Stworzyli aplikację, która walczy z przejazdami komunikacją „na gapę”. „Mamy już 300 tys. kontroli za sobą”

Aplikacja istnieje 10 miesięcy i od tego czasu dokonano za jej pośrednictwem ok. 300 tys. kontroli z czego ponad 400 za sprawą funkcji „szalbierstwa” zakończyło się dodatkowo mandatem karnym wystawionym przez Policję – mówią pomysłodawcy aplikacji Inspektor. Wykorzystali swoje doświadczenie i uruchomili projekt, który walczy z przejazdami komunikacją miejską na gapę. 

Fot. Beesset

Grzegorz Marynowicz: Czym jest tzw. wykroczenie szalbierstwa i jaki ma związek z Waszym biznesem? Skąd pomysł, by ten problem rozwiązać?

Grzegorz Kuzło: Szalbierstwo to innymi słowy wykroczenie polegające na wyłudzeniu przejazdu (art. 121. § 1 k.w.). Opisane wykroczenie powstaje w przypadku trzeciego w ciągu roku przejazdu „na gapę”. Jako firma tworzymy rozwiązania dla transportu publicznego a sfera walidacji uprawnień przejazdu wpisuje się w zakres profilu firmy. Potrzeba walki z  wykroczeniem wyłudzenia przejazdu wyszła bezpośrednio z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku i Urzędu Miejskiego w Białymstoku (Zamawiającego)

Stworzyliście aplikację „Inspektor”, która ma ten proceder ukrócić. Jak to działa w praktyce?  

Kontroler w przypadku stwierdzenia braku biletu, zobligowany jest do sprawdzenia weryfikacji w systemie windykacyjnym Zamawiającego czy dana osoba ma już wcześniej przejazdy „na gapę”. W praktyce odbywa się to poprzez wywołanie dedykowanej funkcji i wpisanie nr PESEL.

Kiedy wystartowaliście i skąd w ogóle pomysł na taki  start- up? Na jakim etapie jesteście?

Firma istnieje od kwietnia 2017 roku. Pomysł na firmę zajmującą się rozwiązaniami dla Transportu Publicznego wynika bezpośrednio z wcześniejszego doświadczenia i kontaktów zarówno samych pracowników jak i właściciela firmy w tym zakresie.

Czym zajmowaliście się wcześniej? Jakie macie doświadczenie?

Trzon firmy stanowią programiści realizujący już wcześniej rozwiązania transportowe. Członkowie zespołu do w większości z osoby  z wieloletnim stażem pracy (od 12 do 20 lat) i wynikającego z tego faktu doświadczenia przy realizacji tzw. Inteligentnych Systemów Transportowych (tzw. ITS) w tym systemów biletowych i informacji pasażerskiej.

Na jakim rynku działacie? Do kogo kierujecie swój produkt?

Nasze rozwiązania kierowane są do Organizatorów i Operatorów Transportu Publicznego. Oczywiście oferujemy  w swoim portfolio także publiczne serwisy i aplikacje pasażerskie ale klientem który decyduje o wdrożeniu tego bądź innego zakresu rozwiązań jest najczęściej Organizator lub Operator Transportu.

Czy trudno było przekonać władze Białegostoku do współpracy?

Dyrekcja i pracownicy Zarządu Białostockiej Komunikacji Miejskiej czyli instytucji pełniącej funkcję Organizatora Transportu w Białymstoku, rozumieją potrzebę innowacji dlatego przy założeniu, że dane rozwiązanie zoptymalizuje lub rozwiąże bieżące problemy szybko konsultują i aprobują sugerowane zmiany.

Ile czasu zajęło Wam stworzenie platformy? Były jakieś trudności? Jakie błędy popełnialiście? 

Napisanie aplikacji „Inspektor” z całym środowiskiem integracyjnym zajęło ok. 3 miesięcy. Ze względu na wieloletnie doświadczenie przy realizacji podobnych rozwiązań, proces produkcji oprogramowania w tym możliwości wystąpienia potencjalnych błędów projektowych został ograniczony do niezbędnego minimum.

Czy  start projektu finansowaliście wyłącznie ze środków własnych?

Tak, projekt rozpoczęliśmy wyłączanie w oparciu o własne oszczędności a zbiegiem czasu każdy zrealizowany wcześniejszy projekt finansuje kolejny.

Fot. Piotr Guzik/FORUM

Czego Wam obecnie brakuje do szybszego rozwoju? Kapitał, know how, doświadczenie, mentoring?

Ze względu na kontynuowane przez nas prace Badawczo-Rozwojowe (ang. R&D) w zakresie nowych rozwiązań transportowych największą bolączką w kontekście utrzymania firmy i jej dalszego rozwoju jest kapitał.

Ile kontroli biletów przeprowadzono dzięki Waszej aplikacji? Pochwalcie się jakimiś ciekawymi liczbami?

Aplikacja istnieje 10 miesięcy i od tego czasu dokonano za jej pośrednictwem zostało ok. 300 tys. kontroli z czego ponad 400 za sprawą funkcji „Szalbierstwa” zakończyło się dodatkowo mandatem karnym wystawionym przez Policję.

W ilu miastach jesteście obecni? W ilu chcecie być?

Aplikacja kontrolerska „Inspektor” funkcjonuje w chwili obecnej tylko w Białymstoku, natomiast w kontekście rozwiązań związanych z Dynamiczną Informacją Pasażerską, nasze rozwiązania można spotkać w Żywcu, Tomaszowie Mazowieckim i Bielsku-Białej. W chwili obecnej jesteśmy w trakcie uruchomienia systemu w Oświęcimiu a w drugiej połowie roku także w Opolu. Oczywiście marzenie to być w jak największej liczbie miast 😊

Jakimi kanałami docieracie do potencjalnych użytkowników? Które są najbardziej efektywne?

Jako firma adresująca swoje rozwiązania do Organizatorów i Operatorów Transportu Publicznego pozyskanie klienta odbywa się zazwyczaj przez nasz udział jako podwykonawcy w publicznych postępowaniach przetargowych.

Aplikacja nawet popularna to jedno, ale to jeszcze nie gwarantuje przychodów. Na czym polega Wasz model biznesowy?

Nasz model biznesowy w gruncie rzeczy związany jest z opłatami licencyjnymi per dostarczenie, personalizacja i wdrożenie oprogramowania z uwzględnieniem gwarancji. Oczywiście wspomniany koszt licencji zależy od wielkości wdrożenia, ilości funkcji systemu, ale także od wielkości podmiotu, któremu jest oferowane dane rozwiązanie.

Czego Wam obecnie potrzeba do szybszego rozwoju? Gdzie widzicie swoje słabsze strony?

Największą naszą zdaniem potrzebą umożliwiającą szybszy rozwój jest kapitał umożliwiający bezpieczne finansowanie przez nas prac badawczo-rozwojowych (R&D). Chcąc utrzymać zespół programistów w zakresie bieżących zobowiązań wobec klientów a jednocześnie rozwijać prace badawcze zmuszeni jesteśmy w ramach zakresu tych badań z pewną dozą wstrzemięźliwości wydatkować posiadane przez nas środki przez co nasze nowe pomysły nie zawsze inkubują się tak szybko jakbyśmy sobie tego życzyli.

Jakie cele sobie stawiacie na najbliższy czas?

Dużą nadzieję pokładamy w komercjalizacji wyników naszych prac badawczo-rozwojowych w tym także implementacji rozwiązania typu blockchain dla Transportu Publicznego.

Jak szacujesz rynek na którym działacie? 

Za sprawą funduszy europejskich ale i zmian wymuszanych przez samych pasażerów jest to rynek mający duży potencjał i chęć rozwoju w zakresie innowacji i nowoczesnych technologii.

Co mógłbyś poradzić osobom, które myślą o własnym start-upie?

Nie ma gotowej odpowiedzi na tak postawione pytanie ale cytując Pana Jacka Walkiewicza: „Pasja rodzi profesjonalizm, profesjonalizm daje jakość, a jakość to jest w życiu luksus.” Każde doświadczenie uczy, a to doświadczenie które boli niestety uczy bardziej. Warto jednak podążać za marzeniami chodź wbrew powszechnej opinii, początki nigdy nie są łatwe i przyjemne.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*