Poznański start-up chce odmienić komunikację w miastach

Komunikacja w mieście nie musi być utrapieniem, co udowadniają założyciele start-upu take&drive. – W tydzień po premierze take&drive 2.0 przybyło nam 11 tys. nowych instalacji – mówi Milena Rokiczan-Kwapisz współtwórczyni take&drive.

Zespół take&drive

Bartłomiej Godziszewski: Skąd taki pomysł na biznes?

Milena Rokiczan-Kwapisz: Z racji zawodów, które wykonujemy i naszych zainteresowań. Wśród nas są zarówno programiści, projektant UX i badacz rynku, więc pilnie obserwujemy rozwój nowych technologii i pojawiające się trendy.

Wszyscy mieszkamy w Poznaniu (lub w jego okolicach) i bliskie są nam tematy związane ze zrównoważonym rozwojem miast, staramy się aktywnie wpływać na rozwój przestrzeni miejskiej. Dość szybko zaczęliśmy korzystać z pojazdów na minuty i zauważyliśmy, że wyszukiwanie dostępnych samochodów i skuterów jest dość uciążliwe. Napisaliśmy pierwszą wersję aplikacji — trochę dla nas, trochę dla naszych znajomych. Później okazało się, że zapotrzebowanie na takie rozwiązanie przerosło nasze oczekiwania. Wzmocniliśmy siły i dopracowaliśmy aplikację w taki sposób, aby maksymalnie ułatwiała mieszkańcom wielu miast wybór środka transportu. Stąd dość szybko uzupełniliśmy naszą usługę o informacje dot. komunikacji miejskiej.

Jak działa aplikacja?

Obecnie take&drive umożliwia mieszkańcom wybór środka transportu do poruszania się po mieście. Lokalizujemy użytkownika i wskazujemy mu najbliższe pojazdy na minuty — samochody, skutery, hulajnogi i rowery, a także przystanki komunikacji miejskiej (plus metro i SKM). Oprócz tego informujemy mieszkańców, o której rzeczywiście pojawi się autobus lub tramwaj na przystanku (na podstawie danych GPS). Ta funkcja działa aż w 10 miastach! Tylu miast nie obsługuje pod tym kątem Jakdojade czy Google Maps. Tam, gdzie nie możemy korzystać z danych GPS, pokazujemy użytkownikom godzinę odjazdu ich autobusu i tramwaju na podstawie danych z rozkładu jazdy.

Pokazanie dostępnych pojazdów to nie wszystko. Po wybraniu pojazdu na mapie użytkownik widzi szczegółowe informacje na jego temat (np. stan paliwa / baterii, adres, cenę). Może też wyświetlić strefę obsługiwaną przez danego operatora — zaznaczamy na mapie obszar, w którym można zwrócić wypożyczony pojazd.

Obecnie, w celu wypożyczenia pojazdu, przenosimy użytkownika do aplikacji operatora. Pracujemy nad tym, aby wypożyczanie było możliwe bezpośrednio przez take&drive.

Jak długo i co było największym problem przy pracy nad aplikacją?

Pierwszą wersję aplikacji — typowe MVP — wydaliśmy na początku listopada 2018 roku. Pracowaliśmy nad nią ok. 3 miesiące. Prace nad take&drive 2.0 toczyły się sporo dłużej, ponieważ zakres prac był też odpowiednio większy. Trwały ok 5 miesięcy.

Największym wyzwaniem w trakcie pracy nad aplikacją, które wciąż jest aktualne, jest pogodzenie interesów wielu firm sharingowych. Niełatwym zadaniem było też przetestowanie aplikacji w 16 lokalizacjach w Polsce. W tym celu stworzyliśmy sieć testerów, którzy sprawdzali, czy nie ma błędów w lokalizowaniu pojazdów i przystanków, a także czy prezentowane czasy odjazdów autobusów i tramwajów się zgadzają. Mierzyliśmy się też z wieloma wyzwaniami projektowymi. Pokazanie dziesiątek tysięcy pojazdów na jednej mapie, tak żeby użytkownik od razu wiedział, jaki to jest pojazd (np. czy to jest skuter czy samochód) i do jakiej firmy należy, okazało się dużym wyzwaniem. Dlatego testowaliśmy z użytkownikami różne wyglądy mapy, aby wybrać widok najlepiej spełniający ich potrzeby.

Fot. materiały prasowe

W jakich miastach jesteście już obecni?

Jesteśmy w każdym mieście, w którym dostępne są pojazdy na minuty takie jak samochody, skutery czy hulajnogi.

Obsługiwane miasta to:

  • Warszawa (rozkład LIVE dla tramwajów i zwykły dla autobusów, metra i SKM)
  • Kraków (rozkład LIVE dla autobusów i zwykły dla tramwajów)
  • Poznań (rozkład LIVE)
  • Trójmiasto (rozkład LIVE, wkrótce rozkład dla SKM)
  • Łódź (rozkład LIVE)
  • Katowice/Metropolia GZM (rozkład LIVE)
  • Wrocław (rozkład LIVE)
  • Lublin (rozkład LIVE)
  • Szczecin (rozkład LIVE)
  • Białystok (rozkład LIVE)
  • Bydgoszcz (zwykły rozkład jazdy)
  • Rzeszów (zwykły rozkład jazdy)
  • Kielce (zwykły rozkład jazdy)
  • Koszalin
  • Częstochowa

Co zadecydowało o waszym sukcesie?

Wciąż ciężko pracujemy, aby osiągnąć sukces ☺

Sukcesem będzie dla nas moment, w którym użytkownicy będą mogli wypożyczać pojazdy bezpośrednio przez naszą aplikację. Docelowo chcemy, żeby mieszkańcy mogli kupić w take&drive bilet na komunikację miejską, ale też zapłacić za przejazd pojazdem współdzielonym.

Co może zadecydować o sukcesie? Wytrwałość i zgrany zespół 🙂 Wydaje nam się także, że dobrze czujemy potrzeby użytkowników. Spędziliśmy długie godziny na tym, żeby poznać ich zachowania i potrzeby — zrobiliśmy wiele wywiadów i systematycznie zbieramy do nich feedback. M.in. dlatego take&drive 2.0 (na razie w wersji na Androida) zostało tak dobrze przyjęte.

Fot. take&drive

Jak sfinansowaliście wasz pomysł na biznes?

Obecnie korzystamy ze strategii 3F (family, friends and fools, czyli rodzina, przyjaciele i głupcy – przyp. red.), ale powoli przymierzamy się do poszukiwań strategicznego inwestora.

Czy można powiedzieć, że wasze rozwiązaniu zrewolucjonizuje sposób poruszania się po mieście?

Do tego właśnie dążymy! Chcemy pokazać mieszkańcom, jak wiele opcji przemieszczania się czeka na nich w mieście i że nie muszą przywiązywać się tylko do jednego środka komunikacji. Naszym marzeniem jest urzeczywistnienie idei MaaS (Mobility as a Service) – czyli podejścia, w którym przemieszczenie się z punktu A do B to jedna usługa, niezależnie od tego, iloma środkami transportu jest realizowana. Zgodnie z MaaS użytkownik w ramach jednego abonamentu może korzystać z wielu środków komunikacji i nie przejmować się pojedynczymi opłatami.

Wierzymy także, że zapewnienie łatwego dostępu do różnorodnych środków transportu skłoni mieszkańców do coraz częstszego pozostawiania swoich samochodów w domach. Obecnie, poprzez nasze rozwiązanie, zwiększamy bazę użytkowników korzystających z pojazdów współdzielonych, ale to dopiero początek zmian 🙂

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Jak dużo użytkowników korzysta już z waszej aplikacji?

Do momentu wydania take&drive 2.0 mieliśmy 22 tys. instalacji. W tydzień po premierze take&drive 2.0 przybyło nam 11 tys. nowych instalacji, co traktujemy jako bardzo dobry wynik. Widzimy, że zapotrzebowanie na nasze rozwiązanie jest największe wiosną, latem i wczesną jesienią — czyli w miesiącach, w których pogoda umożliwia swobodne przełączanie się pomiędzy różnymi środkami transportu — samochodami, skuterami, hulajnogami czy rowerami. Najbliższe miesiące będą dla nas kluczowe dla pozyskania nowych użytkowników.

Jak zarabiacie na tej aplikacji?

Obecnie aplikacja jest darmowa, zarówno dla użytkowników końcowych, jak i firm/miast oferujących środki transportu. Przyszły model biznesowy opieramy na kilku źródłach przychodu. Zanim szerzej będziemy go komunikować, chcemy pokazać, jaką korzyść przynosimy firmom sharingowym. Już teraz obserwujemy, że dzięki naszej aplikacji zwiększamy liczbę osób korzystających z pojazdów na minuty. W naszych wewnętrznych statystykach widzimy na przykład użytkowników, którzy po tygodniach korzystania tylko z komunikacji miejskiej, zaczynają korzystać z pojazdów współdzielonych.

Jakie macie plany na najbliższy czas?

Najbliższa przyszłość, czyli najbliższy miesiąc, to prace nad wydaniem take&drive 2.0 na platformę iOS. Równocześnie prowadzimy już prace nad zintegrowaniem wynajmu pierwszych pojazdów przez naszą aplikację i na tym będziemy się głównie skupiać do końca roku.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl