Co wybrać – crowdfunding udziałowy czy venture capital?

W ostatnim czasie Janusz Palikot osiągnął rekordową wartość zbiórki w ramach crowdfundingu udziałowego. Wielu z pewnością uważa, że im też się może udać. Pojawia się zatem pytanie czy aby ta forma finansowania jest lepszym źródłem kapitału niż venture capital? W tym poradniku spróbuję odpowiedzieć na to pytanie.

Fot.Shutterstock/ StunningArt

Crowdfunding, będący elementem ekonomii dzielenia (ang. Sharing economy), stanowi finansowanie projektu przez społeczeństwo. Jednak aby taka kampania odniosła sukces konieczne jest zaangażowanie dużej liczby osób, które będą chciały wesprzeć dany pomysł.

Środki pochodzące z crowdfundingu finansowały już wydawanie płyt muzycznych, a nawet kręcenie pełnometrażowych filmów. W klasycznym modelu finansowania społecznościowego, osoby biorące udział w zbiórce, otrzymują w zamian za to produkt, gadżet lub inne świadczenie niepieniężne. Natomiast sytuacja, w której społeczność finansująca projekt w zamian za wsparcie otrzymuje udziały lub akcje firmy, to tzw. crowdinvesting lub equity crowdfunding, czyli społecznościowe finansowanie udziałowe. W Polsce najbardziej donośnym przykładem tego typu wsparcia była zbiórka prowadzona przez Wisłę Kraków. Jej kibice uzbierali łącznie 4 mln złotych, stając się przy tym właścicielami 5 proc. akcji klubu. W wypadku crowdfundingu udziałowego obok wsparcia okazanego danej marce i emocji z tym związanych równie ważny staje się wymiar finansowy i oczekiwanie zwrotu z inwestycji.

Z drugiej natomiast strony mamy inwestycje venture capital. W tym przypadku pomysłodawca musi przekonać do swojego pomysłu jedynie kilka osób, a nie tak jak w przypadku crowdfundingu setki czy tysiące osób. Wydawałoby się to dużo prostsze. Jednak w rzeczywistości już tak nie jest, gdyż celem nadrzędnym każdego funduszu jest osiągnięcie zysku. Oznacza to, że każdy pomysł będzie bardzo mocno prześwietlony. Jednak w zamian za to, przedsiębiorca może liczyć nie tylko na środki finansowe, ale także profesjonalne wsparcie.

– Ryzyko inwestora w crowdfundingowym modelu finansowania jest  bardzo wysokie, w związku z tym, można je zminimalizować, inwestując  jednorazowo niewielką kwotę. Inaczej wygląda to w przypadku funduszu, który angażuje środki w wysokości od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. W jego interesie leży wówczas jak najlepsza ochrona poczynionej inwestycji, dlatego pomimo obejmowania udziałów mniejszościowych, fundusz zapewnia sobie zwykle szereg dodatkowych uprawnień (większość w radzie nadzorczej, liquidation preference itp.). Co prawda inwestor posiada w tym wypadku większą kontrolę i może wpływać na strategię rozwoju, ale poza finansowaniem, oferuje spółce również cenne wsparcie merytoryczne, a także korzyści wizerunkowe. Z tego względu fundusze venture capital często stają się partnerami w biznesie, którzy wspólnie ze spółką pracują nad tym, aby finansowane przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem. Trzeba mieć jednak na uwadze, że już w umowie inwestycyjnej przewidziane są pewne strategie wyjścia z inwestycji przez fundusz (np. prawo drag along). Są one wiążące dla founderów, którzy zobowiązują się do zarządzania firmą w całym okresie inwestycji. Kampanie crowdfundingowe zwykle nie pociągają za sobą tak daleko idących konsekwencji – mówi Krystyna Kalinowska z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego.

Crowdfunding też jest wymagający

W przypadku crowdfundingu to pomysłodawca ustala warunki, a więc odwrotnie niż w przypadku VC. Jednak pomimo tego pojawia się wiele barier, które należy pokonać. Pierwszą z nich są zasady panujące na platformach crowdfundingowych. Na wielu z nich warunkiem pozyskania środków jest osiągnięcie minimalnego limitu. Co więcej, trzeba mierzyć się z dużymi kosztami. Sprawdź, jak kształtują się stawki na poszczególnych platformach crowdfundingowych.

To, czy dla start-upu korzystniejszy będzie crowdfunding udziałowy, czy inwestycja funduszu zależy od jego długoterminowej strategii i celów, jakie chce osiągnąć. W przypadku niższych potrzeb kapitałowych i projektów wzbudzających duże emocje wśród konsumentów atrakcyjniejsza może wydawać się zbiórka od sympatyków skupionych wokół marki. Jeśli jednak firma myśli o długofalowym rozwoju, lepiej oprzeć się o fundusz VC, który zapewni długoterminowe wsparcie. W przypadku firm na wczesnym etapie rozwoju pewne jest jedno – kredyt bankowy i pozyskanie kapitału z giełdy najczęściej będą dla nich nieosiągalne. Alternatywne sposoby finansowania są więc ciekawą propozycją zdobycia środków na rozwój. Przed dokonaniem wyboru warto dokładnie przeanalizować dostępne opcje oraz wady i zalety każdego z rozwiązań.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*