8 lipca 2026 roku może być przełomową datą dla krajowego rynku pracy. To właśnie od tego dnia Państwowa Inspekcja Pracy zyskała szerokie możliwości kontroli umów cywilnoprawnych. W konsekwencji organ może kwestionować umowę zlecenia, o dzieło lub kontrakt B2B. Będzie tak, jeśli sposób wykonywania pracy odpowiada warunkom właściwym dla umowy o pracę. Pierwsze reakcje potwierdzają, że reforma PIP stała się dla firm bodźcem do przeglądu umów i zasad współpracy.
Kiedy umowę cywilnoprawną można uznać za etat?
Wspomniane warunki „właściwe dla umowy o pracę” wynikają wprost z Kodeksu pracy. Artykuł 22 dokumentu wskazuje na podstawowe przesłanki, które świadczą o stosunku pracy. Zgodnie z jego treścią, taki zachodzi w przypadku m.in.: stałego miejsca i godzin wykonywania obowiązków, bieżących poleceń i nadzoru ze strony przełożonego, obowiązku osobistego świadczenia stosunku pracy, wykonywania stałych i powtarzalnych zadań, otrzymywania regularnego wynagrodzenia niezależnie od efektu zlecenia, a także braku realnej swobody w organizacji pracy.
Reforma PIP a przebieg kontroli
Efektem przeprowadzonej przez PIP kontroli może być wydanie decyzji administracyjnej, która stwierdza istnienie stosunku pracy. Wcześniej musi jednak dojść do ustalenia tego faktu. To nie nastąpi jedynie na podstawie analizy umowy.
Sprawdzeniu mogą zostać poddane również dokumenty potwierdzające sposób wykonywania pracy, organizacja zadań, harmonogramy i zasady raportowania. Organ zbada również czynności, takie jak komunikacja z przełożonymi czy faktyczna samodzielność osoby wykonującej zadania.
W pierwszej kolejności inspektor będzie mógł wezwać przedsiębiorcę do usunięcia naruszeń. Dopiero brak dostosowania się do zaleceń może prowadzić do wydania decyzji administracyjnej. Przedsiębiorcy będzie przysługiwać od niej odwołanie do sądu pracy.
Konsekwencje
Jeśli decyzja zostanie utrzymana, konieczność przekształcenia umowy w umowę o pracę nie będzie jedyną konsekwencją kontroli. Od tego momentu strona umowy powinna być traktowana jak pracownik etatowy, z prawami i obowiązkami wynikającymi z Kodeksu pracy. Oznacza to m.in. obowiązek rozliczania składek ZUS jak przy umowie o pracę i zapewnienie wynagrodzenia co najmniej na poziomie minimalnym. Pracodawca będzie musiał także udzielić pracowikowi urlopu wypoczynkowego oraz stosować przepisy o czasie pracy, przerwach i BHP. To jednak wciąż nie wszystko.
„Skutki mogą dotyczyć nie tylko bieżącego zatrudnienia. Jeżeli umowa cywilnoprawna zostanie uznana za stosunek pracy, przedsiębiorca może zostać zobowiązany do skorygowania wcześniejszych rozliczeń z ZUS i urzędem skarbowym. Oznacza to konieczność prawidłowego naliczenia zaległych składek społecznych i zdrowotnych, podatku dochodowego oraz innych obowiązków publicznoprawnych związanych z zatrudnieniem pracownika” – mówi Joanna Łuksza, kierownik Zespołu Ekspertów Księgowych w IFIRMA.PL.
Reforma PIP – pierwsze reakcje
W mediach szybko zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące firm, które mogłyby w pierwszej kolejności stać się przedmiotem działań kontrolnych. Branżowe portale przypominały, że w przeszłości zawieranie umów B2B z pilotami i stewardessami było sposobem na ograniczenie kosztów, jaki zastosowano podczas restrukturyzacji w Polskich Liniach Lotniczych LOT.
Portal Money.pl zwrócił się do przewoźnika z pytaniami o możliwe działania w związku nowelizacją przepisów. Z odpowiedzi udzielonej przez LOT wynika, że firma nie zamierza zmieniać swojego modelu zatrudniania, a zasadność tej decyzji potwierdzają wcześniejsze działania kontrolne organów administracyjnych. Pracodawca podkreślił również, że wybór formy współpracy jest także decyzją pracowników.
„Osoby preferujące umowę o pracę mogą ją zawrzeć zarówno przychodząc do firmy, jak i po dowolnym okresie współpracy w formule B2B. Wciąż wiele osób decyduje się jednak na prowadzenie działalności gospodarczej, jako formułę zapewniającą większą zawodową swobodę, szczególnie biorąc pod uwagę specyfikę branży lotniczej. Między innymi z tych względów zakładamy, że ostatnia zmiana przepisów dotyczących PIP jest neutralna dla PLL LOT. W ostatnich 10 latach zapadł też tylko jeden prawomocny wyrok, uznający współpracę B2B za umowę o pracę” – głosi treść odpowiedzi PLL LOT, opublikowana na portalu Money.pl.
Zgodnie ze sprawozdaniem na koniec 2024 roku na umowę o pracę zatrudniono w PLL LOT 124 z około 900 pilotów. W przypadku personelu pokładowego w takiej sytuacji znajdowało się wtedy 321 z 1,7 tys. pracowników.
Pyszne.pl planuje zwolnienia
Inaczej sytuacja rozwija się w przypadku właściciela platformy Pyszne.pl. Takeaway Express Poland ogłosiło, że do końca sierpnia ma zamiar zwolnić wszystkich pracujących obecnie w firmie kurierów. Chodzi o 5 tys. osób. Kurierzy otrzymają w zamian propozycję zatrudnienia u jednego z pięciu partnerów flotowych platformy.
Do tej pory pracowali oni na umowach zlecenia z gwarantowaną stawką godzinową i dodatkowymi bonusami. Po zmianach kurierzy wynagradzani byliby jedynie za wykonane dostawy. W spółce trwa już kontrola PIP, realizowana w ramach nowych przepisów.
„Chcę to jednoznacznie powiedzieć: po zmianach z 8 lipca, jeśli warunki wykonywania kontraktu cywilnoprawnego wskazują na zatrudnienie etatowe, wówczas Państwowa Inspekcja Pracy będzie podejmować działania zmierzające do przekształcenia takiego kontraktu w etat. Ewentualne rozwiązanie, wypowiedzenie lub wygaśnięcie umowy cywilnoprawnej w trakcie kontroli nie będzie stanowiło przeszkody do wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy. Co ważne, zatrudnieni na kontraktach będą mieli wtedy możliwość dochodzenia swoich roszczeń przed sądem pracy” – mówi Janusz Krasoń, Główny Inspektor Pracy, cytowany przez portal Business Insider.
Przypadek Takeaway Express Poland to na razie najgłośniejsza sprawa związana z praktyczymi skutkami reformy PIP. Efekty prowadzonej obecnie kontroli będą dla reszty rynku pracy ważnym sygnałem tego, co w praktyce zmieniły nowe uprawnienia organu. A to może skłonić do podejmowania przez pracodawców dalszych działań.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)