Pomysł na biznes, który przyniósł fortunę

Nigdy nie zamierzała zostać wynalazcą a własny biznes był dla niej zawsze perspektywą bardzo odległą. Kiedy światło dzienne ujrzał pierwszy egzemplarz jej produktu nie marzyła nawet, że wkrótce podbije on serca klientów na całym świecie. Bez doświadczenia za to z innowacyjnym pomysłem na biznes odniosła sukces, którego zazdrości jej niejeden biznesmen. Mowa o Bette Nesmith Graham przedsiębiorczej kobiecie, która zarobiła majątek na korektorach.

Prysnęły marzenia

Od młodzieńczych lat marzeniem Bette Nesmith Graham było zostać artystką estradową. Rzeczywistość szybko sprowadziła niewiastę na ziemię po tym jak opuścił ją mąż. Plany o karierze legły w gruzach a niedoszła gwiazda musiała szukać środków do życia. Był to czas tuż po zakończeniu II Wojny Światowej toteż znalezienie dobrze płatnej pracy graniczyło z cudem. Aby podnieść swoje kwalifikacje i zwiększyć swoje szanse na zdobycie etatu Bette ukończyła kurs pisania na maszynie. Los chciał, że mający swoja siedzibę w Dallas Texas Bank & Trust poszukiwał właśnie sekretarki. Bette udało się zdobyć wymarzoną posadę, ale w pracy popełniała sporo błędów. Przede wszystkim miała problemy z ortografią co skutkowało błędami, których nie można było usunąć za pomocą gumki.Taka była bowiem specyfika nowych, elektrycznych maszyn do pisania, na których pracowano w Texas Bank & Trust.

Problemy z ortografią

Przez problemy z zasadami ortografii Bette musiała często wykonywać tą samą pracę dwukrotnie. Przepisywanie całych stron tekstu nie należało delikatnie mówiąc do najprzyjemniejszych czynności. Z czasem stało się to tak bardzo uciążliwe, że niewiasta zaczęła szukać pomysłu na rozwiązanie doskwierających jej problemów. Wpadła na pomysł, żeby miejsca, w których popełniła błąd dyskretnie tuszować za pomocą zwykłej, zagęszczonej plakatówki. Przeprowadziła kilkukrotnie testy, które utwierdziły ją w przekonaniu, że czytający nie dostrzegają poprawionych fragmentów. Skuteczność metody spowodowała, że do pokoju wynalazczyni zaczęły się ustawiać kolejki zainteresowanych jej wyrobem. Niedługo potem całe biuro korzystało już z wybielacza Betty.

Biznes wieczorowy

Widząc spore zainteresowanie swoim produktem, niewiasta postanowiła założyć firmę. Początkowo produkcja korektora odbywała się w istnie chałupniczych warunkach. Linię produkcyjną umieściła w kuchni, a pakowanie odbywało się w salonie. Buteleczki do których przelewana była magiczna mikstura, Bette opatrzyła napisem „Mistake Out”. Wciąż jeszcze pracowała jako sekretarka dlatego wytwarzaniem wybielaczy zajmowała się wieczorami i w weekendy. Rosnąca liczba zamówień powodowała, że przedsiębiorcza kobieta musiała zatrudnić do pomocy syna i kolegę. Problem braku czasu rozwiązał się jednak sam. Bette straciła pracę, ale dzięki temu mogła się w całości poświęcić rozwijaniu biznesu.

Milowy krok

Milowym krokiem na drodze do sukcesu Bette Nesmith Graham był artykuł o jej wynalazku w jednym z poczytnych czasopism. „Dzięki tej wzmiance z dnia na dzień zasypały nas zamówienia z całych Stanów Zjednoczonych” – wspominała niewiasta. Telefony nie milkły a taśma nie nadążała z produkcją. Sprzedaż korektora rosła, a Bette przecierała oczy ze zdumienia patrząc na stan firmowego konta. W 1967 przychody ze sprzedaży cudownego wybielacza wyniosły milion dolarów. Kolejny rok upłyną z kolei pod znakiem przeniesienia produkcji do nowej fabryki oraz rekordowej liczby sprzedanych buteleczek(1 mln szt). Bette postanowiła także zmienić nazwę swojego wyrobu na „The Liquid Paper Corporation” czyli „płynny papier”.

Udany deal

Kolejne lata to pasmo sukcesów uwieńczone przeprowadzką do własnego apartamentowca w samym centrum Dallas. O skali powodzenia może świadczyć fakt, że firma Bette wyprodukowała w1976 roku ponad 25 milionów buteleczek korektora. Dzięki rekordowej sprzedaży „The Liquid Paper Corporation” wypracowała zysk netto na poziomie1,5 miliona dolarów. Mimo iż kondycja przedsiębiorstwa była bardzo dobra, niewiasta postanowiła sprzedać firmę. Szczęściwym nabywcą został koncern Gillette, który za firmę Bette zapłacił 47,5 miliona dolarów. Kobieta wynegocjowała sobie także prawo do zysków od każdego sprzedanego produktu. Dzięki temu zapewniła sobie bezpieczeństwo finansowe do końca swoich dni. I pomyśleć, że to wszystko przez problemy z ortografią:-)

Student miliarder w tanich sandałach

Milioner przed dwudziestką  

Sprzedają słowa w Internecie

Jak wieczny student został miliarderem

Alicja Rozłucka
MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Gigant

5 stycznia 2009 Odpowiedz

liczy się pomysł…jak zawsze!

Avatar

std

29 maja 2009 Odpowiedz

i bezto tera rzodyn nie poradzi orftografji

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*