Polak stworzył pierwszy na świecie strzelający otwieracz CAPBOOM

W Polsce powstał pierwszy na świecie strzelający kapslami otwieracz do butelek. Jego pomysłodawca, 29 letni Adam Tumiński zgłosił właśnie wniosek w urzędzie patentowym i za kilka dni rusza na podbój globalnego rynku. Celem jest zebranie środków na uruchomienie masowej produkcji niezwykłego gadżetu. 

Na świecie jest wiele różnych otwieraczy, ale strzelający jest tylko CAPBOOM. Nie musisz czekać na sylwestrową zabawę czy okolicznościowego szampana, aby zrobić wielkie „boom”. Tym hasłem Adam Tumiński promuje swój wynalazek, który pozwala otworzyć gazowany napój z efektowym wystrzałem kapsla. – Wszystko za sprawą w 100 proc. polskiej myśli technicznej – mówi z uśmiechem pomysłodawca CAPBOOM, ale nie żartuje. Rzeczywiście jego otwieracz jest pierwszy na świecie. A powstał w garażu w Lubawce, liczącej 6 tysięcy mieszkańców, rodzinnej miejscowości Adama Tumińskiego.

Jak zrodził się pomysł?

– Pierwszy otwieracz do butelek opatentował Alfred Louis Bernardin w 1893. Był to otwieracz, który na stałe przymocowany był do blatu stołu. Tak przynajmniej napisane jest w Wikipedii – śmieje się Adam Tumiński. Pomysłodawca CAPBOOM żartuje, że musiały minąć aż 123 lata, by powstał pierwszy otwieracz, który strzela kapslami przy otwierania butelki.

foto: www.facebook.com/capboom

– Siedząc ze znajomymi w parku i pijąc ulubiony trunek zauważyłem, że niektórzy otwierali butelki w wybuchowy sposób używając zapalniczki i robiąc dźwignię w rękach. Ta sztuczka sprawia masę frajdy, ale wymaga odpowiedniej techniki oraz siły, które i tak nie zawsze gwarantują udany strzał. To tego pamiętnego wieczoru pomyślałem, żeby skonstruować otwieracz, który strzela kapslem wydając przy tym tradycyjny dźwięk – opowiada Adam. Następnego dnia poszedł do garażu i zaczął eksperymentować. Pierwszy prototyp był bardzo duży i nie wyglądał na arcydzieło wzornictwa przemysłowego, ale najważniejsze, że działał. Następnym krokiem było maksymalne uproszczenie otwieracza, praca nad estetyką oraz doborem odpowiednich materiałów. Po blisko roku prac nad różnymi wersjami wynalazek uzyskał finalną konstrukcję i design.

Jak działa CAPBOOM?

Wystarczy umieścić butelkę w specjalnym otworze otwieracza, a następnie uderzyć, by kapsel wystrzelił z prędkością około 100 km/h na odległość nawet 10 metrów. Serce” otwieracza  wykonane jest ze stali nierdzewnej oraz obudowane tworzywem sztucznym. Dostępne są także obudowy z innych materiałów. Korzystanie z otwieracza jest bardzo proste i nie wymaga specjalnej siły ani umiejętności.

– Każdy miłośnik napojów gazowanych bez problemu wykona „wybuchową” sztuczkę i zrobi wrażenie podczas wypadu na miasto, domowej imprezy czy wspólnego oglądania meczu – mówi pomysłodawca. CAPBOOM to również nietypowy pomysł na prezent, który zaskoczy obdarowanego. – Jest to także wyróżniający nośnik reklamy dla piwa i producentów innych napojów gazowanych, pubów/barów, browarów i firm spoza branży napojów – dodaje Adam Tumiński.

Po pieniądze na Kickstarter

Teraz Adam Tumiński chce uruchomić masową produkcję, ale do tego potrzebne są pieniądze na m.in. drogie formy oraz zlecenie wyprodukowania pierwszej dużej partii. Po środki wybiera się na platformę crowdfundingową Kickstarter, na której obecnie dostępna jest robocza wersja kampanii z opisem i filmem promocyjnym. Za kilka dni rozpocznie się właściwa kampania, która potrwa miesiąc. To w tym czasie pomysłodawca może dołączyć do grona szczęśliwców, dla których Kickstarter stał się narzędziem do realizacji biznesowych marzeń. – To niesamowite, że dzięki internetowi oraz idei crowdfundingu mogę z małej Lubawki zorganizować kampanię produktu, który ma szansę trafić do klientów z całego świata – zauważa pomysłodawca.

foto: www.facebook.com/capboom

Potencjalnych zainteresowanych wynalazca uspokaja, że otwieracz CAPBOOM to nie prototyp, czy projekt wymagający dopracowania, a w pełni działający, sprawdzony produkt. Użytkownicy Kickstartera będą mogli wybierać z 8 kolorów dostępnych w czasie kampanii. Pierwszych 100 chętnych (tzw. early birds) może otrzymać CAPBOOM za wpłatę w wysokości 9 dolarów. Po wyczerpaniu najtańszego wariantu kolejni chętni będą musieli wpłacać 11 dolarów. Oprócz tego pomysłodawca przygotował wersje otwieracza świecącego w ciemności(16 dol.), drewnianego(25 dol.) oraz aluminiowego(32 dol.). Każdy donator, który polubi profil facebook.com/capboom lub napisze na adres mailowy: adam@cap-boom.com i udostępni kampanię w social media w prezencie otrzyma drugi otwieracz gratis.

Pomysłodawca nie ukrywa, że na największym serwisie crowdfundingowym świata chce zdobyć środki, ale  również kontakty i dystrybutorów z całego świata.- Kickstarter daje niewiarygodnego „kopa” i chcę, by pomógł mojej idei eksplodować z prędkością kapsla wystrzelonego przez CAPBOOM – śmieje się wynalazca.

Grzegorz Marynowicz

Bankier.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*