Zdjęcie: Dilok Klaisataporn/Shutterstock
Zakład Ubezpieczeń Społecznych podzielił się najnowszymi informacjami dotyczącymi wysokości wypłacanych przez niego świadczeń emerytalnych. Te obejmują dane według stanu na czerwiec bieżącego roku. Widać w nich dużą dysproporcję pomiędzy sumami, które wynoszą najwyższe i najniższe emerytury. Podczas, gdy rekordzista otrzymuje co miesiąc kwotę 54 tys. zł, świadczenie o najniższej wartości to zaledwie 2 grosze.
„Dzieje się tak dlatego, że w polskim systemie prawo do emerytury ma każdy, kto przepracował choćby jeden dzień, jednak by otrzymać najniższą emeryturę – która wynosi 1978,49 zł – trzeba mieć 20 lat stażu pracy w przypadku kobiet i 25 – mężczyzn” – wyjaśnia Iwona Kowalska-Matis regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku.
Najwyższe emerytury
Sumy najwyższych emerytur mogą robić wrażenie. Druga co do wielkości kwota również dależy do mieszkańca Śląska. Jest zaledwie o 500 zł niższa od rekordzisty – wynosi więc 53,4 tys. zł miesięcznie. Podium zamyka mieszkaniec województwa mazowieckiego. W jego przypadku miesięczne świadczenie ma wartość 45,3 tys. zł.
W jaki sposób można osiągnąć tak wysokie wartości? Historie osób pobierających najwyższe emerytury pokazują, że łączy je przede wszystkim bardzo długa aktywność zawodowa i późne przejście na emeryturę.
„Kluczowe jest przedłużanie lat pracy. Na rekordowe emerytury składają się bowiem trzy czynniki: dodatkowe składki, waloryzacja kapitału oraz krótszy okres prognozowanych wypłat […] Dłuższa praca oznacza kolejne składki na koncie w ZUS, a późniejsze przejście na świadczenie wiąże się również z przyjmowanym do wyliczenia wysokości emerytury krótszym średnim dalszym trwaniem życia, przez które dzielona jest podstawa obliczenia świadczenia” – wyjaśnia Iwona Kowalska-Matis.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)