Hollywood znów w rozkwicie. Szansa na powrót do zysków sprzed pandemii

Informacje o autorze

07 lipca 2026
Udostępnij:

Letnie seanse w sposób niewidziany od wielu lat przyciągają do kin amerykańskich widzów. Utrzymanie obecnej tendencji może sprawić, że roczne zyski Hollywood znów przekroczą poziom 10 mld dolarów.

Hollywood znów w rozkwicie. Szansa na powrót do zysków sprzed pandemii

Światowe kino wciąż nie może otrząsnąć się ze skutków pandemii. Jej konsekwencje były dla tej branży wyjątkowo dotkliwe. Ograniczenia aktywności społecznej odbiły się szczególnie na wynikach sprzedażowych rynku filmowego. Jednocześnie, w myśl zasady, że przyroda nie lubi próźni, rozkwit odnotowały w tym czasie platformy streamingowe. Aktualne tendencje dotyczące kina są jednak optymistyczne. Te związane są z informacjami z Hollywood – światowej stolicy branży.

Letni sezon papierkiem lakmusowym kina

Branżowi analitycy podkreślają, że kluczowym z perspektywy prognoz jest dla tego rynku sezon letni. Pod tym pojęciem rozumie się w tym przypadku okres przypadający od pierwszego weekendu maja do amerykańskiego Święta Pracy. Te corocznie obchodzone jest w pierwszy poniedziałek września.

Historyczne dane pokazują, że to właśnie ten czas odpowiada za około 40% całorocznego rocznego box office’u w Hollywood.

„Letnie wyniki kasowe są niezwykle ważne. Mają kluczowe znaczenie dla ogólnej kondycji branży i tego, co wróży ona na cały rok” – powiedział stacji CNBC, Paul Dergarabedian, szef trendów rynkowych w firmie Rentrak.

Nad Hollywood zaświeci słońce?

Jeśli wierzyć ekspertowi, to przyszłość światowego kina maluje się w optymistycznych barwach. Tegoroczny sezon letni do tej pory przyniósł bowiem 1,8 mld dolarów przychodów z biletów. To wartość o zaledwie 2% niższa niż osiągnięta w tym samym czasie 2019 roku, a więc okresu sprzed pandemii. Wtedy to regułą było uzyskiwanie w sezonie letnim wpływów w wysokości co najmniej 4 mld dolarów.

Utrzymanie obecnego tempa oznaczałoby nie tylko powrót do „kinowej normalności”. Hollywood jest również na dobrej drodze do tego, by zamknąć rok przychodami z biletów, których wartość przekroczy sumę 10 mld dolarów.

Bohaterowie sukcesu

Choć kino lubi bohaterów, to sezon letni w USA nie zaczął się jednak filmami tego typu. Jego pierwszym dużym hitem była premiera filmu Disneya „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Następnie swoją obecność na rynku dwiema produkcjami zaznaczyło studio Universal. Mowa o filmach „Obsession” i „Backrooms”. O sezon letni zahaczyła również końcowa sprzedaż biletów na film „Michael”.

Łączne przychody z tych czterech produkcji to prawie 850 mln dolarów, zgodnie z danymi Rentrak. Co ciekawe, mniej więcej tyle samo Disney i Marvel zarobiły w box office’ie w 2019 roku w tym samym okresie.

Co więcej, czerwcowa premiera filmu „Toy Story 5” osiągnęła najlepszy w historii przychód z otwarcia. Jego wartość to 160 mln dolarów.

Zmiana tendencji i dalszy optymizm

Branżowi analitycy sygnalizują, że zachowanie widzów zaczyna się zmieniać. Chodzi o utrzymującą się wysoką sprzedaż biletów nawet tygodnie po premierze filmu. Zazwyczaj po weekendzie premierowym sprzedaż danego tytułu spada o 50–70%. W przypadku produkcji takich jak „Michael”, „Obsesja”, czy „Project Hail Mary” spadki sięgnęły jedynie od 20 do 40%. To sygnał, że filmy w dalszym ciągu przyciągają do kin nowych widzów.

A w perspektywie są jeszcze kolejne premiery. Eksperci prognozują, że „Spider-Man: Brand New Day” może mieć najlepszy weekend otwarcia w tym roku. Premiera filmu będzie miała miejsce 31 lipca. Niektórzy analitycy twierdzą, że w weekend otwarcia film zarobi od 200 do 250 mln dolarów.

Jeśli te przypuszczenia się potwierdzą, to Hollywood będzie na dobrej drodze, by w sezonie letnim osiągnąć przychód w wysokości przekraczającej 4 mld dolarów. A to kluczowy krok, by także w kinie zapomnieć o pandemii.

Polecamy

Więcej w tym dziale: