Prawne regulacje i obostrzenia mogą skutecznie utrudnić rozwój biznesu. Wiedzą o tym chociażby prowadzący projekty technologiczne na terenie Unii Europejskiej. Od niedawna do czynienia z tym zjawiskiem mają również giganci technologiczni z USA. Choć ograniczenie nałożone przez Donalda Trumpa na eksport modeli startupu Anthropic dobiegło końca, to firmy chciałyby uniknąć tego typu sytuacji w przyszłości. Interesujący sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa zaproponował Sam Altman i startup OpenAI.
OpenAI chce podzielić się zyskami
Jak informuje Financial Times, twórca projektu miał przedstawić propozycję przekazania 5% udziałów w firmie na rzecz amerykańskiego państwowego funduszu majątkowego. Pomysł Altmana wymagałby wykonania podobnego kroku przez jego konkurentów. Środki z funduszu „mogłyby być przekazywane bezpośrednio obywatelom, umożliwiając większej liczbie osób bezpośredni udział w korzyściach płynących ze wzrostu napędzanego przez sztuczną inteligencję, niezależnie od ich początkowego majątku lub dostępu do kapitału”.
Pomysł ma znajdować się na razie na etapie wstępnych rozmów. Nie oznacza to, że nie ma szans na jego zrealizowanie. Formalnie wymagać będzie jednak zgody Kongresu, co znacznie wydłuży cały proces.
Pozorna filantropia Sama Altmana ma drugie dno. Oprócz zyskania przychylności rządu USA może być także czymś w rodzaju uderzenia wyprzedzającego. W przestrzeni politycznej od dawna pojawiają się postulaty dodatkowego opodatkowania firm rozwijających modele AI. Najbardziej skrajna propozycja autorstwa senatora Berniego Sandersa to jednorazowy podatek w wysokości 50% od akcji spółek z branży.
W tym przypadku 5% udziałów w projekcie wydaje się niską ceną za uzyskanie świętego spokoju.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)