Polka sprzedaje wegańskie zegarki. Wykorzystała skórki jabłek

Inspiracją do stworzenia jej biznesu była historia polskiej agentki brytyjskiego wywiadu – Krystyny Skarbek. To właśnie ta odważna kobieta spowodowała, że Agnieszka Bobrukiewicz zdecydowała się rozkręcić własny biznes. Stworzyła własną markę zegarków, a obecnie chce podbić rynek modelem z wegańskim paskiem. Jest on wytwarzany z surowca pozyskanego ze skórek jabłek i w pełni biodegradowalny. 

O pomyśle na zegarek z wegańskim paskiem, przewagach i zaletach takiego rozwiązania, procesie produkcji i jego poszczególnych elementach, zainteresowaniu niecodziennym rozwiązaniem oraz o tym, czy Polska jest dobrym rynkiem dla produktów wegańskich opowiada założycielka marki zegarków Christine Granville.

Grzegorz Marynowicz: Przyznam szczerze, że jak usłyszałem o zegarkach z wegańskimi paskami to się lekko uśmiechnąłem. Skąd pomysł, by wykorzystać skórkę jabłka do wytwarzania paska?

Agnieszka Bobrukiewicz: Chciałam zrobić coś zupełnie innego niż konkurencja, nowatorskiego. Od zawsze, niezależnie jaki biznes rozwijam staram się stawiać na innowacyjne i niestandardowe rozwiązania. Robiąc research i myśląc o nowej kolekcji pasków natrafiłam na artykuł w którym przedstawione były dane: rocznie produkujemy około 12 mln ton odpadów. Oznacza to, że przeciętnemu Polakowi wystarczy 12 miesięcy, by wytworzyć ponad 300 kg odpadów. Większość tych śmieci składowana jest na wysypiskach, recyklingowi poddawany jest tylko niewielki odsetek. Natomiast wytłoczyny z jabłek stanowią największy ilościowo odpad organiczny w przetwórstwie owocowo-warzywnym, dziennie powstaje około 500 ton wytłoków. Dlatego postanowiłam poszukać producenta, który pomógłby nam je wykorzystać. Okazało się, że istnieje sposób na przetworzenie pozostałości z jabłek w niezwykle trwały, imitujący naturalną skórę materiał. Przy jego wytwarzaniu korzysta się wyłącznie z organicznych odpadów, dzięki czemu jest on bezpieczny dla zdrowia, nietoksyczny i całkowicie biodegradowalny.

Proszę opowiedzieć coś więcej o procesie przetwarzania skórki jabłka w pasek do zegarka. Dlaczego akurat jabłko a nie inne owoce?

Cały proces tworzenia materiału polega na obróbce pozostałości po jabłkach. Skóra powstała w takim procesie jest biodegradowalna i pozbawiona szkodliwych dla zdrowia substancji, a przede wszystkim jest to produkt przyjazny środowisku – gdyby nie przetwórstwo pozostałości zostałyby zniszczone wraz ze wszystkimi towarzyszącymi temu procesowi kosztami i szkodami dla środowiska. Dosyć długo szukaliśmy pomysłów i testowaliśmy różne rozwiązania: od skór z liści, kaktusa aż po jabłka. Najważniejszy był dla mnie efekt końcowy: jakość skóry, uzyskane kolory. Materiał wytworzony z przetworzonych wytłoczyn z jabłek kompletnie nas zaskoczył i oczarował, dlatego ostateczny wybór padł właśnie na ten składnik.

Jakie są właściwości takiego wegańskiego paska i przewagi nad tradycyjnym skórzanym?

Skóra z jabłek jest delikatna i porównywalna do skóry naturalnej zarówno z wyglądu, jak i pod względem funkcjonalności. Jest to idealna alternatywa dla osób, które cenią sobie ekologiczne i innowacyjne rozwiązania, zwracają uwagę na skład i jakość materiału, z którego wykonany jest produkt.

Skąd pochodzą pozostałe elementy zegarka? Mechanizm, obudowę produkujecie sami czy zlecacie zewnętrznym podmiotom?

Zegarki Christine Granville wykonane są z najwyższej jakości materiałów. Tarcza i bransolety wykonane są ze stali szlachetnej 316L . Jego serce stanowi precyzyjny japoński mechanizm Miyota. O wytrzymałości świadczy zastosowanie szkła szafirowego w obudowie tarczy, które jest odporne na zarysowania. Paski wykonane są z naturalnych włoskich skór. Bardzo zależy mi na jakości naszych produktów, dlatego współpracujemy ze znanymi,europejskimi firmami, które produkują zegarki dla światowych marek. Natomiast zegarki składane i pakowane są w Polsce.

Zegarki nie są tanie bo ponad 800 zł to spora kwota. Jak kształtuje się popyt na tego typu produkt?

Kształt zegarka jest bardzo klasyczny, to tzw. Tank Watch, który występuje głównie w markach luksusowych. Jeśli chodzi o zegarki w kwocie około 800 zł to 90% z nich ma okrągłe tarcze i są bardzo do siebie podobne. Natomiast bardzo trudno jest kupić Tank Watch w tym przedziale cenowym: zazwyczaj ceny kształtują się od kilku tysięcy w górę. Dlatego postanowiliśmy stworzyć dokładnie taki model zegarka ale w przystępnej cenie. Stawiamy na nisze i nasz produkt kierujemy wyłącznie do kobiet, które lubią klasykę i chcą się wyróżniać.

Dodatkowo za naszą marką stoi ciekawa historia. Inspiracją do stworzenia marki była historia polskiej agentki brytyjskiego wywiadu – Krystyny Skarbek – kobiety silnej, piekielnie inteligentnej i niezwykle odważnej. To właśnie jej osobowość i temperament stały się podstawą do stworzenia marki Christine Granville. Marki mocno wspierającej kobiety i zachęcającej do działania. Od lat jestem mentorką i dzielę się swoją wiedzą z kobietami, dlatego kluczową misją Christine Granville jest wzmacnianie kobiet w środowisku biznesowym poprzez przekazywanie 8 złotych ze sprzedaży każdego zegarka na Fundacje wspierająca rozwój kobiet w biznesie, co powoduje że wiele kobiet utożsamia się z naszym DNA i chętnie dołącza do naszej społeczności – silnych i wspierających się kobiet.

Czy kierujecie ofertę tylko do klienta w Polsce? Myślicie o zagranicy a może już tam jesteście?

Nasze zegarki sprzedajemy głównie w Polsce i obecnie skupiamy się tylko na naszym rynku, ale mamy coraz więcej zamówień z Czech, UK, Niemiec czy Belgii, więc w kolejnym roku będziemy budować świadomość marki również w Europie oraz poza nią.

Jakimi kanałami docieracie do klientów? Sprzedaż prowadzona jest przez Facebooka, google? A może tradycyjne sklepy stacjonarne? Jak to wygląda?

Zegarki sprzedajemy głównie online – w naszym sklepie internetowym, ale również podczas biznesowych konferencji dla kobiet. Stawiamy na kampanie google i FB. Kolejnym krokiem w naszej strategii jest nawiązanie współpracy z centrami handlowymi.

Zapewne stawiacie sobie jakieś cele sprzedażowe. Jaka liczba sprzedanych sztuk będzie zadowalająca?

W mojej poprzedniej firmie ktoś napisał pod moim zdjęciem: SKY IS NOT THE LIMIT. Tutaj kierujemy się podobną zasadą. Mamy założenia biznesowe, które realizujemy i sukcesywnie podkręcamy z każdym sezonem, dzięki czemu sprzedaż rośnie. Moim celem jest stworzenie silnej i globalnej marki, która wspiera kobiety w biznesie na całym świecie.

Czy Polska to dobry rynek na produkty wegańskie? Wydaje się, że to spora, ale jednak nisza. A może się mylę?

Mamy już bardzo zaawansowany trend który rozwija się na całym świecie w bardzo szybkim tempie. Z badań IQS wynika, że już 43 % Polaków mocno ogranicza spożycie mięsa. Natomiast globalny rynek produktów dla wegan jest już wart ponad 25 mld dol. Dlatego rynek pojawiajacych sie “zamienników “ ma bardzo duże perspektywy. Jest wiele osób, które wybierają tylko i wyłącznie produkty wegańskie. My wsłuchujemy się w potrzeby naszych klientek i chcemy, aby miały możliwość wyboru – dlatego zdecydowaliśmy się wprowadzić dodatkowo do naszej oferty produkt w 100% ekologiczny. Przeczytaj także:

Komentarze

Avatar

K. Tolik

2 września 2020 Odpowiedz

Jak można takie bzdury wypisywać? Najpierw: „zegarek z wegańskim paskiem”, a dalej:
„Paski wykonane są z naturalnych włoskich skór.” Może p. Grzegorz przeczytałby swój tekst przed opublikowaniem?

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*