Zarabia na laserowym paintballu: jak się to robi?

W swojej karierze miałem już kilka pomysłów i prób biznesowych. Ciągle pragnąłem znaleźć ten biznes, w którym mogę się zrealizować, który będzie mnie pasjonować i przyniesie sukces. Kiedy więc natrafiłem na artykuł w Internecie o laser tagu, to moja pierwsza myśl była taka, że właśnie takiego miejsca brakuje we Wrocławiu – mówi Grzegorz Szymański, założyciel firmy Kwatera Główna.

Na czym polega Wasza działalność?

W ramach swojej działalności prowadzę centrum rozrywki o nazwie Kwatera Główna. Oferuję możliwość niezwykle pasjonującej gry, zwanej laser tagiem. Jest to względnie nowa forma rozrywki na polskim rynku. Charakter i rodzaj gry zwanej laser tagiem najlepiej oddają określenia – laserowy/elektroniczny paintball. W laser tagu nie ma żadnego ekwiwalentu pocisku, wszystko jest rozgrywane za pomocą wiązki podczerwieni. Każdy gracz wyposażony jest w kamizelkę z czujnikami i karabin emitujący wiązkę. W wiązce przekazywana jest informacja: kto, czym, z jaką siłą itp. strzela. Kiedy ktoś trafi w czujnik baza kamizelki analizuje od kogo przyszedł strzał i ile danemu graczowi pozostało życia. W grze można obrać różne cele, a to dzięki temu, że praktycznie wszystkie parametry są programowalne: od sposobu powrotu do życia, ilości żyć, poprzez możliwość zabijania swoich do dostępności broni i amunicji. 

Cała zabawa jest organizowana w specjalnie zaprojektowanym labiryncie. Plansza do gry jest celowo zaciemniona, migoczą różne światła, puszczany jest dym i elektryzująca muzyka, aby podnieść uczestnikom adrenalinę, chęć walki i stan swoistego zagrożenia. W labiryncie nie ma generalnie miejsc, w których gracze mogli by się usadowić i przez całą zabawę nie dało by się ich „zdjąć”. Dzięki temu gra jest bardzo dynamiczna i wręcz trzeba się ruszać z miejsca na miejsce, aby inni gracze nie mogli nas namierzyć. Główną usługą są dwie gry po 20 minut mieszczące się w godzinie rezerwacji centrum. Taki czas jest wystarczający, aby się mocno zmęczyć i odprężyć od codzienności. Bardzo często gracze wychodzą wręcz mocno spoceni po takich dwóch sesjach, w trakcie których „gimnastykują się” aby trafić jak najwięcej przeciwników samemu nie będąc „zabitym”.

foto: pomieszczenia „Kwatery głównej”

 

Kwatera Główna obecnie funkcjonuje jako dwa lokale w dwóch miastach o podobnej powierzchni (ok. 330m2 labiryntu) i klimacie. Jako zespół pasjonatów rozrywek wszelakich staramy się wprowadzać graczy w świat para militarny. Stąd też nazwa nawiązująca do wojskowości i tytuły wojskowe, którymi posługujemy się w lokalu. Wszystkie elementy mają dać klientom smak zabawy w wojsko bez przesady i zbędnych szczegółów, które mogą odstraszać swoim nadmiarem realności. Forma bardzo dobrze się spisuje na imprezy firmowe, wieczory kawalerskie, nocki integracyjne a nawet zaskakująco na urodziny. 

Jak zrodził się pomysł na biznes?

Wpływ na wybranie akurat takiego biznesu miały dwa czynniki. Od zawsze uwielbiałem rozrywkę w każdej postaci. Moją pasją jest spędzanie ciekawie czasu, bawienie się intelektualnie jak również fizycznie. Kiedy zabawa jest pasją to zupełnie inaczej podchodzi się do pracy z nią związaną. 

Drugim czynnikiem było ciągłe poszukiwanie możliwości biznesowych. W swojej karierze miałem już kilka pomysłów i prób biznesowych. Ciągle pragnąłem znaleźć ten biznes, w którym mogę się zrealizować, który będzie mnie pasjonować i przyniesie sukces. Kiedy więc natrafiłem na artykuł w Internecie o laser tagu, to moja pierwsza myśl była taka, że właśnie takiego miejsca brakuje we Wrocławiu. Następnie wstępna analiza opłacalności pchnęła do działania, którego wynikiem są obecne dwa lokale. 

Ile środków wymagało rozpoczęcie takiego biznesu i na co zostały przeznaczone? Jaki jest np. koszt zakupu broni?

Początkowe szacunki i informacje uzyskane od producenta sprzętu przedstawiały optymistycznie, że wystarczy tylko ok. 80-100 tys zł. na inwestycje. I tyle faktycznie na samym starcie zostało zainwestowane. Jednak rzeczywistość poszła swoją drogą i obecnie wiem, że aby taki biznes rozpocząć to jednak potrzeba co najmniej 200 tys zł. i wcale nie wystarczy to jeszcze na wysoki poziom realizacji. W chwili obecnej w ten sposób jak zaczynałem to na pewno nie udałoby się tego zamknąć w 100 tys. zł. Cena sprzętu do gry poszła w górę prawie dwukrotnie. Materiały budowlane też podrożały. Na samym starcie labirynt był budowany na dwie tury, przed otwarciem z oszczędności kupiliśmy gorszej jakości materiał (co się mści na nas do dzisiaj), układ został postawiony wręcz w obecnej ocenie prowizorycznie, praktycznie w ogóle nie remontowaliśmy ani nie doposażyliśmy pomieszczenia dla klientów. 

Większość pieniędzy poszło w salę do gry, a marketing ograniczył się do działań internetowych, poleceniach przez znajomych i okazjonalnymi wyjściami z samymi ulotkami. To, że lokal przetrwał pierwsze pół roku było nieziemskim szczęściem. Po tym pół roku rozpoczęły się kolejne inwestycje i dokładnej kwoty jaka poszła na stworzenie Kwatery Głównej we Wrocławiu nie jestem obecnie w stanie policzyć. Dodatkowo jak Kwatera Główna startowała to nie było prawie przeznaczonych pieniędzy na bieżące utrzymanie lokalu (co jest bardzo częstym i bardzo dużym błędem wielu startujących firm) oraz na „życie” czyli utrzymanie do momentu kiedy lokal zacznie zarabiać. 

Gdyby się chciało porządnie, bez znajomości i tylko na nowym sprzęcie wszystko zrobić to przypuszczam, że i nawet 300-400 tys zł. można by było „utopić”. Dlatego radzę zawsze uważać i wszystko zawsze starać się realizować jak najtaniej, przy zachowaniu potrzebnych standardów i jakości oczywiście, ponieważ koszty potrafią rosnąć wykładniczo wręcz niekontrolowanie, jeśli spuści się z nich oko. 

Czy ten biznes wymaga wynajęcia lokalu? Gdzie prowadzona jest gra?

Oczywiście, ten typ biznesu nie obejdzie się bez lokalu, w którym można sporządzić aranżację do gry, podłączyć głośniki, światła itp. Co prawda laser tag jak najbardziej nadaje się do gier również na świeżym powietrzu, jednak w moim odczuciu jest zdecydowanie zabawą „indoor”. W terenie sprzęt elektroniczny jest zbytnio podatny na pogodę, oraz zabawa byłaby bezpośrednią konkurencją dla paintballa i ASG. W budynku jest możliwość stworzenia całej otoczki zabawy, jak również odpowiednia lokalizacja zapewnia łatwość kontynuowania wieczoru na mieście. Budynek też zapewnia ochronę przed warunkami atmosferycznymi, co czyni zabawę całoroczną. W zimie, kiedy nie ma wielu możliwości rozrywki, takie miejsca przyciągają rzesze pragnące aktywnie, rozgrzewająco spędzić czas. 

Ile kosztuje taka zabawa?

Paradoksalnie taka zabawa jest bardzo tania. Dwie gry 20 minutowe dla dorosłej osoby kosztują u nas tyko 40 zł. W porównaniu do ASG, w którym najpierw trzeba kupić często bardzo drogie repliki lub do paintballa, w którym za 40 zł dostaje się 50 kulek, jest to najtańsza symulacja strzelanki. Tutaj za 40 zł. spędzasz aktywnie czas przeżywając prawdziwe emocje i czując prawdziwy strach z tego, że zaraz może cię ktoś trafić. 

Kto jest Waszym głównym klientem? Firmy czy może klienci indywidualni? 

Licząc kwotowo z przychodu to można powiedzieć, że klienci indywidualni, jednakże nie ograniczamy się tylko do nich. Oferta jest tak skonstruowana, aby każdy klient znalazł coś dla siebie. Firmy są dla nas ważnymi klientami, tak samo jak wieczory kawalerskie, studenckie nocki, niedzielne urodziny itp. 

Ilu osób dziennie jesteście w stanie obsłużyć? 

Jesteśmy otwarci 10h dziennie od 12 do 22. W jednej grze może na raz grać 10 os. i zazwyczaj grupy biorą co najmniej dwie gry, więc naszą przepustowość można określić teoretycznie na 100 os na dzień. Jednakże w niektórych przypadkach działamy również po za godzinami otwarcia, więc teoretycznie jesteśmy w stanie obsłużyć jeszcze więcej klientów. 

foto: pomieszczenia „Kwatery głównej”

 
Ilu klientów od momentu założenia firmy skorzystało z usług „Kwatery Głównej”?

Kwatera Główna istnieje prawie trzy lata od lipca 2010 roku, jest to obecnie 33 miesiące, plus 7 miesięcy w Opolu. Opieramy się na klientach powtarzalnych, powracających i poleceniach, więc ciężko było by wyliczyć liczbę bezwzględną niepowtarzalnych klientów, jednak szacuję, że odwiedzono nas w obu lokalach na przestrzeni tego czasu ok. 25 tyś razy. 

Ilu pracowników wymaga tego typu działalność i jakie są ich zadania?

Z jednej strony takie miejsce nie potrzebuje wielu pracowników, z drugiej strony jednak jest bardzo szerokie spektrum zadań i prac do wykonania, co powoduje, że dla Kwatery Głównej w obydwóch lokalach pracuje obecnie bezpośrednio lub pośrednio w mniej lub bardziej stałej relacji ok. 12 os. Oprócz pracowników bezpośrednio obsługi klientów, są jeszcze pracownicy techniczni od konserwacji labiryntów i sprzętu, osoby, którym zlecane są materiały graficzne i ich poprawki, pracownicy promocji i sprzedaży itp. 

Działacie w Opolu i Wrocławiu. Czy widać dużą różnicę w tych miastach w zainteresowaniu Waszymi usługami?

Różnica jest ogromna, duże miasta pomimo dużej konkurencji są i tak dużo bardziej chłonne niż małe miasta, które twierdzą, że brak jest na ich terenie danych usług. To wynika chyba z pewnej mentalności, w dużym mieście ludzie się ciągle śpieszą więc jak mają się wybrać na jakąś zabawę to po prostu idą. W mniejszym mieście czas płynie wolniej i wszyscy uważają że mają na wszystko czas, dlatego nie śpieszy im się aby odwiedzać nowe miejsca. Przebicie się do świadomości w mniejszym mieście jest bardzo trudne. Pomimo że teoretycznie w małym mieście reklama pantoflowa powinna mieć większy efekt to wydaje mi się, że ludzie są bardziej skryci, mniej otwarci na nowości, jakie by one nie były, nawet jeśli byłaby to nowa restauracja na rynku. 

Powiedz coś proszę o zasadach gry.

Biznesowej czy Laser Tagowej 🙂 W laser Tagu zasady są proste, kto pierwszy celnie trafi ten zdobywa punkt. Przy standardowym scenariuszu gra trwa zawsze 20 minut, każdy gracz ma nieograniczoną ilość żyć, część broni ma ograniczoną ilość amunicji tak, aby trzeba było jednak ostrożnie ją wykorzystywać. Jednakże praktycznie zawsze jest jedna broń z nieograniczoną ilością amunicji tak, aby zabawa się nie kończyła nawet jak skończy się amunicja na najbardziej pożądanych broniach. W grze mogą brać udział zespoły, albo może być puszczona w systemie FFA (Free For All), czyli każdy na każdego. Wygrywa osoba lub drużyna która uzyska najwięcej punktów. Podstawowe typy powrotu do życia to jest base respown (po śmierci należy wrócić się do określonego punktu na planszy) lub auto respown (po śmierci odczekuje się tylko kilka sekund). Jak jednak wspominałem wcześniej, możliwości jest zdecydowanie więcej a to są tylko podstawowe scenariusze.

Czy biznes zarabia już na siebie? Czy przychody pokrywają koszty?

Oczywiście. Zważywszy szczególnie na trudne początki, o których wspominałem, gdyby ten biznes nie zaczął zarabiać na siebie praktycznie z miesiąca na miesiąc po otwarciu to dzisiaj byśmy nie rozmawiali. Na szczęście do dnia dzisiejszego tylko kilka miesięcy zamknąłem poniżej kosztów funkcjonowania. Dobre wyniki finansowe pozwoliły na realizacji agresywnej polityki rozwoju i otwarcie się na nowy rynek. Jednak mimo wszystko jest to bardzo ciężki rynek, ponieważ w dobie kryzysu ludzie zawsze rezygnują w pierwszej kolejności z rozrywek, aby ograniczyć koszty.

Jakie macie plany na najbliższy czas? Czy zamierzacie wejść do innych miast?

Chciałbym, jednakże przypadek Opola dał mi lekcje pokory. Nie wszystko da się tak szybko załatwić i przeniesienie biznesu w taką skalę działania ma swoje konsekwencje oraz wymagania. Moje obecne plany skupiają się więc przede wszystkim na dopracowaniu bieżącego działania obu lokali, dopracowaniu przepływu informacji i bardziej adekwatnych systemów raportowania. W dziedzinie naszych usług to pojawiają się nowe wydarzenia i co raz więcej elementów dla stałych klientów, plus trwają ciągle prace nad systemem rezerwacji internetowych. Kiedy poradzę sobie z tymi zagadnieniami to zapewne będę myślał o kolejnym lokalu w innym mieście lub nad dodaniem usług do już istniejących. Wszystko ma swój czas 🙂 

foto: pomieszczenia „Kwatery głównej”

Co w takim biznesie jak Wasz jest najważniejsze? Czego się wystrzegać?

Myślę, że dobry kontakt z klientem oraz zawsze ten sam (wysoki!) poziom obsługi. Opieramy się głównie na poleceniach oraz klientach powtarzalnych, więc istotne jest, aby klient zawsze wiedział, co dostanie i jakiej usługi może się spodziewać. Utrzymanie jakości obsługi jest chyba największym problemem wielu rozwijających się firm, w których właściciele przestają mieć w pewnym momencie bezpośredni kontakt z większością klientów. Każdy zna przykłady restauracji lub drukarni, które na początku świadczą rewelacyjne usługi jednak z czasem ich poziom leci na łeb na szyję. Robią coraz mniejsze porcje, mięso jest suche, źle doprawione lub dają mniejsza ilość tuszu do wydruków, kolory odbiegają od tych na projekcie, czas realizacji się wydłuża itp. itd.  Drugim aspektem jest ciekawa i przemyślana aranżacja, która nie znudzi się po kilku grach.

Co moglibyście poradzić osobom, które myślą o założeniu firmy?

Przede wszystkim, aby się dwa razy zastanowiły czy faktycznie pragną prowadzić działalność i są gotowe na to wyzwanie, potem aby jeszcze raz to poważnie przemyślały. Później sprawdziły czy będzie je stać (biznes to nie tylko pieniądze, które potrzebne są na inwestycje, ale również długie miesiące braku zysków a w trakcie, których trzeba płacić za wszystko oraz trzeba się utrzymać), i dopiero wówczas jak będą zdecydowane to włożyły w firmę całą swoją osobę, swoje serce i odwagę do sięgania po więcej. Biznes nie jest dla wszystkich, nie jest łatwy, nie jest przyjemny, nie jest lekki i zabiera masę czasu. Oczywiście nie polecam utożsamiania biznesu ze sobą, jednakże polecam, aby się nie bać pokazać własnego ja i zaangażowania się na 120%. 

W drugiej kolejności, aby uważały na spółki, są dwa aspekty spółek i niestety prawidłowo je można wykorzystać mając wiedzę o tym, co się chce poprzez spółkę osiągnąć. Przez spółkę można się pokłócić ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi. Jak pojawiają się pieniądze, to ludzie stają się zupełnie inni. W spółki natomiast można wchodzić, kiedy kogoś zna się na płaszczyźnie zawodowej, wie się jak dana osoba pracuje, jakie ma przyzwyczajenia itp. W spółce należy szukać przede wszystkim drugiego spojrzenia, które nie będzie dla nas jak płachta na byka (chociaż może akurat takie coś też się spisywać dla nas), oraz drugiego „konia napędowego” biznesu. 

Nie raz miałem myśli, aby rzucić ten cały biznes i iść do stabilnej pracy jak moi rówieśnicy ze studiów. Wielu z nich zarabia netto obecnie więcej jak ja i ma bardziej stabilne życie. Jednakże ja mam zdecydowanie więcej wolności i swobody, jak również u siebie to ja decyduję o wszystkim. To też trzeba zaakceptować. Nie wiem co będzie za 10 lat jednakże wiem jedno, to ja będę architektem, dostawcą materiałów budowlanych, inwestorem, budowlańcem oraz architektem wnętrz życia, jakie będę wówczas miał.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

wro

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

„Co w takim biznesie jak Wasz jest najważniejsze? Czego się wystrzegać?”

Należy wystrzegać się spamowania na skrzynki mailowe osób, które nie wyraziły na to zgody, bez możliwości wypisania (zapełniona skrzynka z której to idzie).

Jeszcze jeden taki mail i będzie zawiadomienie do prokuratury…

Redakcja MamBiznes.pl

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

Witam,

@wro: nie bardzo rozumiemy do kogo ta uwaga. Czy może Pan/Pani jaśniej?

pozdrawiamy

bubel

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

co to jest „tyś. zł”?

wro

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

@Redakcja:
Spokojnie, do „Kwatery Głównej” 🙂

Luca

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

@wro – pewnie dostajesz newsletter taki jak ja 🙂 Musiałeś się do niego zapisać. Głupoty pleciesz swoją drogą, powołując się na odpowiednie przepisy ustawy o Ochronie Danych Osobowych zawsze można się wypisać z każdej „bazy danych” Pozdro!

kompas

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

wro – jeśli tak bardzo czujesz się dręczony spamami z KG (w co osobiście nie wierzę, bo sam dostaje od czasu do czasu informacje typu what’s up) to istnieje tysiące sposobów na to by kulturalnie sprawę zamknąć (tel, rozmowa itp.) i przede wszystkim – nie czytałbyś treści takich maili. A taka reakcja jak Twoja świadczy tylko o jednym: wszedłeś na artykuł, przeczytałeś, zzieleniałeś z zazdrości (czyt. polska norma) i musiałeś odreagować w komentarzu. Mam nadzieję, że odreagowanie udane, miłego dnia;)

Major Kwatery

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

@wro zapewniam Cię, że nie kupujemy bazy mailingowej. Skoro jesteś w naszej bazie, to znaczy, że musiałeś być w Kwaterze Głównej i zostawić swój adres. Nie ma innej możliwości. A jeśli chcesz się wypisać, to bardzo proszę. Wystarczy, że do nas napiszesz na adres: sztab@kwateraglowna.pl. I sprawa załatwiona. Jak widać czasami rozwiązanie jest o wiele prostsze niż nam się wydawało – bez konieczności straszenia prokuraturą i urabiana błahej sprawy do nie wiadomo jak wielkiego rozmiaru. Pozdrawiam i mam nadzieję, że zajrzysz jeszcze do naszych podziemi.

DGawron

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

No i pięknie że chłopak trafił na dobry biznes. Nie którzy chodzą koło czegoś na czym mogli by zarobić kasę i tego nie widzą. Przykład: Taką biznes „kwatera główna” widziałem około 15 – 17 lat temu w Danii. Tyle czasu minęło a tu w Polsce ktoś robi na tym interes… Tylko gratulować!
!!!Chcesz otworzyć biznes miej oczy otwarte!!!

Bronek skowronek

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

Fajnie poczytac o czyms co sie zna i gdzie niejeden pot sie zostawiło;) Biznas gitara, [pomysłów ekipie nie brak i tak trzymać!!

Major Kwatery

9 kwietnia 2013 Odpowiedz

Dziękujemy wszystkim za miłe słowa. Staramy się najlepiej jak potrafimy, żeby wszystko sprawnie działało i żeby Was nieźle sponiewierać 😉 Wtedy zabawa jest najlepsza, prawda? 😉 Stawiamy na rozwój, dlatego cały czas coś kombinujemy przy labiryncie, albo otwieramy nowe podwoje. Jak macie uwagi lub propozycję to zawsze jeteśmyna nie otwarci. Dziękujemy też, że z nami jesteście, chętnie do nas wracacie i sami często angażujcie się w sprawy Kwatery. To naprawdę wielkie wsparcie i motywacja dla nas do dalszych działań. Dzięki i do zobaczenia!

Frantopolak

11 kwietnia 2013 Odpowiedz

Frantpolak
Jest mi bardzo przykro, że Państwo w Mambiznes nie mają lepszych przykładów, lecz takie wydzieranie pieniędzy podobnej do jednorękich bandytów.
Życzę i proszę Boga Ojca io Ducha św., by Was natchnęli bardziej pozytywnymi przykładami

Flamingo

14 maja 2013 Odpowiedz

biznes skopiowany z dawniej istniejacego LASERDROM’u ktory byl na olawskiej i byl duzo lepszy.
Do tego smiszne gry słowne „laserowy paintball” rozlozcie slowo paintball i co ma wspolnego z waszym biznesem.
Podobna kwota startowego biznesu… 200tysiecy , haha mozna zalozyc za niecale 50 kompletnie bez problemu

Walter

10 listopada 2014 Odpowiedz

Flamingo, jak jesteś taki cwaniak to śmiało, może pokażesz co sam osiągnąłeś 🙂 albo chociażby pokaż jak się zakłada taki biznes za 50 tysięcy? a może nigdy nie miałeś doczynienia z biznesem i nie wiesz ile kosztują remonty? a co dopiero wyposażenie potrzebne do prowadzenia działalności. To jest przykre w Polsce właśnie, że jest pełno takich małych zazdrosnych niedorobionych leni, którzy potrafią tylko szydzić i opluwać kogoś… żal… Dla Kwatery natomiast duży szacun za zrobienie czegoś innego jak wszyscy.

lolo

7 listopada 2015 Odpowiedz

W ASG za ok 40-50 zł dostajesz zazwyczaj 500 kulek i grasz ze 4 godziny 😛

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*