Rozkręciła biznes o jakim zawsze marzyła

Izabela Makosz od początku wiedziała, co chce osiągnąć: sieć salonów w Warszawie i własną linię kosmetyków. – W byciu przedsiębiorcą ważne jest, by od początku mieć swoją wizję – opowiada właścicielka firmy Time for Wax.


– Myślę, że większość kobiet ma podobne refleksje, kiedy urodzi dzieci. Bardzo lubiłam swoją pracę w korporacji, ale pomyślałam, że własny biznes da mi więcej czasu dla dzieci, rodziny, ale też pozwoli się realizować.


Źródło: Time for Wax

Izabela Makosz wiedziała dokładnie, czego chce: sieci salonów i własnej linii kosmetyków. Swój plan realizowała etapami, ale konsekwentnie. – Zaczynałam od jednego salonu, uczyłam się, popełniałam błędy, wyciągałam wnioski, a potem otwierałam następne placówki. Wydaje mi się, że nie ma znaczenia, czy biznes prowadzi mężczyzna czy kobieta, zawsze jest to zbiór naszych oczekiwań, hipotez, które potem rynek weryfikuje. Żeby się rozwijać, trzeba się do tego dostosowywać, zmieniać, poprawiać – tłumaczy.

Pieniądze to nie taki problem

Jak mówi właścicielka Time for Wax , rozmowy o zakładaniu biznesu często zaczynają się od tego, skąd wziąć pieniądze, a problem leży gdzie indziej – nie wiadomo, ile ich potrzeba. – Najpierw trzeba skalkulować, jakiej kwoty będziemy potrzebować. Chodzi nie tylko o pieniądze na rozpoczęcie działalności, ale też na czas, zanim biznes zacznie być rentowny – tłumaczy. – W moim przypadku to były moje oszczędności – dodaje.

Nikt nie urodził się z umiejętnością prowadzenia biznesu

Jak powtarza Izabela, żaden milioner nie urodził się z umiejętnością prowadzenia biznesu. Warto otaczać się ludźmi, którzy mają doświadczenie w biznesie i są skłonni pomagać innym. Dlatego sama należy do Sieci Przedsiębiorczych Kobiet, gdzie jest mentorką i dzieli się swoją wiedzą z innymi kobietami. Poza tym postawiła też na własny kanał na YouTube: Time for business . Tam opisuje swoje doświadczenia z biznesem, ale przede wszystkim uczy kobiety przedsiębiorczości.

Pomoc praktyków biznesu bywa nieoceniona, zwłaszcza dla osób decydujących się na własną firmę mimo wielu obaw – ale też ogromne znaczenie ma to, co o takich decyzjach myślą rodzina i bliscy. Mama Izabeli, mimo dzielącej je odległości, bardzo ją wspiera. Mąż też nie zwątpił w sukces firmy.

Zawsze będzie ktoś, kto nie uwierzy w twój sukces

Ludzie z branży, w której działa Izabela, wątpili w jej sukces, a nawet – byli przekonani, że to się nie uda. To, w co zainwestowała, to zupełnie nowa kategoria, czyli depilacja woskiem bez wcześniejszego umawiania, po prostu – klientka przychodzi do salonu i od razu zostaje obsłużona. Zanim powstało Time for Wax, nikt nie widział w takiej działalności dochodowego biznesu, nie było nawet wiadomo, czy kobiety zechcą korzystać z takich usług. Izabela obserwowała to, co w branży dzieje się za granicą – i zaryzykowała.

Zobacz cały wywiad z Izą Makosz, właścicielką Time for Wax

– Zawsze tak jest, zwłaszcza kiedy wprowadzamy coś zupełnie nowego, czego jeszcze nikt nie próbował, że część osób w nas wierzy, a część nie. To od nas zależy, czy mamy w sobie na tyle determinacji, żeby pokonać przeciwności losu – mówi Izabela.

Każdy przedsiębiorca musi się uczyć

Kiedy zakładała biznes, wszystko było dla niej nowe, więc na każdym kroku pojawiały się większe lub mniejsze wyzwania. Izabela jest prawnikiem i jak sama mówi, o depilacji nie miała zielonego pojęcia, więc musiała się jej nauczyć, tak samo jak obsługi klienta czy standardów branży. Dziś powtarza, że sama jest dowodem na to, jak przez naukę i zaangażowanie można prowadzić taki biznes, o którym na początku tak niewiele się wiedziało.

Największym kosztem było wyremontowanie i przygotowanie salonu. Choć czasem przedsiębiorcy widzą problem w zatrudnianiu pracowników, to zupełnie inaczej widzi to Izabela. Owszem, ważne jest znalezienie ludzi o odpowiednich kompetencjach, skalkulowanie, ile pieniędzy można przeznaczyć na ich wynagrodzenie, ale przede wszystkim trzeba się skupić na klientach – bo jeśli oni będą zadowoleni, to dochody firmy będą rosły i pokryją koszty.

To nie jest sposób na życie bez zmartwień, ale warto

– Każdy z nas może być przedsiębiorcą, jeśli tylko wie, czego chce, jakie są jego mocne i słabe strony, czego jeszcze musi się nauczyć – mówi Izabela. – Stworzenie konceptu na biznes, posiadanie pieniędzy to jeszcze nie jest to, o co chodzi. Bycie przedsiębiorcą to ciągłe poszukiwanie lepszych rozwiązań, ciągłe uczenie się. W porównaniu do pracy na etacie, to zupełnie inne życie – dodaje.

Wcale to jednak nie znaczy, że Izabela w roli przedsiębiorcy czuje się źle. – Może rzeczywiście założenie, że będzie się miało więcej czasu dla rodziny, jest błędne, ale teraz, kiedy już otaczam się zaufanymi i dobrymi pracownikami, mogę tym czasem swobodnie zarządzać. Prowadzenie własnej firmy to nie jest sposób na życie bez kłopotów i zmartwień, ale mi sprawia ogromną przyjemność. 

– Założyli minibrowar: jak zarobić na piwie?

– Założył szkołkę piłkarską: jak się ro robi?

– Zarabia na laserowym paintballu

Katarzyna Jeznach
Bankier.pl

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę – napisz do naszej redaktorki (b.sielicka@bankier.pl)! Dołącz do prawie 150 kobiet, które już to zrobiły, zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Przeczytaj także:

Kim Kiyosaki: nikt nie zadba o twoje pieniądze lepiej niż ty
Agnieszka Szpila: Polska nie jest już seksualnym zaściankiem świata 150 kobiecych pomysłów na biznes w jednym miejscu!

Komentarze

E4TRF

7 grudnia 2013 Odpowiedz

Stek ogólników i „zlotych prawd” z ksiazeczki zakupionej w kiosku Ruchu…bezwartościowe niestety

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl