Gigafabryki AI to obiekty, które mają umożliwić wdrażanie dużych modeli i aplikacji AI na niespotykaną dotąd w Unii Europejskiej skalę. Specjalny fundusz unijny ma sfinansować budowę pięciu tego typu ośrodków. Zmianie uległa jednak zasada ubiegania się o to konkretne wsparcie.
Pierwotnie miał odbyć się konkurs, w którym mogły wziąć udział państwa członkowskie wraz z zainteresowanymi projektem konsorcjami. Po zmianach zaproponowanych przez Komisję Europejską, planowany jest przetarg europejski, w którym będą mogły startować tylko firmy lub konsorcja firm. Z kolei państwa członkowskie w tym schemacie musiałyby z góry wyłożyć pieniądze na budowę gigafabryk AI w ich kraju.
Walka o gigafabryki AI
Polska weszła w skład koalicji państw, które ubiegają się o powrót do pierwotnych zasad. Oprócz naszego kraju, w tym gronie znajdują się również Francja, Niemcy, Czechy, Litwa, Hiszpania i Szwecja. Ich postulat ma wkrótce doczekać się rozstrzygnięcia, o czym Polską Agencję Prasową poinformował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
„Kończymy negocjacje z Komisją Europejską w zakresie warunków przetargu do projektu gigafabryk AI. Jeżeli te negocjacje zakończą się w czerwcu – a mam nadzieję, że tak się stanie – to w drugiej połowie roku może ruszyć proces przetargowy. Polska zbudowała koalicję państw, które wstrzymały nieoptymalne propozycje Komisji Europejskiej. Teraz jesteśmy blisko wypracowania rozwiązania, które wzmocni suwerenność cyfrową Unii Europejskiej. W związku z tym jestem optymistą, że projekt gigafabryk zostanie poprawiony tak, jak Polska, Francja i Niemcy proponowały” – powiedział PAP wiceminister cyfryzacji.
Niestety w międzyczasie zmianie uległy również pierwotne założenia projektu, w który zaangażowała się Polska. Chodzi o konsorcjum Baltic AI GigaFactory, zgłoszone wraz z Litwą, Łotwą i Estonią oraz firmami i instytucjami naukowymi z tych krajów. Po wycofaniu się z projektu Estonii i Łotwy, współpraca jest kontynuowana przez Polskę i Litwę.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)