RTG w przemysłowej skali. Polski Muotech z innowacją o szerokim zastosowaniu

Informacje o autorze

10 sierpnia 2026
Udostępnij:

W jaki sposób poddać analizie figury do gry w szachy wykonane z chleba przez więźniów obozu koncentracyjnego, nie niszcząc przy tym cennej kolekcji? Odpowiedzią może być technika obrazowania mionowego, którą z powodzeniem wdraża polska firma Muotech.

RTG w przemysłowej skali. Polski Muotech z innowacją o szerokim zastosowaniu

Obrazowanie mionowe jest technologią, która wykorzystuje cząstki promieniowania kosmicznego do tworzenia obrazów wnętrza obiektów i struktur. To nieiwazyjna metoda badania, którą w przeszłość wykorzystywano już na przykład do skanowania Wielkiej Piramidy w Gizie. To właśnie dzięki radiografii mionowej naukowcy odkryli w tym obiekcie w 2017 roku wielką, ukrytą pustkę. Jednym z podmiotów, który specjalizuje się obecnie w tej technologii, jest polska firma Muotech.

Miony i ich wykorzystanie

Projekt powstał niejako w odpowiedzi na pytanie ze wstępu tego artykułu. Renata Bożek z Muzeum Auschwitz poszukując odpowiedniej metody, podzieliła się swoim doświadczeniami z polską astrofizyczką Noemi Zabari. Ta opowiedziała jej o zastosowaniu mionów.

„Czym są miony? Mówiąc najprościej, to cząstki, które powstają w ziemskiej atmosferze, gdy trafia w nią promieniowanie kosmiczne. Choć nikt mionów nie widzi ani nie czuje, to wiemy, że w ciągu minuty dociera do nas około 10 tys. tych cząstek na metr kwadratowy. Są one nieszkodliwe, a ich ogromną zaletą jest zdolność do przenikania przez grube warstwy materiałów” – tłumaczy Noemi Zabari, CEO firmy Muotech.

Zastosowanie tych cząstek pozwala np. uzyskać trójwymiarowe obrazy mostów, tuneli czy budynków żelbetowych, identyfikując ubytki materiału, pustki, anomalie czy korozję. Technologia ma dodatkowo jedną kluczową zaletę – proces jej zastosowania nie zakłóca w żadnym stopniu innych trwających prac. Z tego powodu doskonale sprawdza się podczas inspekcji cennych obiektów, infrastruktury krytycznej, formacji geologicznych, czy komponentów przemysłowych.

„Metoda obrazowania mionowego, podobnie jak badanie RTG, pozwala uzyskać dokładną informację o wewnętrznej strukturze analizowanego obiektu, wykorzystując kontrast wynikający z różnic gęstości materiałów.  W odróżnieniu od RTG nie wymaga ona szkodliwego źródła promieniowania. W przypadku mionów mamy naturalne źródło emisji na każdym metrze kwadratowym, niezależnie od tego, gdzie się znajdujemy. To pozwala na skanowanie obiektów w przemysłowej skali” – dodaje Noemi Zabari.

Szerokie zastosowanie

Te właściwości sprawiają, że obrazowanie mionowe w wielu zastosowaniach stanowi lepszą alternatywę dla innych metod obrazowania, np. radiografii czy tomografii rentgenowskiej. Te nadają się przede wszystkim do skanowania małych obiektów. 

Jako przykład Noemi Zabari podaje kopalnię, w której chcemy ocenić poziom bezpieczeństwa i zidentyfikować tzw. pustki. Zastosowanie georadaru pozwala na skanowanie powierzchni jedynie do kilkudziesięciu metrów w głąb, wyłącznie w sprzyjających warunkach. Użycie technologii obrazowania mionowego pozwala uzyskać z kolei obraz obiektów znajdujących się nawet 1–3 km pod powierzchnią ziemi.

Źródło: Muotech

Metoda znajduje zastosowanie również w sektorze energetycznym. Tu może służyć na przykład do identyfikowania magazynów energii czy wymienników ciepła. Istotnym obszarem wykorzystania mionów są też bezpieczeństwo narodowe i archeologia.

„Miony pozwalają np. wykrywać nielegalnie zbudowane tunele podziemne w pobliżu granicy, zidentyfikować materiały niebezpieczne, takie jak pluton czy uran, a także zobaczyć, co znajduje się w kontenerze, którego z różnych powodów nie można otworzyć” – wymienia założycielka projektu.

Pierwsze sukcesy Muotech

Technologia obrazowania mionowego, którą rozwija polska firma, łączy detektory z oprogramowaniem do analizy i wizualizacji danych. Pierwsze pilotaże Muotech są prowadzone nie tylko w Polsce, ale również w Izraelu i Maroku.

„Zawsze przed realizacją projektu tworzymy symulację, która w oparciu o dane nt. powierzchni czy materiału określa liczbę i rodzaj potrzebnych detektorów oraz to, ile będzie trwał proces i jaką rozdzielczość obrazu uzyskamy, bo to ma przełożenie na koszty i efekty. Na tej podstawie podejmujemy decyzję czy obrazowanie mionowe jest najlepszym możliwym rozwiązaniem, czy też lepiej skorzystać z innych metod” – wyjaśnia Noemi Zabari.

Plany Muotech obejmują dynamiczną komercjalizację technologii i rozwój działalności na rynkach międzynarodowych. W tym celu spółka pracuje nad nową generacją detektorów, które będą mniejsze, lżejsze i łatwiejsze w transporcie oraz instalacji. Równolegle rozwijana jest nowa wersja oprogramowania. Jedna z możliwości zakłada również stworzenie rozwiązania, które będzie łatwiejsze we wdrożeniu i dostępne dla klientów w modelu SaaS.

Zwiększyć zainteresowanie inwestorów

Na przeprowadzenie wyżej opisanych działań firma zamierza pozyskać zewnętrzne finansowanie. Do tej pory rozwój projektu był możliwy dzięki zastosowaniu  prywatnego finansowania, przychodów z działalności oraz programu „Platformy startowe dla nowych pomysłów” PARP.

„Wsparcie PARP było dla nas pierwszym znaczącym impulsem finansowym, który pozwolił zbudować zespół i przyspieszyć rozwój technologii. Bez niego nie powstałyby nasze algorytmy, nie moglibyśmy rozpocząć działań sprzedażowych ani stworzyć systemu symulacji, który dziś wykorzystujemy przy przygotowywaniu ofert. Dzięki niemu jesteśmy w stanie w krótkim czasie pokazać potencjalnym klientom, jakie rezultaty mogą osiągnąć dzięki obrazowaniu mionowemu. Przed otrzymaniem dofinansowania przygotowanie takich analiz zajmowało nam tygodnie, a czasem nawet miesiące” – podsumowuje Noemi Zabari.

Źródło grafiki: Muotech

Polecamy

Więcej w tym dziale: