Moda dla kobiet biznesu i biznes modowy

MARLU to nie tylko butik, to przede wszystkim firma rodzinna, a jej nazwa nie jest przypadkowa – tworzą ją pierwsze litery imion jej założycielek. O tym , co jest najtrudniejsze w modowym biznesie oraz jak stworzyć ubrania, które będą się sprzedawać rozmawiamy z Agatą Ulą Rzepniewska, współwłaścicielką i dyrektor kreatywną marki MARLU.

– Nazwa MARLU pochodzi od imion wszystkich najbliższych mi kobiet, więc jest to Marta, Ania, Rzepniewskie – nazwisko, Lila, Ula – to są początki imion naszych silnych kobiet z rodziny. I tak samo w naszym znaku, w naszym logo – jest linia nieskończoności, linia miłości i uważam, że w rodzinie siła i stąd to się wszystko wzięło – mówi Agata Ula Rzepniewska, współwłaścicielka i dyrektor kreatywna marki MARLU

Podział obowiązków jest jasny – sprawami organizacyjnymi zajmuje się Marta. Agata jest tu od projektowania i tworzenia kolekcji. I dobrze, bo jak sama mówi dla niej to właśnie sprawy papierkowe są najtrudniejsze. Z czym jeszcze trzeba się zmierzyć prowadząc biznes modowy?

– Chciałabym żeby doba była dłuższa, więc najtrudniejsza jest organizacja tego dobrze. My mamy swoją szwalnię. Musimny dzielić mnie przede wszystkim między pracę w szwalni, gdzie robię wszystkie konstrukcje i wykonuje nowe modele, a późniejszymi właśnie przymiarkami z klientkami, które indywidualnie zawsze spotykają się ze mną, tak zebym mogła im doradzić co będzie dla nich najlepsze, najkorzystniejsze – mówi Rzepniewska.

Agata Ula Rzepniewska jest absolwentką Międzynarodowego Instytutu Projektowania i Marketingu Mody z siedzibą we Florencji – Polimoda. Zdobyte wykształcenie przekłada się na precyzyjne kroje oraz wyjątkowe wzornictwo. Wszystkie projekty MARLU łączy charakterystyczny styl – połączenie ponadczasowej klasyki z nutą nonszalancji. Wszystkie kolekcje odszywane są w Polsce, w rodzinnej szwalni z ponad 20 – letnią tradycją, którą założyła mama sióstr Rzepniewskich.

Jak jednak tworzyć ubrania, które będą się sprzedawały? Zdaniem Agaty Uli Rzepniewskiej najważniejsza jest jakość i surowiec.

– Po dwóch i pół roku mogę chyba powiedzieć, że słyniemy już z garniturów i tak naprawdę bardzo dużo kobiet, tak naprawdę bizneswoman do nas przychodzi, żeby uszyć sobie coś idealnie dla siebie na miarę i jestem z siebie bardzo dumna – dodaje.

Zobacz także na MamBiznes.pl

Justyna Smolińska

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*