Połączył własny biznes z pracą na etacie

Przez wiele lat pracował na etacie, która umożliwiła mu poznanie niezwykłych ludzi i zbudowanie niezbędnego kapitału relacyjnego. – Odkąd pamiętam, uwielbiałem jak i potrzebowałem robienia wielu rzeczy równocześnie – mówi Paweł Raja. To sprawiło, że postanowił otworzyć własny Mobilny Serwis Rowerowy. Dziś łączy własny biznes z pracą na etacie.

Bartłomiej Godziszewski: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z biznesem i skąd w ogóle decyzja o założeniu firmy zamiast pracy na etacie?

Paweł Raja, Mobilny Serwis Rowerowy: Na wstępie muszę sprostować, że praca na etacie nigdy nie przeszkodziła w prowadzeniu biznesu. Do tej pory praca na etacie umożliwiła mi poznanie niezwykłych ludzi i zbudowanie niezbędnego kapitału relacyjnego, który dopiero uczę się wykorzystywać. Odkąd jednak pamiętam, tak uwielbiałem, jak i potrzebowałem robienia wielu rzeczy równocześnie. Praca na pełnych obrotach w korporacjach nigdy nie przynosi wystarczających efektów, bo na rezultaty działań trzeba wyjątkowo długo czekać. Taka praca nie wiąże się jednocześnie z jakąkolwiek wartością dodaną, którą można zmierzyć poza korporacją. Z drugiej strony doceniam stabilność, networking i stałe poznawanie niezwykłych osób. Własna firma to powód do radości, jeszcze cięższej pracy, gdzie decyzje podejmuję samodzielnie. Wielopłaszczyznowość sprawia ogromną frajdę i zapewnią pewną przedsiębiorczą erudycję. Zupełnie subiektywnie, każda firma potrzebuje mieć wśród pracowników przedsiębiorców, którzy oprócz wykonywania postawionych im zadań, podejmą zawsze i zupełnie samodzielne nowe inicjatywy.

Wracając jednak do meritum pytania, muszę przyznać, że pierwsza poważna praca – praca w HP we Wrocławiu, a także rozwój naukowy (poprzez pisania doktoratu) i  intensywne treningi biegowe wymagały coraz lepszego zarządzania czasem. Zdałem sobie sprawę, że chce robić więcej, poznawać nowych ludzi, stawiać siebie w niekomfortowej sytuacji (przede wszystkim sprzedażowej) i … spać szybciej (tzw. sleep faster). Połączyłem pasję do biegania ze swoją pierwszą działalnością opierającą się na sprzedaży profesjonalnych zegarków marki Garmin. To był zupełnie ambiwalentnie ciekawy czas. Choć nie do końca wiedziałem, czy zarabiam, sprawiało mi to ogromną satysfakcję. Zamknąłem tą działalność, by móc się skupić na innych sprawach, przede wszystkim związanych z doktoratem. Druga działalność w postaci stacjonarnego sklepu biegowego nie wyszła tak, jak chciałem. Popełniłem z dwójką przyjaciół pewne kardynalne błędy. Nasze newralgiczne punkty zostały szybko wychwycone przez konkurencję, a my sami straciliśmy pierwotny optymizm. Niemniej jednak doświadczenie jakie zebraliśmy dostarczyło nam praktycznej, empirycznie (i boleśnie) poświadczonej znajomości samych siebie. Każdy z nas z sukcesem realizuje kolejne projekty.

Na ten moment połączenie pracy na etacie wraz z własną działalnością gospodarczą sprawdza się modelowo. Absolutnie nieobiektywnie muszę podkreślić, że każda firma powinna mieć na etacie przedsiębiorców, a przynajmniej pokusić się o tak niestandardowy, pilotażowy projekt, by przebudować obecne modele biznesowe.

Skąd wziął się pomysł na biznes? Dlaczego branża rowerowa?

Mobilny Serwis Rowerowy powstał w zeszłym roku. Trochę z przypadku, trochę z potrzeby zajęcia się tematem dynamicznym, znajdującym swe odzwierciedlenie w mojej potrzebie ruchu. Pierwotnie z kolegą, który nadał w mikroskali bieg całemu pomysłu, by następnie w zmienionym gronie wzmożyć i umocnić Mobilny Serwis Rowerowy na mapie Wrocławia. Choć przede wszystkim zajmujemy się współpracą z firmami i korporacjami ze względu na wspólny pierwiastek, coraz wyraźniej stawiamy na nowe, dla niektórych awangardowe i oryginalne podejście do tematów około rowerowych.

Nie mogę opowiedzieć o inicjatywach, które zostaną wdrożone jeszcze w tym roku. Wciąż jestem zaskoczony, że większość pomysłów zdolnych do absorpcji ograniczonego czasu bardzo decyzyjnych osób w polskich firmach, już niedługo ujrzy światło dzienne. Obecny model polegający na serwisie rowerów osób indywidualnych w domu, w pracy, czy gdziekolwiek w ustalonym wcześniej punkcie w mieście, czy serwisy korporacyjne organizowane na zamówienie firm sprawdza się bardzo dobrze. Kilkanaście firm skorzystało z usług Mobilnego Serwisu Rowerowego.

Wyróżniamy trzy główne rodzaju serwisu: serwis standardowy jako przygotowanie roweru po dłuższym okresie nieużywania, szczególnie po zimie; profesjonalny (pełny) przegląd roweru w trakcie sezonu oraz ostatni serwis konserwujący rower w okresie jesienno-zimowym. Zupełnie jak podczas rocznej wizyty na stacji kontroli pojazdów, każdy rower niezależnie od wybranego serwisu przechodzi pełen przegląd. Właściciel roweru otrzymuje od nas informację, o czym warto pomyśleć, co należy jak najprędzej zmienić (a co nie mieści się w kwocie ustalonej przez pracodawcę). W ten sposób każdy otrzymuje konkretną informację o stanie swojego roweru. Może następnie skorzystać z naszych usług, prosząc o serwis we własnym zakresie, bądź może wybrać się do każdego serwisu, który podejmie się wskazanych czynności serwisowych.

Jak sfinansowałeś swój pomysł na biznes?

Pomysł finansowany jest ze środków własnych. Nie korzystam z żadnego zewnętrznego źródła dofinansowania. Naturalnie przygotowuję pitch decka i coraz intensywniej eksploruję nagromadzony kapitał sieciowy. Rozwój zależny jest od realizacji pomysłów, o których nie mogę jeszcze wspomnieć. Niemniej jednak transponując akademicką nomenklaturę (ekonomia rozwoju), muszę wskazać na trudne ramy instytucjonalne i potrzebę inwestycji zewnętrznych pochodzących z PFR, czy VC. Tematy rowerowe tylko z wierzchu wyglądają na tendencyjne i nie podlegające dalszemu rozwojowi.

Jak można skorzystać z Twoich usług i czy masz już jakiś stałych partnerów biznesowych?

Z usług Mobilnego Serwisu Rowerowego może skorzystać każda instytucja we Wrocławiu, Warszawie, Krakowie czy innego dużego miasta.  Bazą jest Wrocław, który jest jednym z najbardziej rowerowych miast w Polsce. Olbrzymia w tym zasługa oficera rowerowego oraz władz miasta. Od zeszłego roku powiększam liczbę partnerów. Jak każdy biznes, i ten opiera się na zaufaniu. To z kolei ogranicza koszty transakcyjne związane z potrzebą szukania nowych dostawców, przygotowywania nowych umów, czy dodatkowego nadzoru podczas wykonywania serwisu. Firmy z którymi przeprowadziłem serwis nie zgłaszają zastrzeżeń. Nowi partnerzy, których będę sukcesywnie ogłaszał są z zupełnie innego segmentu. Wspólnie jednak będziemy badać rynek.

Czy pojawia się pewna sezonowość pracy? Czy w okresie zimowym działalność praktycznie nie istnieje?

To bardzo dobre pytanie. Istnieje olbrzymia sezonowość pracy, która naturalnie związana jest z niechęcią większości z nas do jazdy w chłodzie, deszczu, czy po ciemku. Choć ani mi, ani wielu innym zagorzałym rowerzystom to nie przeszkadza, to odzwierciedla się to w zmniejszeniu popytu na serwis indywidualny, jak i serwis korporacyjny. Myślę, że nadchodzącej jesieni (i zimy) zainicjowane przeze mnie pomysły rozbudzą jednak z sezonowego letargu zarówno część społeczeństwa, jak i branżę rowerową. Muszę zwrócić uwagę, że podobne firmy do mojej wykonują świetną pracę i to także dzięki nim rośnie powszechna świadomość potrzeby ruchu i zmian w sposobie przemieszczania się. Nie można w sposób mechanicystyczny zakładać, że nadchodzący sezon jesienno-zimowy będzie podobny do zeszłego. Wspólnie z „konkurencją” zamierzamy zmobilizować społeczeństwo do jazdy na rowerze. To nasze idealistyczne (i często wciąż altruistyczne) podejście do biznesu.

Jak pozyskujesz klientów i które metody promocji są najbardziej efektywne? 

Metodą, która sprawdza się w moim przypadku najlepiej jest bezpośredni kontakt z ludźmi storytelling. Jeśli „złapana” przeze mnie osoba w firmie lubi rowery, a jej firma na ten moment nie ma zapewnionego serwisu, to jest duża szansa na współpracę. Idealny jest bezpośredni kontakt i znajomość struktury instytucji. Myślę, że podobna strategia działa niezależnie od wielkości przedsięwzięcia.

Porozmawiajmy chwilę o liczbach. Ile rowerów już naprawiłeś? Czy zatrudniasz kogoś czy jest to może działalność jednoosobowa?

Wydaje mi się, że w kwietniu było prawie 700 serwisów. Nie jestem w stanie podać dokładnej liczby, gdyż nie śledzę serwisów dla odbiorców indywidualnych. Trochę ich zaniedbaliśmy. To mały biznes, drobna przedsiębiorczość, która w bardzo krótkim czasie od naszej rozmowy ma szansę na ogromny rozwój.

Na czym skupiasz się obecnie? Jakie plany masz na najbliższy czas?

Sezon na akcje odświeżające rowery już się skończył. Przychodzi okres wydarzeń na świeżym powietrzu, otwartych spotkań, dużych wydarzeń sportowych. Oprócz Mobilnego Serwisu Rowerowego prowadzę Stowarzyszenie Skyrunning Polska oraz pomagam przy Lidze Biegów Górskich. To są pokrewne tematy, a środowisko organizatorów jest dość specyficzne. Szczęśliwie jest to grupa, do której można dostać się jedynie poprzez zbudowane latami zaufanie i potwierdzeniem swych umiejętności organizacyjnych.

Mam olbrzymią nadzieję, że do końca czerwca będę mógł zakomunikować trzy nowe usługi rowerowe, które zdecydowanie zmienią rynek rowerowy w Polsce. Niecierpliwie czekam na moment, w którym ogłoszę rezultat rozmów i prac ostatnich 4 miesięcy. Choć to nie jest startup ani firma technologiczna, zamierzamy przynajmniej w znanym nam zakresie doprowadzić do kreatywnej destrukcji rynku. Powiększy się grono rowerzystów, znajdzie się miejsce dla nowych firm, a obecni „konkurenci” umocnią swoją pozycję. Przy jednoczesnym zachowaniu fundamentów działalności opierającej się na serwisie rowerów, idziemy także w stronę przedefiniowania i wzbogacenia całej idei jazdy na rowerze (chociażby w zakresie sharing economy, charity bike).

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Bartłomiej Godziszewski
MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Human

21 maja 2018 Odpowiedz

wyglada na taiego dużego chłopca, ciekawe czy potrafiłby połączyć prace na etacie cyz prowadzenie biznesu z prowadzeniem rodziny I wychowywaniem dzieci

Avatar

Le

22 maja 2018 Odpowiedz

Dużo mądrych słów ,a chodzi o to ,że do pracy jeździ rowerem…

Avatar

Bartosz

7 czerwca 2018 Odpowiedz

Co za głupi komentarz..a Ty ile funkcji łączysz omnibusie? Tak, Paweł łączy z powodzeniem wszystkie te funkcje.

Avatar

Le

22 maja 2018 Odpowiedz

Podejrzewam ,że więcej zarobiłby na mobilnych naprawach samochodów, ale trochę więcej narzędzi ,a może i części trzeba …

Avatar

Margarita Żuklińska

23 maja 2018 Odpowiedz

brawo!!!A wszystko się toczy w najlepszej harmonii(Rodzina z córkami też)😊
gratulacje i powodzenia!!!

Komentarze

Pozostaw odpowiedź Le Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*