Patysiak

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O Patysiak

  • Ranga
    Początkujący
  1. Poprzednik zwrócił uwagę na dość ciekawą kwestię - alkohol. Jak u Ciebie jest z barami? Bo kawiarnia w miasteczku to średni pomysł, raz na jakiś czas wpadnie jakiś turysta czy zakochana para, ale tłumów nie będzie, natomiast w barze zawsze ktoś jest. Ja mieszkam w miejscowości ok. 2tys mieszkańców, mamy 2 bary i w obydwóch ciągle siedzi przynajmniej te 4-5 osób, a im później tym większe tłumy, także barmani się bynajmniej nie nudzą. A ani nie piszę co się dzieje jak ktoś ma urodziny albo jest jakiś ciekawy mecz :)
  2. Jeśli zaopatrywały by się u Ciebie restauracje, to może i byłby to pomysł na biznes, ale na ogół zwykłemu człowiekowi taka mała torebeczka starcza na pewien okres czasu, a że to kosztuje grosze, to nie widzi potrzeby, żeby kupować na zapas. Jeśli bardzo Ci na tym zależy, to możesz spróbować, ale wg mnie kokosów na tym nie będzie (mimo, że w Polsce wielu takich sklepów chyba nie ma, o ile jakiś już jest ;P).
  3. Sam kiedyś nad tym myślałem i według mnie bombowy pomysł. Spróbujcie zrobić cały katalog randkowy, od zwyczajnej kolacji przy świecach, poprzez randki na łonie natury, po coś szalonego. Tak jak tomekniedzwiecki wspominał, można także nawiązać współpracę z kawiarniami, restauracjami, a może później nawet biurami podróży (taka tygodniowa randka :P), może uzyskasz jakieś zniżki, oni będą zadowoleni bo mają klientów, Wy tak samo, więc do dzieła :) Powodzenia życzę.
  4. A robiłeś już rozeznanie rynkowe w okolicy? Masz już na oku jakieś firmy, którym możesz zaoferować swoje usługi? Ciekawą lokalizację? No i ogólnie czy czasem firmy w Twojej okolicy nie mają już swoich firm sprzątających, konserwatorów itd. Pomysł może i trafiony, ale bez porządnego badania rynkowego ja bym się nie brał za żadne działalności.
  5. Mieszkam na Górnym Śląsku, czyli całkiem fajna konurbacja. Miejscowość średnio duża, ale mam sporu znajomych z różnych miast, także znajomych z internetu, ale zastanawiało mnie czy byłoby legalne wystawienie takiego czegoś na allegro.pl? Bo jak na razie robiłem badania rynkowe, pomysł trafiony, pomysły z założeniem własnej strony odpłatnej z dokładnymi odpowiedziami też dobry, ale to za parę lat, bo w tym roku mam dopiero 17 lat, więc moja wiedza ogranicza się do pierwszej technikum w dół. I uważacie by lepiej porozmawiać wpierw z wydawcami, ale w jakiej formie im to zaoferować, zapytać? Witam, chciałbym się zapytać, czy nie mielibyście nic przeciwko, bym sprzedawał odpowiedzi do zadań z waszych ćwiczeń? Z góry dzięki za odp ;) Ahas, jeszcze jedno, jeśli bym jednorazowo przez allegro sprzedał dajmy z 100 płyt oficjalnie, to już muszę się przejmować podatkami, czy jeszcze nie? Koszt 1 płyty będzie się wahał między 15-20zł, jeszcze nie jestem pewien.
  6. A jeszcze mam takie pytanko, nie orientuje się ktoś co do legalności sprzedaży odpowiedzi na płytkach? Bo jako tako książki używane można, są w sklepach streszczenia lektur, no ale nie wiem, czy to trochę nie zbyt innowacyjne (mam koleżanki w szkole policyjnej, ale teraz jeszcze tydzień ferii, co całkiem sporo mógłbym zrobić, ale zawsze więcej zarobię wystawiając w internecie niżeli ograniczałbym się tylko do okolicy). Pozdrawiam.
  7. W takim razie wg mnie pomysł przedni. Oczywiście jeśli masz dużo kasować, to musi to być w fajnej okolicy, dobrze zrobione, marketing itd itd pracy z tym będzie sporo, ale sam pomysł oceniam na 5+ ;)
  8. Parę pytań na początek: masz aby jakieś lokum/działkę, finanse na to wszystko? Chcesz zrobić coś na zasadzie hotelu/sanatorium z profesjonalną obsługą (masażyści, lekarze itd itd), czy bardziej podpisać umowę z państwem? Oczekujesz dochodów czy chcesz pomagać? Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że trzeba spełniać multum norm, zasad, otrzymać od groma atestów itd, no ale lepiej poczekać na kogoś mądrzejszego ode mnie ;)
  9. A jak to jest z obsadzaniem choinkami (np sosnami)? Są za to dotacje, jak już, to z jaką częstotliwością? Bo obsadzenie, to jednorazowa praca, a przejechać kosiarką spalinową pomiędzy drzewkami raz na 2 miesiące, to taka praca, choćby wcale (na dobrą sprawę wynająć nastolatka za 40zł i jeszcze podziękuje :P).
  10. Wydaje mi się, że rynek jest trochę zapchany, ale jak wspomniałeś mieszkasz w 100tys. mieście, to może coś bardziej internetowo-na miejscu? Dodatkowo na miejscu możesz reklamować ten online i Ci, którzy się ew. wstydzą mogą zakupić to przez internet, a Ty to jakoś podrzucisz dyskretnie, osobiście (np tylko zakupy od XX zł wzwyż). Nie mniej dla odważnych świat należy, kto wie, może kiedyś będę czytał wywiad z Tobą i się wkurzał, czemu sam na to nie wpadłem :P
  11. Moim takim poważniejszym biznesem (nie liczę jakiegoś zbierania puszek i makulatory, bo to już od dobrego 12 roku życia :P) było granie w tibię i sprzedawanie przedmiotów. Grałem jakiś czas dla przyjemności, poznałem tą grę baaaardzo dokładnie, wybiłem się i grałem tak, by z polowań zawsze się zwracało i wpadało te 200zł~ na miesiąc+przyjemność z gry (ale konto już sprzedane i szukam nowych wrażeń) ;]
  12. Witam. Jestem chłopcem, mam 16 lat, a moja spowiedź była przed miesiącem... :P:P A tak na serio, chodzę do 1 technikum i coraz częściej się zastanawiam jak zarobić parę tysięcy na przyszłość. Czasu po szkole mam trochę, gdyż dzięki mojej wiedzy (skromny jestem wiem :P) nie muszę się w domu uczyć, a mam same 4 i 5, więc czasu trochę mam. Jak myślicie, co najlepiej obstawić? Myślałem o pracy w weekendy + po parę h codziennie, ale też nad jakimiś różnymi biznesami. Mogę porozwiązywać wszystkie zadania z różnych podręczników i w następnym roku szkolnym sprzedawać na płytkach, do tego myślałem nad produkcją różnych rzeczy, które mają popyt w święta. A może obstawiać konkursy i liczyć na cenne nagrody (szczególnie wysoko zwykle byłem na konkursach typu Omnibus czyli ze wszystkiego, uczyć mi się w domu nie chce, ale na konkurs mam motywację)? Korepetycje nie bardzo wchodzą w grę, gdyż mniejsza miejscowość i głupio mi by było od lasek brać kasę, zakłady buchmacherskie też odpadają (grałem na bwinie, ogólne zestawienie to 50zł w plecy :P). Po co mi te pieniądze? Bo myślę o przyszłości ;) z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam i życzę szampańskiego Sylwestra. Edit. Ahas, jeszcze jedno, zarabianie tyczy się roku szkolnego (ograniczony czas), w wakacje pójdę gdzieś na budowę i w 2 miesiące jestem z 4-5tys do przodu ;] (chodzę do technikum budowlanego, więc gdzieś się załapię :))
  13. Tylko zauważcie, ilu dookoła nas jest konsultantek :P Rynek trochę zapchany, dodatkowo np jakiejś lepszej wody toaletowej nie kupuje się co tydzień, ja bym trochę się bał angażować w taki zapchany rynek, dodatkowo tak jak Pan ЯAFAŁ GEЯENT mówił, brak umowy o pracę, brak stałego wynagrodzenia (czyli po miesiącu latania możesz zarobić 5x mniej niżeli byś puszki zbierała i sprzedawała na złomie :P), a szkoleń też żadnych, sama sobie dośw. zdobywasz, które może być nieskuteczne i na nic się nie przydać. No ale z 2str jeśli się też jeszcze uczysz, to zawsze lepiej w tym roku szkolnym być parenaście-set zł na + niżeli nie, także spróbować zawsze można ;D
  14. Wg mnie konkurowanie z całym allegro definitywnie odpada, za to chciałbym Ci podsunąć trochę inny pomysł. Interesujesz się czymś bardzo dogłębnie, znasz się na tym i mógłbyś to też sprzedawać i pozwalać innym sprzedawać? Jeśli tak, to załóż stronę tematyczną, która będzie odwiedzana przez tysiące ludzi, które podzielają Twoje zainteresowania, później dodaj opcję aukcji (ale tylko tematyczne!) i biznesik się kręci :) Przykładowo grałem swego czasu w Tibię (niedawno wszystko sprzedałem za jakieś 900zł i biorę się za poważniejsze biznesy :D), ale jakbym podsunął adminowi tibii.pl opcję aukcji, to jestem w 100% pewny, że więcej ludzi będzie odwiedzać te aukcje na tibia.pl niżeli na allegro. ;)
  15. A masz może znajomych, którzy podzielają Twoją pasję? Wg mnie najlepsza by była taka spółka pasjonatów, dzięki czemu wiesz, z kim pracujesz, nie musisz się martwić o zaufanie innych, czy brak wiedzy. Całkiem opłacalne byłoby nawiązanie bliższej współpracy z kimś, kto ma staw rybny, a i lokal w centrum to też dość ważna rzecz. Jeśli miałbyś jakiś lokal w stanie surowym, wymagający generalnego remontu i sporo chęci na samodzielne tynkowanie, kafelkowanie itd, to sporo zaoszczędzisz, nie mniej chłodnie i cały sprzęt specjalistyczny trochę będzie kosztował. No i warto na początek zrobić zwiad by 'wyczaić' czy takie coś się przyjmie. Życzę powodzenia ;)