Kontrowersje wobec amerykańskiej innowacji

O tym, że pasy w samochodzie ratują człowieka w trakcie wypadku wiadomo nie od dziś. Jednak do tej pory zwierzęta nie miały takiego zabezpieczenia. Postanowił to zmienić amerykański start-up ZuGoPet. Jednak ich pomysł nie przypadł do gustu nowozelandzkiemu Towarzystwu Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt.

Fot. zugopet.com

Opatentowana uprząż dla psów podbija USA. W ostatnich kilku miesiącach stała się jedną z najbardziej popularnych form zabezpieczeń do przewozu psów. Jak zaznaczają twórcy, pies nie dotyka dolnej części fotela, chroniąc tym samym jego kręgosłup w trakcie wypadku. Z zabezpieczenia mogą korzystać psy o maksymalnej wadze 25 kg. Skuteczność tego rozwiązania potwierdziły liczne testy. – Twój pies nadal będzie mógł wyglądać za okno samochodu, jednak tym razem będzie bezpieczny – można przeczytać na stronie internetowej start-upu. Dodatkowo szelki mogą znaleźć również nieco inne zastosowanie, w postaci plecaka w którym noszony jest zwierzak.

Jednak do tej innowacji nie wszyscy podchodzą z optymizmem. W Nowej Zelandii ten produkt został bardzo skrytykowany, szczególnie przez Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt. – Nie jest to wygodne dla psa, nie jest bezpieczne dla psa, a prawdopodobnie okaże się, że wpadnie w panikę – powiedziała Jessica Beer z Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt w Nowej Zelandii.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*