Rusza nowy akcelerator dla start-upów. „Siła pomysłu tkwi głównie w ludziach”

Nie ma projektów idealnych. Każdy projekt jest jedyny w swoim rodzaju. W ramach akceleratora nie dokonujemy oficjalnej oceny projektów. Ta rola przypada normalnie inwestorom. Z punktu widzenia naszego akceleratora szukamy przede wszystkim zespołów. Zespołów, które są silne merytorycznie, ale też zaangażowane i zgrane. Siła pomysłu tkwi nie tylko w technologii, ale głównie w ludziach – mówi Paweł Nowicki, z uruchomionego niedawno akceleratora BTM Innovations.

Podmiot poszukuje 35 startupów technologicznych z Mazowsza. Na celowniku akceleratora są istniejące firmy, które nie ukończyły jeszcze formalnieistnieją nie dłużej niż 24 miesiące lub zespoły posiadające pomysł na biznes w oparciu o technologię oraz wyniki badań.

Grzegorz Marynowicz: Czy Państwa akcelerator poszukuje wyłącznie start-upów technologicznych? Czy autorzy pomysłów z innych branż też mogą wziąć w nim udział?

Paweł Nowicki: Innowacja może mieć wiele postaci. Może być procesowa, marketingowa, może być związana z nowym modelem biznesowym, może też być technologiczna. Innowacja technologiczna charakteryzuje się tym, że można ją chronić patentem (a w niektórych krajach można też chronić modele biznesowe). W naszym akceleratorze interesujemy się startupami technologicznymi, tzn. takimi, których pomysły są nowatorskie, mają poziom wynalazczy (nie są oczywiste dla osób biegłych w danej dziedzinie) oraz możliwe jest ich zastosowanie przemysłowe. Pomysły te można chronić patentami. Każdy startup technologiczny posiada więc element unikalności oraz wyjątkowości i takimi projektami się interesujemy. Nie negujemy wartości startupów innych niż technologiczne. W ich przypadku istnieją jednak inne narzędzia wspierania innowacji, które są lepiej dostosowane do ich potrzeb.

Na jakim etapie musi być projekt był mógł wziąć udział w programie?

Interesujemy się dwoma rodzajami projektów. Przede wszystkim startupami, które istnieją mniej niż dwa lata. Na takim etapie firma technologiczna najczęściej nie posiada jeszcze produktu. Jest to etap jej rozwoju, gdzie główny wysiłek jest skupiony na dopracowaniu technologii, stworzeniu prototypów, poszukiwaniu partnerów technologicznych. Często technologia ma wiele potencjalnych zastosowań i nie podjęta jeszcze została decyzja, któr ścieżka rozwoju jest najbardziej interesująca. Drugą grupą projektów do jakich skierowana jest oferta naszego inkubatora są tematy wywodzące się z uczelni. Szukamy naukowców, którzy pracują nad ciekawą technologią i posiadają pewien pomysł na biznes, ale nie wiedzą jeszcze jak się za to zabrać.

Kto stoi za powstaniem akceleratora? Jakie macie doświadczenie w pracy ze start-upami?

Za powstaniem akceleratora stoją trzy organizacje: BTM Innovations, Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii Politechniki Warszawskiej (CZIiTT) oraz Związek Pracodawców Klastry Polskie. BTM Innovations od blisko 10 lat zajmuje się transferem technologii. Współpracujemy z wynalazcami oraz z naukowcami z wielu uczelni. Wspieraliśmy rozwój kilkudziesięciu start-upów technologicznych, które są na różnych etapach rozwoju. BTM wspierał rozwój takich startupów technologicznych, jak Oncoarendi Therapeutics, AirwayMedix, LifeFlow czy Glucotronic. CZIiTT został stworzony przez Politechnikę Warszawską w celu komercjalizacji pomysłów technologicznych. Posiada dziś Inkubator Technologii, gdzie projekty stawiają swoje pierwsze kroki. Związek Pracodawców Klastry Polskie to sieć krajowych klastrów o szerokim profilu branżowym, które w sumie skupiają blisko półtora tysiąca przedsiębiorców w tym wykorzystujących i rozwijających innowacyjne technologie.

Co zyskuje pomysłodawca dzięki Waszemu programowi? Czym Wasz akcelerator różni się od innych?

Nasz akcelerator charakteryzuje pewna dualność w podejściu. Z jednej strony uczestnicy biorą udział w szkoleniach przedstawiających im podstawową wiedzę dotyczącą prowadzenia firmy typu startup. Przybliżamy aspekty techniczne strategii patentowej. Pokazujemy, jak budować strategię biznesową. Odkrywamy przed uczestnikami pułapki i wyzwania marketingu i sprzedaży produktów technologicznych. Naświetlamy najciekawsze aspekty finansowe działalności biznesowej takie, jak np. pozyskiwanie finansowania dla swojej działalności. Uczymy tworzenia prezentacji inwestorskich. Definiujemy wyzwania w budowaniu zespołu i w zarządzaniu nim.

Z drugiej strony uczestnicy biorą udział w spotkaniach z mentorami. Mentorzy to osoby głównie z zagranicy lub z bogatym doświadczeniem międzynarodowym, które kierowały startupami i posiadają wiedzę praktyczną. Rozmowy z mentorami dają uczestnikom akceleratora możliwość spojrzenia na swoje projekty z różnych perspektyw. Często właśnie mentor jest w stanie najlepiej określić pułapki, które czekają na wynalazcę czy naukowca w branży, w której chce on zaistnieć.

Obok dostarczenia uczestnikom wiedzy teoretycznej i praktycznej zespół akceleratora tworzy dla zakwalifikowanych projektów biznes plany. Pomysł bez biznes planu w zasadzie ma bardzo małą wartość. Jeśli biznes chce rozmawiać z inwestorami potrzebuje dokonać wielu analiz pokazujących potencjał jego pomysłu, ale również zagrożenia i ryzyko. W ramach tworzenia biznes planu zespół akceleratora przygotowuje strategie komercjalizacji, buduje strategię ochrony własności intelektualnej, identyfikuje konkurencyjne technologie, wybiera i analizuje docelowy rynek, buduje strategię marketingową, identyfikuje partnerów technologicznych, wybiera kanały wejścia na rynek itd.

Jak wygląda program akceleracji? Gdzie to się odbywa? Ile trwa i czym może się zakończyć?

Proces akceleracji składa się z dwóch części. Z jeden strony szkolenia w postaci wykładów i szkoleń oraz spotkań z mentorami. W ten sposób zespół buduje wizję, jak ich projekt może się rozwijać i jakie wyzwania przed nim stoją. Szkolenia zorganizowane są w postaci czterech jednodniowych sesji. Druga część to praca z zespołem akceleratora, który tworzy dla nich biznes plan. Członkowie start-upu znają swoją technologię najlepiej i dlatego budowanie biznes planu nie może obejść się bez ich udziału. Cały proces akceleracyjny trwa około 4 miesięcy. Odbywa się on w większości na Politechnice Warszawskiej w gmachu CZIiTT.

Na zakończenie procesu akceleracji uczestniczące firmy przedstawiają swoje biznes plany grupie inwestorów. W czasie trwania tzw. demo day doświadczeni inwestorzy technologiczni wysłuchają wystąpień wszystkich uczestników. Będą oni zadawać pytania, a jeśli jakiś projekt wzbudzi ich zainteresowanie to nie wykluczamy, że dla najlepszych projektów koniec przygody z akceleratorem może być początkiem rozmów z inwestorem i przyszłości swojego pomysłu.

Czy start-up biorący udział w akceleracji może uzyskać finansowe wsparcie? Jeśli tak to od kogo i jakie kwoty wchodzą w grę?

Celem akceleratora jest przekazanie uczestnikom wiedzy merytorycznej oraz wykonanie dla nich usług, które doprowadzą do stworzenia biznes planu. Nie przewidujemy przekazywania wsparcia finansowego start-upom. Jako, że niektóre start-upy mogą mieć bardzo konkretne potrzeby takie, jak przygotowanie ochrony patentowej ich technologii, przygotowanie materiałów do certyfikacji produktu, czy wycena projektu otwieramy możliwość finansowania takich usług w formie tzw. voucherów. W ramach tych voucherów, jeśli projekt posiada połowę funduszy na zrealizowanie swojej potrzeby, akcelerator może sfinansować drugą połowę.

Jakie są cechy idealnego projektu, którego szukacie? Czy w ogóle można takie cechy określić?

Nie ma projektów idealnych. Każdy projekt jest jedyny w swoim rodzaju. W ramach akceleratora nie dokonujemy oficjalnej oceny projektów. Ta rola przypada normalnie inwestorom. Z punktu widzenia akceleratora szukamy przede wszystkim zespołów. Zespołów, które są silne merytorycznie, ale też zaangażowane i zgrane. Siła pomysłu tkwi nie tylko w technologii, ale głównie w ludziach. Wiara w sukces projektu i entuzjazm pozwalają pokonać wiele przeszkód i rozwiązać wiele problemów.

Jakie błędy najczęściej popełniają pomysłodawcy z Polski?

Z naszego doświadczenia największym błędem jest myślenie że technologia, nad którą pracują jest tak wspaniała, że w zasadzie wszyscy jej potrzebują i sprzeda się sama. W start-upie trzeba mieć dużo pokory. Wiedza technologiczna i wspaniałe pomysły to oczywiście duży potencjał, ale aby osiągnąć sukces potrzebne jest wiele elementów które muszą zaistnieć jednocześnie. Biznes plan i wizja tego, co się chce osiągnąć i jak się chce tego dokonać to na pewno jedno. Właściwie zbudowany i zmotywowany zespół to drugi bardzo ważny element. Inwestor czy inwestorzy, których spotka się na swojej drodze, ich właściwy wybór oraz współpraca z nimi to też klucze do sukcesu. Oprócz tych wszystkich elementów należy posiadać dużo szczęścia. Często zbieg okoliczności powoduje, że startup odnosi sukces lub upada. Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz