Sprzedali kilkadziesiąt tysięcy par skarpet do 30 krajów

Na realizację własnego pomysłu na biznes zainwestowali oszczędności oraz dotację. Postawili na trudną branżę, w której udało im się jednak znaleźć swoją niszę. Niedawno ich firma obchodziła pierwsze urodziny, a już mogą się pochwalić dziesiątkami tysięcy sprzedanych produktów. Założyciele firmy Spox Sox zarabiają na kolorowych skarpetkach.

O genezie pomysłu na działalność, całym procesie projektowania i szycia skarpet, obiecujących wynikach biznesu oraz czynnikach sukcesu w branży odzieżowej opowiada Bartosz Balcarek, jeden z założycieli firmy.

Grzegorz Marynowicz: Powiedz coś proszę o początkach firmy. Jak się zrodził pomysł, by robić biznes na skarpetkach?

Bartosz Balcarek: Działalność rozpoczęliśmy na przełomie 2015/2016 roku, czyli niedawno obchodziliśmy swoje pierwsze urodziny. Sam pomysł na biznes zrodził się w najprostszy możliwy sposób czyli z naszych osobistych potrzeb, które w tamtym czasie nie były zaspokojone przez rynek. Sami nosiliśmy kolorowe skarpety i doskwierał nam brak rozbudowanej oferty tego produktu w Polsce. Kiedy zaczęliśmy pierwsze rozważania nad startem biznesu, w Polsce można było kupić albo bardzo drogie skarpety zagranicznych marek, albo zamówić wątpliwe jakościowo skarpety z Chin. W taki sposób zidentyfikowaliśmy swoją niszę i postanowiliśmy rozpocząć produkcję skarpet z odważną kolorystyką, unikalnym wzornictwem. I chyba mieliśmy trochę szczęścia z czasem wyjścia na rynek, bo mamy wrażenie, że nastała swoista moda na noszenie kolorowych skarpet.

Gdzie powstają Wasze skarpety i jak wyglądały pierwsze kroki w biznesie? Z jakimi trudnościami wiązało się rozpoczynanie działalności?

Nasze skarpety produkujemy na zasadzie outsourcingu w dziewiarni w Polsce, z którą współpracujemy od początku działalności. Jest to niewielka dziewiarnia, z wieloletnim doświadczeniem na rynku i nowoczesnym parkiem maszynowym, z którą bardzo dobrze nam się współpracuje.

Założyciele Spox Sox sprzedali kilkadziesiąt tysięcy par skarpet w 1 rok

Na początku działalności mieliśmy dość ograniczone możliwości finansowe. Środki na start pochodziły głównie z naszych oszczędności, wsparte niewielką sumą pozyskaną z dotacji na rozpoczęcie działalności. Postanowiliśmy znakomitą większość środków przeznaczyć na zbudowanie jak najszerszej oferty wzorów naszych skarpet. Oczywiście nie obyło się bez trudności, wynikających głównie z braku doświadczenia. Na przykład około 1/3 wzorów, które chcieliśmy wyprodukować okazała się techniczne niewykonalna i musieliśmy je zastąpić innymi. Naszym największym, może nie błędem, ale raczej niefartem były duże poślizgi w harmonogramie startu działalności (produkcja, fotografia, w pełni funkcjonalna strona internetowa), przez co przegapiliśmy najlepszy okres w e-commerce – Boże Narodzenie.

Czy pamiętasz pierwsze wzory skarpetek, które wyszły z Waszej „linii produkcyjnej? Opowiedz proszę, jak krok po kroku wygląda taki proces wytwarzania skarpet?

W naszej pierwszej mini-kolekcji skarpet dominowały proste wzory geometryczne. Wszystkie były oczywiście bardzo kolorowe, ale bazowały na prostych figurach: trójkątach, kropkach, pasach i kwadratach. Jednym z pierwszych odważniejszych projektów były skarpety Kiwi – nasze pierwsze skarpety asymetryczne, gdzie w parze jedna skarpeta jest różna od drugiej, które są dzisiaj naszym bestsellerem. We wzorze Kiwi jedna skarpeta przedstawia owoc kiwi, druga natomiast ptaka kiwi, a całość utrzymana jest w podobnej kolorystyce.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Proces produkcji naszych skarpet składa się z następujących etapów:

– Design – nasze skarpety projektujemy sami. Paradoksalnie dlatego, ponieważ żaden z nas nie miał wcześniej do czynienia z modą czy wzornictwem, nasze projekty są unikalne i, jak często słyszmy od naszych klientów, kreatywne
– Przygotowanie do produkcji – projekty, na które się zdecydujemy, muszą być następnie przystosowane do wgrania do maszyny produkującej skarpety. Musimy też wybrać odpowiedni kolor przędzy bawełnianej, który jest najbardziej zbliżony do naszego cyfrowego projektu
– Produkcja prototypu – przed rozpoczęciem produkcji partii skarpet zawsze produkujemy prototyp, aby ocenić wzór, kolory, wygląd na stopie, komfort noszenia, itd.
– Produkcja skarpet – po akceptacji prototypu przystępujemy do produkcji skarpet, która wymaga kilku etapów. Jedna maszyna produkuje skarpetę, druga służy do zszywania palców, trzecia natomiast do prasowania i formowania. Końcowym etapem jest kontrola jakości i pakowanie
– Mocowanie etykiet – ostatnim etapem produkcji jest mocowanie tekturowych etykiet do skarpet. My przyszywamy je do skarpet własnoręcznie.

Działacie na bardzo konkurencyjnym rynku. Czym Wasze skarpetki różnią się od innych? Czy trudno się przebić z nową, nieznaną marką? Czym przekonujecie klientów?

Rynek kolorowych skarpet, mimo dość wąskiej specjalizacji, rzeczywiście cechuje się wysoką konkurencją. Tylko w Polsce, oprócz Spox Sox, istnieje jeszcze kilka marek sprzedających kolorowe skarpetki. Zasada wyróżnij się albo giń obowiązuje również w świecie skarpetkowym, dlatego postanowiliśmy, że cechą charakterystyczną naszych skarpet będzie flirt z językiem polskim. I tak wiele naszych wzorów opartych jest na popularnych powiedzeniach, przysłowiach czy grze słów. Kilka przykładów: Czas to pieniądz, Figa z makiem, Ni z gruszki, ni z pietruszki – powyższe wzory oparte są na popularnych związkach frazeologicznych czy przysłowiach.

Nie jest łatwo przekonać klientów do nowej, nieznanej marki. W e-commerce zaufanie jest kluczowe, ponieważ klient musi mieć pewność, że zamówiony i opłacony towar do niego dotrze i będzie taki sam, jak na ekranie komputera czy smartfona. Naszym zdaniem za naszym sukcesem stoi doskonała jakość, dzięki produkcji w Polsce, unikalne wzornictwo i atrakcyjna względem konkurencji cena.

Sprzedajecie wyłącznie online czy również w sklepach stacjonarnych?

Sprzedajemy głównie online w Polsce i za granicą. Ale jesteśmy również dostępni w kilku sklepach stacjonarnych. Są to głównie butiki / concept store, sprzedające produkty polskich projektantów. Stale pracujemy nad rozszerzeniem naszej stacjonarnej sieci dystrybucji i budowaniem nowych relacji z potencjalnymi partnerami handlowymi. W planach na najbliższą przyszłość mamy również uruchomienie naszego pierwszego własnego punktu sprzedaży w jednym z największych miast w Polsce.

Jesteśmy również dumni z kilku projektów poza normalnym tokiem biznesu. Za duży sukces uważamy współpracę z organizatorem akcji Szlachetna Paczka, z którym wspólnie zaprojektowaliśmy i wyprodukowaliśmy Szlachetne Spox Soxy, dochód ze sprzedaży których wspiera tą charytatywną akcję. Cieszymy się, że mimo iż jesteśmy dość młodą firmą, możemy już zaangażować się w pomoc potrzebującym.

Czy planujecie ekspansję zagraniczną a może już sprzedajecie poza Polską? Czy eksport generuje istotną część sprzedaży?

Od samego początku działalności chcieliśmy, aby skarpetki Spox Sox stały się marką międzynarodową. Dlatego już w pierwszych miesiącach działalności postawiliśmy na ekspansję zagraniczną. Obecnie sprzedaż zagraniczna generuje około połowy naszego obrotu, a nasze główne rynki zbytu to kraje niemieckojęzyczne, Stany Zjednoczone, kraje Beneluxu, Wielka Brytania i Australia. Od początku działalności Spox Sox wysłaliśmy nasze kolorowe skarpetki do ponad 30 krajów na pięciu kontynentach.

Opowiedz coś proszę o ciekawych liczbach w kontekście Waszego biznesu?

Od początku działalności Spox Sox wysłaliśmy nasze kolorowe skarpetki do ponad 30 krajów na pięciu kontynentach. Przez ten czas sprzedaliśmy kilkadziesiąt tysięcy par skarpet, a do produkcji zużyliśmy przędzę bawełnianą liczoną w tonach.

Czy sprzedaż skarpet to biznes sezonowy? Kiedy notujecie największe obroty, a kiedy sprzedaż spada?

W naszej sprzedaży widzimy sezonowość wynikającą głównie ze specyfiki e-commerce. Nasza sprzedaż jest zdecydowanie najlepsza w ostatnim kwartale, w sezonie przedświątecznym. Inne święta, na które zwyczajowo obdarowujemy się prezentami, też mają znaczenie (np. Walentynki).
Zaletą skarpet jest to, że są produktem całorocznym. Nawet stopki, dzięki modzie na odsłonięte kostki, nie najgorzej sprzedają się w zimie! My staramy się naszą ofertą odpowiadać na wszystkie skarpetkowe potrzeby klientów: od skarpetek casual – „na co dzień”, przez stopki, aż do skarpet garniturowych.

Czy skupienie się wyłącznie na skarpetkach nie ogranicza Wam mocno rozwoju? Nie planujecie szyć innych elementów odzieży?

Skarpetki są naszym głównym produktem i na nich się obecnie koncentrujemy, widząc ciągle duże pole do rozszerzania oferty. Zaczynaliśmy z ok. 10 wzorami, teraz mamy ich 35, a w najbliższym czasie wprowadzimy kolejne nowości. Widzimy również możliwość rozszerzenia oferty o nowe rodzaje skarpet, jak skarpetki dziecięce czy sportowe.

Nie ograniczamy się jednak do samych skarpet. Już teraz, poza skarpetami, mamy w ofercie muszki w tym samym wzorze i kolorze co skarpetki, tworzące razem idealny zestaw. Myślimy również nad poszerzeniem naszej oferty o nowe akcesoria odzieżowe.

Czytają nas młodzi przedsiębiorcy. Powiedz proszę, czy w ogóle wytwarzanie i sprzedaż odzieży to miejsce, gdzie mogą oni szukać swojej niszy w biznesie? 

Nie chcemy nikomu doradzać ani zniechęcać do spróbowania swoich sił w biznesie odzieżowym. Żadna działalność nie jest prosta. Stworzenie własnej marki odzieżowej również do takich nie należy. Kluczowe jest przebicie się do świadomości potencjalnych klientów, ponieważ konkurencja jest spora. Dlatego potrzeba wiele cierpliwości i determinacji w dążeniu do celu, wspartych umiejętnym podejściem do marketingu. Polacy, i nie tylko, szukają jednak alternatyw do ubrań i akcesoriów z popularnych sieciówek i chętnie wybierają unikalną i jedyną w swoim rodzaju odzież od mniej znanych marek i młodych projektantów. Zaczynając działalność mieliśmy dość konserwatywne oczekiwania, jednak okazało się, że nie doszacowaliśmy siły nabywczej Polaków. Myśleliśmy, że nasz produkt będzie raczej drogi dla przeciętnego Kowalskiego, a jednak mamy zamówienia nie tylko z dużych miast, ale i z małych miejscowości.

Jakie czynniki zadecydowały, że Wam się udało w biznesie? Jakie wyznaczacie sobie kolejne cele?

Możemy powiedzieć otwarcie, że kolorowe skarpetki to nasza pasja. Traktujemy Spox Sox nie tylko jako sposób na biznes, ale przede wszystkim jako hobby, które sprawia nam mnóstwo frajdy. Ważna jest również wiara we własny produkt, a my mieliśmy ją od samego początku.

Myśląc o dalszych krokach przede wszystkim stawiamy na produkt. Będziemy dalej projektować unikalne i szalone wzory skarpet, ale zawsze naszym priorytetem będzie najwyższa jakość. Mamy również plany dalszej ekspansji zagranicznej, która Spox Sox da szansę na rozwój, ale będzie również świetną okazją do promowania polskich produktów na świecie.

Przeczytaj także: Polka sprzedaje szumiące misie na cały świat

Dziękuje za rozmowę

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*