Startup Oura nie miał ostatnio dobrej prasy. Wiadomości dotyczące tego projektu zostały zdominowane przez informacje związane z pozwem zbiorowym przeciwko producentowi inteligentnych pierścionków. Te, zdaniem grupy klientów, miały w rzeczywistości nie oferować obiecywanych przez twórców funkcjonalności związanych z pomiarem snu. Ewentualne sądowe rozstrzygnięcie tej kwestii nie wstrzymało jednak innego z planów projektu.
Oura chce wejść na giełdę
A ten dotyczy giełdowego debiutu. Już w maju firma poinformowała o złożeniu poufnego wniosku o IPO. Agencja Bloombergo dowiedziała się niedawno o najnowszych szczegółach związanych z tym procesem. Ten, jak się okazuje, jest coraz bliżej realizacji.
Zdaniem źródła, do pierwszego dnia notowań startupu na giełdzie w Nowym Jorku może dojść już we wrześniu. Co więcej, firma zakłada, że w wyniku tego procesu uda jej się pozyskać nawet do 3 mld dolarów. To przyczyniłoby się z kolei do wyceny na poziomie 16 mld dolarów.
Jak widać, mający swoje siedziby w San Francisco i w Finlandii projekt, nie obawia się negatywnych konsekwencji związanych z niedawnymi medialnymi doniesieniami. Ostatnia wycena startupu Oura miała miejsce we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy to po rundzie finansowania serii E projekt osiągnął wartość 10,9 mld dolarów.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)