Zdjęcie: Summit Art Creations/Shutterstock
Rozwój nowoczesnych technologii sprzyja narastaniu poważnego problemu, z którym musi się mierzyć rynek pracy. Mowa o autentyczności profilów kandydatów do pracy i odpowiedzi udzielanych przez nich podczas procesów rekrutacyjnych. Skala zjawiska jest poważna, o czym świadczą branżowe dane.
Według ankiety Equifax 73 proc. specjalistów HR zetknęło się z fałszywymi lub wprowadzającymi w błąd danymi przekazywanymi przez kandydatów. To znacząco wpływa na poprawność decyzji, które podejmują rekruterzy. Aż 36 proc. z nich przyznaje, że treści tworzone przy użyciu AI zmniejszają ich pewność przy podejmowaniu decyzji rekrutacyjnych. Pomoc w jej przywróceniu oferuje narzędzie firmy BizYou.
Problem, który nie znika wraz z zatrudnieniem
Wielowymiarowość skutków upowszechnienia narzędzi sztucznej inteligencji szybko zwróciła uwagę założycielki projektu – Katarzyny Lorenc. Jej zdaniem obecne deklaracje kandydatów do pracy przypominają odpowiedzi uzyskiwane w różnego rodzaju badaniach i wywiadach. Te, często nie wyrażają prawdziwym potrzeb, przez co podejmowane społeczne działania nie zawsze są efektywne.
W przypadku procesów rekrutacyjnych efekty problemu nie znikają wraz z zatrudnieniem. Jak podaje PAP, w Polsce 71 proc. pracowników nie czuje pełnego bezpieczeństwa psychologicznego w miejscu pracy. To może sprzyjać przemilczaniu problemów, łagodzeniu opinii czy udzielaniu odpowiedzi zgodnych z oczekiwaniami otoczenia.
Truler od BizYou
Odpowiedzią na tego typu zagadnienia na rynku pracy może być Truler. Pod tym pojęciem kryje się oparta na sztucznej inteligencji platforma mająca za zadanie uzupełniać klasyczne badania HR poprzez ocenę szczerości odpowiedzi. Zamiast ograniczać uczestnika do wyboru odpowiedzi na skali lub wpisania komentarza, pozwala mu również odpowiadać głosowo na pytania otwarte. Następnie kilka współpracujących ze sobą modeli AI analizuje zarówno treść wypowiedzi, jak i sposób, w jaki została udzielona.
„Szukałam rozwiązania, które pozwoliłoby dotrzeć bliżej rzeczywistości i zrozumieć, co kryje się pod deklaracjami. Okazało się, że przy odpowiednio zaprojektowanych badaniach możemy w głosie odróżniać komunikaty bardziej szczere od mniej szczerych i później adaptować tę wiedzę do rzeczywistości organizacyjnej, żeby znajdować miejsca, gdzie bezpieczeństwo psychologiczne jest naruszone” – mówi Katarzyna Lorenc, CEO Bizyou.
Jak podaje twórca, system bierze pod uwagę ponad 500 wskaźników, z czego ponad 400 związanych z głosem, a ponad 100 z tekstem. Analizowane są m.in. zmiany wysokości głosu, jego drżenie czy cechy widma akustycznego. Równocześnie modele szukają określonych wzorców językowych. Na tej podstawie przy poszczególnych odpowiedziach powstaje wskaźnik zaufania oraz informacja o tym, na ile różne modele AI są zgodne w swojej ocenie.
Firma deklaruje trafność wskazań swojego narzędzia na poziomie 84 proc.
Kluczowe założenie
BizYou, że Truler nie jest narzędziem, mającym określać prawdomówność pracownika. Przyczyną zmiany sposobu mówienia równie dobrze może być bowiem stres, zmęczenie, czy większe obciążenie poznawcze. Wynik analizy ma pełnić bardziej rolę wskazówki dla specjalisty HR – pokazywać, na których odpowiedziach można pewniej oprzeć dalsze działania, a gdzie warto pogłębić temat.
„Jednym z moich motywatorów do opracowania Trulera było działanie przeciw mobbingowi. Zdarzają się sytuacje, w których ktoś tak sterroryzował otoczenie, że podczas badań ludzie przestają korzystać ze skali i odpowiadają schematycznie, jakby byli przestraszeni. Jeśli mam tylko wysokie oceny, trudno powiedzieć klientowi, że coś jest nie tak. Jeżeli natomiast w głosie pojawia się silne wahanie czy napięcie, dostajemy sygnał: «zwróć uwagę, te dane mogą nie odzwierciedlać całej rzeczywistości». W toksycznych sytuacjach organizacja i bez danych jest na straconej pozycji” – podkreśla Katarzyna Lorenc.
Istotne wsparcie
Twórcy zastosowanie Trulera widzą również daleko poza branżą HR. Ich zdaniem narzędzie może być także wykorzystywane w badaniach naukowych, społecznych, czy marketingowych.
Ten potencjał zdają się również dostrzegać inwestorzy projektu. Rozwiązanie zostało ostatnio wyróżnione dotacją przyznaną w ramach Ścieżki SMART – działania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), finansowanego z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Jej wysokość to ponad 2,5 mln zł.
„Projekt pozwolił nam wnieść wkład zarówno do badań podstawowych, ważnych dla naukowców, jak i do praktyki pomiaru. Udało się więc osiągnąć coś w rodzaju win-win między nauką a biznesem. Bez finansowania skala, rzetelność i jakość badań byłyby inne – biznesowo pewnie skończylibyśmy na proof of concept. Doceniłam także sam proces przygotowania wniosku. Po jego złożeniu miałam poczucie, że jako osoba zaangażowana w przygotowanie projektu jestem też lepiej przygotowana do zarządzania nim” – mówi założycielka BizYou.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)