Google kupiło start-up, który telefonem zmierzy poziom hemoglobiny

Google kupiło start-up Senosis Health zajmujący się tworzeniem aplikacji mobilnych monitorujących stan zdrowia- donosi Geekwire.com. Kwota transakcji nie została do tej pory ujawniona.

Google stawia na e-zdrowie, foto: Peter Power, Reuters

Senosis Health został stworzony przez pracowników Uniwersytetu Waszyngtońskiego. Na swoim koncie mają już kilka aplikacji – SpiroSmart, SpiroCall, HomeApp, OsteoApp. Wykorzystują one funkcje dostępne w każdym smartphonie takie jak: akcelometr, mikrofon, aparat fotograficzny oraz lampę błyskową. Dla przykładu, aby zmierzyć poziom hemoglobiny należy użyć lampy telefonu, oświetlając palec użytkownika. Według zapowiedzi spółki, zespół tworzący Senosis pozostanie w Google rozwijając projekty łączące medycynę z nowymi technologiami.

To nie pierwszy raz, gdy firma Senosis jest w blasku świateł inwestorów. W roku 2015 Sears kupiła technologię czujników WallyHome firmy Patel, która wykrywa zmiany wilgotności, temperatury i wilgotności.

Google inwestuje w zdrowie

Przejęcie Senosis Health sugerować może ciągłe zainteresowanie Google aplikacjami dot. Zdrowia. W 2015 roku Alphabet, firma macierzysta Google, utworzyła spółkę zależną Verily, która miała na celu połączenie technologii, danych i opieki zdrowotnej w sposób pozwalający ludziom „ cieszyć się dłuższym i zdrowszym życiem”. Co więcej Google w zeszłym roku uruchomił DeepMind Health, inicjatywę stworzenia pakietu aplikacji, które pomogą lekarzom zidentyfikować pacjentów zagrożonych powikłaniami. Google używa sztucznej inteligencji do tworzenia narzędzi dla dostawców medycznych i obecnie mówi o postępie w okulistyce i patologii cyfrowej.

Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Maksymilian Bajorek

8 września 2017 Odpowiedz

Bardzo ładnie, że Google inwestuje w medycynę. Ale dlaczego nie zainwestuje w bezinwazyjne glukometru do mierzenia cukru we krwi? Czy to jest zmowa koncernów farmaceutycznych, żeby opóźniać ten wynalazek. Przecież ten pomiar można uzyskać ze śliny lub potu. Ulżyłoby to milionom chorych na cukrzycę. W samej Europie 35 milionów ludzi. Amerykańskie glukometry z sensorami w tkance podskórnej są bardzo drogie, nie dla Polaka. Tak jak mówię, czy nie jest to czasem zmowa koncernów farmaceutycznych, żeby wydoić z bogatych jak najwięcej, a później dać trochę biedniejszym. Wstyd, że Google wydaje masę kasy na idiotyczny samochód bez kierowcy, a nie może ulżyć milionom, którzy muszą się kłuć, czasem trzy razy dziennie.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*