Pomysł na biznes w Polsce: dom strachu

Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o escape roomach, teraz są jedną z chętniej wybieranych form rozrywki. Dużo wskazuje na to, że scenariusz czeka domy strachu, które powoli pojawiają się na mapie Polski.

W kraju jest ich na razie nieco ponad 20, jednak zdążyły już ugruntować swoje miejsce na mapach miast, w którym zostały założone. Za wejście do domu strachu zapłacimy średnio 25 złotych, jednak to nie rozrywka dla samotników – przejść przez pomieszczenia rodem z horroru mogą grupy liczące minimum dwie osoby.

– Nasi goście do przejścia mają wiele pomieszczeń i każde z nich jest w jakiś sposób zamknięte. Gra polega na uwolnieniu się ze wszystkich pomieszczeń. W pokojach czekają na nich aktorzy, co jeszcze bardziej podkręca temperaturę. Zagadki dostosowane są do poziomu adrenaliny panującej podczas gry. W początkowych okresie działalności okazało się, że strach i ciemność znacząco ograniczają zdolności logicznego myślenia, w związku z czym część z nich musieliśmy uprościć – mówią Michał Kopacz i Mateusz Pacek z Dead House.

Przeczytaj o innych niezwykłych pomysłach na biznes tutaj>>

Więcej na temat domów strachu można przeczytać na łamach Bankier.pl w artykule: Domy strachu – klienci płacą za to, by się bać

Weronika Szkwarek

Bankier.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*