Z kwotą 10 000 zł stworzyli koszulkowe imperium

Zaczynali z kwotą 10 000 zł, aby już wkrótce wartość ich firmy wzrosła ponad stukrotnie. Swój pomysł na biznes zawdzięczają klientowi firmy, którą ówcześnie prowadzili. Dzięki temu udało im się stworzyć IdeaShirt, która wykonuje specjalne koszulki z nadrukiem.

Mateusz Piwnicki wraz z wspólnikiem stworzył firmę IT oraz agencję reklamową. – Zawsze chcieliśmy mieć własną firmę i widzieliśmy w tym duży potencjał – mówi Michał Błauciak z IdeaShirt. Ich biznes koszulkowy rozpoczął się całkowicie przypadkowo. – Jeden z naszych klientów zamówił u nas generator nadruków on-line i zrezygnował z tego projektu. Zadecydowaliśmy zrobić go samemu i okazało się to wielkim sukcesem – podkreśla współwłaściciel.

Ideashirt powstała w 2014 roku, zaczynając z kwotą 10 000 zł, którą zainwestowali w opłatę wstępną leasingu pierwszej drukarki tekstylnej wraz z ploterem tnącym. – Inwestycja zwróciła się w pierwszym miesiącu. Obecnie nasz park maszynowy zamyka się w okolicach 1 000 000 zł – mówi Michał Błauciak. Jednak sukces nie był by możliwy bez wsparcia dostawców i dogodnych form finansowania

Jak to działa?

Od maja 2014 roku mieli ponad 60 000 zamówień, które przekładają się na 750 000 nadruków. Dzięki prostocie systemu można w łatwy sposób stworzyć swój dowolny wzór koszulki.  –  Złożenie zamówienia jest dosłownie dziecinnie proste – mój 6-letni kuzyn samodzielnie złożył u mnie już kilka zamówień – podkreśla Michał Błauciak.

Jednak twórcy na produkcji koszulek postanowili nie poprzestać. Wrócili także do swoich korzeni  w branży IT, oferując innym drukarniom i hafciarniom oprogramowanie e-commerce do tworzenia kreatorów on-line. – Nie chodzi tu tylko o koszulki, ale o szeroki zakres produktów, które klient może skonfigurować graficznie on-line. Przykładowo wykonywaliśmy kreatory on-line dla firmy produkującej gniazdka elektryczne czy personalizowane walizki na narzędzia – mówi współwłaściciel IdeaShirt.pl

Produkcja koszulek

Małe i średnie przedsiębiorstwa głównymi klientami

– Działamy przede wszystkim jako sklep internetowy, jednak zapraszamy również do naszego sklepu stacjonarnego we Wrocławiu. Naszym odbiorcą są głównie klienci detaliczni i małe, średnie przedsiębiorstwa – mówi Michał Błauciak. Udało się również nawiązać im współpracę ze sklepami internetowymi oraz klubami sportowymi w zakresie stałej produkcji odzieży i gadżetów ze znakowaniem.

Swoich klientów IdeaShirt pozyskuje poprzez Adwords, media społecznościowe oraz mailing. Można ich spotkać także na targach jak RemaDays czy Festiwal Druku. – W odróżnieniu od większości drukarni nie posiadamy działu handlowego – wszystko staramy się załatwiać on-line – podkreśla współtwórca firmy.

Zespół z IdeaShirt coraz bardziej zastanawia się także nad ekspansją do Europy Zachodniej. Jednak, aby to było możliwe konieczne jest nawiązanie współpracy z inwestorami, tudzież funduszami venture capital. Niewykluczona jest także zupełnie inna forma strategii firmy. – Myślimy też o budowaniu struktur franczyzowych – mówi Michał Błauciak.

IdeaShirt radzi przyszłym start-upowiczom

– Przede wszystkim należy stworzyć model biznesowy, który nie jest obarczony wysokimi kosztami stałymi. W innym przypadku tylko wtedy,  gdy ma się pewność  co do zbytu. – radzi współwłaściciel IdeaShirt.  – Jestem absolwentem zarządzania i dobrze wiem jak miękka widza i umiejętności są ważne w biznesie dla stworzenia odpowiedniej kultury organizacyjnej. Wyznaczenie misji, wizji i strategii, zarządzanie poprzez cele dla motywowania pracowników, tworzenie procedur i mechanizmów kontrolnych – to jest ważne bo biznes to głównie ludzie – dodaje.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*