8 światowych start-upów, które odnosiły sukcesy, a dziś mało kto o nich pamięta

Przypadek Juicero – „innowacyjnej wyciskarki do soków”, która okazała się oszustwem zna już cały świat. Gwiazda start-upu szybko zgasła, inwestorzy utopili pieniądze, a media, które najpierw pomogły odnieść sukces teraz nie pozostawiają na pomyśle suchej nitki. To dobry moment, by przypomnieć projekty, które także miały swoje 5 minut, a dziś mało kto pamięta o ich sukcesach.  

AskMe

Był to sztandarowy produkt firmy Getit Infomedia. Indyjski start-up, pozwalał na znalezienie informacji, z różnych dziedzin życia.  Zapowiadał się bardzo obiecująco, jednak w 2016 roku zaczęły pojawiać się problemy z jednym z inwestorów. Z projektu zrezygnował główny inwestor Astro Holdings. Główną przyczyną  tej decyzji było stosowanie bardzo słabej technologii przez AskMe. W sierpniu ubiegłego roku firma została zamknięta.

My Space

W czasach świetności jedna z najpopularniejszych platform społecznościowych na świecie. Serwis zadebiutował przed Facebooiem, a w szczytowym okresie, czyli w grudniu 2008 roku z MySpace’a korzystało – tylko w USA – niemal 76 milionów użytkowników miesięcznie. Później było już gorzej. Główną przyczyną upadku było zamieszczanie reklam o bardzo niskiej wartości. Co prawda MySpace funkcjonuje po dziś dzień, jednak jest to już bardzo mała firma. Dla porównania, w szczytowym okresie spółka była wyceniana na ponad 600 mln USD. MySpace dziś jest wart mniej niż 35 mln USD.

Megaupload

Start-up, który powstał w roku 2005 jako platforma darmowej wymiany filmów, muzyki i innych plików. Serwis szybko stał się jedną z najpopularniejszych stron w internecie. Zarejestrowało się na nim 150 mln osób. Działalność portalu łamała prawa właścicieli filmów, muzyki oraz innych plików. W 2012 roku portal został zamknięty, zaś właściciel Kim Dotcom został aresztowany.

Digg 

W latach 2006-2008 był jednym z najpopularniejszych portali. Zajmował się gromadzeniem i ocenianiem linków do potencjalnie interesujących treści w internecie. W szczytowym okresie firma była warta ponad 200 mln USD. Przysłowiowym gwoździem do trumny okazała się przebudowa strony. Jednocześnie pojawiły się takie serwisy jak Twitter. W tym czasie nastąpił intensywny exodus użytkowników. Dziś Digg jest bardzo małym portalem, jednak wciąż funkcjonuje.

Cuil

Portal który miał być następcą Google’a. Stworzyli go zresztą byli pracowni tej korporacji. Według autorów dysponowali największą, liczącą 120 miliardów rekordów bazą stron. Dodatkowo zapewniali, że koszty wyszukiwania są znacznie niższe niż w przypadku Google’a. Te informacje sprawiły, że start-upem zainteresowało się bardzo dużo inwestorów. Z czasem okazało się jednak, że wszystkie szacunki były trochę zbyt optymistyczne. Serwery Cuil’a zostały wyłączone w 2010 roku.

Theranos

Start-up założony przez Elisabeth Holmes, absolwentkę Stanfordu. Stworzyła innowacyjną metodę badania krwi, która była znacznie tańsza i szybsza od tradycyjnych metod. W roku 2013 firma była wyceniana na 9 mld USD. Jednak pojawił się problem. Okazało się, że ta innowacyjna metoda była oszustwem. Przez cały czas stosowano tradycyjną metodę badań. Ta informacja potwierdzona później przez raport amerykańskiej agencji ds. żywności i leków FDA przyczyniła się do szybkiego upadku całej firmy.

Beepi

Start-up powstał w roku 2013. Był platformą, która pośredniczyła pomiędzy kupującym, a sprzedającym używane samochody. Beepi wyróżniał się tym, że każdy z pojazdów był badanych przez ich inspektorów, a każdy użytkownik mógł się zapoznać ze szczegółowymi raportami. Ponadto samochód był dowożony pod dom kupującego, on zaś mógł korzystać jeszcze z 10 dniowego okresu testowego. Mimo wielkiego rozgłosu, uzyskania dużych funduszy oraz wycenie na poziomie 560 mln USD w szczytowym momencie, firma nie przetrwała. Koszty okazały się zbyt duże względem uzyskiwanych przychodów.

Chatroulette

Serwis Chatroulette pozwalał na losowe dobieranie osób w celu przeprowadzenia wideoczatu. Pomysł spodobał się wielu użytkownikom szybko zyskując wzrosty popularności. Jednak część użytkowników zaczęła wykorzystywać portal do innych celów. Od pewnego czasu portal Chatroulette zaczęto traktować jako darmowy seksczat. Spowodowało to bardzo szybki odpływ zarówno użytkowników oraz inwestorów. Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*