Zajęła się syrenim biznesem. Uczy pływać, jak syrena

Magdalena Gębicka na co dzień prowadzi własną szkołę nurkowania oraz Akademię Syren, w której można nauczyć się pływać, jak syrena. – Zainteresowanie ze strony klientów jest bardzo duże, co ciekawe myśleliśmy, że naszymi klientami będą głównie dzieci. Natomiast zgłaszają się do nas również mamy – mówi założycielka Akademii Syren.

Akademia Syren; Fot. materiały prasowe

Bartłomiej Godziszewski: Jak to się zaczęło? Skąd wziął się pomysł na tak niecodzienny biznes?

Magdalena Gębicka: Pomysł na biznes zrodził się z pasji do nurkowania. Cudownie jest w życiu mieć możliwość robić to, co się kocha najbardziej. Przez kilka ostatnich lat pracowałam i nurkowałam w centrach nurkowych za granicą m.in. na Krecie, na Majorce, a rok temu podjęłam współpracę z włoskim centrum Albarella Diving Center. Tam też odkryłam mermaiding, czyli pływanie w syrenim ogonie i zakochałam się w tym sporcie. Razem z włoskimi właścicielami centrum nurkowego z Albarelli postanowiliśmy wprowadzić mermaiding do Polski. I dzięki świetnym nauczycielom freedivingu oraz mermaidingu mogłam zostać trenerem instruktorem. W Warszawie otworzyliśmy centrum nurkowe Wawa Dive, którego Akademia Syren jest częścią. Pracujemy zgodnie ze standardami agencji UTRtek (Underwater Technical Research) i szkolimy zarówno początkujących kursantów, jak i instruktorów.

Czy może Pani powiedzieć czymś więcej czym jest Mermaiding, zwanym inaczej syreningiem?

Mermaiding, czyli pływanie w syrenim ogonnie to nic innego jak połączenie pływania z elementami freedivingu. Uczymy poruszania się w monopłetwie, czyli w płatwie, w której nogi są połączone. Pod wodą wykonywany jest ruch zaczerpnięty z technik pływania delfinem. Freediving jest bardzo ważną częścią tych umiejętności, ponieważ jako syreny nie oddychamy gazem z butli, a jedynie nurkujemy na wstrzymanym oddechu.

Ze względu na bezpieczeństwo kursantów bardzo ważną kwestią jest, żeby osoba, która uczy Mermaidingu była certyfikowanym instruktorem i miała odpowiednie umiejętności szkoleniowe do tego, żeby uczyć innych. Kursy pływania w syrenim ogonie powinny być prowadzone przez aktywnych instruktorów, którzy mogą wydawać certyfikaty i posiadają ubezpieczenie.

Żeby zostać instruktorem Mermaidingu trzeba być instruktorem pływania bądź nurkowania. Nie wyobrażam sobie, żeby taki kurs mogła prowadzić osoba, która na przykład zrobiła kurs instruktora pływania przez internet wiem że takie rzeczy się zdarzają. Według mnie jest to niedopuszczalne

Dlaczego postanowiliście uczyć pływania jak syrena?

Uczymy pływać innych, jak syrena, ponieważ jest to piękny, bardzo ciekawy i kobiecy sport. Dodatkowo bardzo popularny w innych rejonach świata. Jesteśmy dumni, że możemy go wprowadzić do Polski.

Jak duży jest odzew ze strony klientów?

Zainteresowanie ze strony klientów jest bardzo duże, co ciekawe myśleliśmy, że naszymi klientami będą głównie dzieci. Natomiast zgłaszają się do nas również mamy, które chcą razem z dziećmi spędzić w ten sposób czas. O zajęcia pytają również bardzo dużo młode kobiety, które szukają alternatywy dla pływania albo wodnego aerobiku.

Pływać, jak syrena; Fot. materiały prasowe

Jak już Pani wspominała, jesteście pierwszą firmą w Polsce świadczące takie usługi. Jak wygląda konkurencja dzisiaj?

Jesteśmy pierwszą i do tej pory jedyną firma w Polsce, która prowadzi takie zajęcia. Jednak jesteśmy również centrum treningowym, które uczy innych instruktorów z całego kraju. Mamy nadzieję, że niedługo takie zajęcia pojawią się w innych rejonach Polski. Od września rusza nowa szkoła w Łodzi, która będzie prowadzona przez wyszkoloną przez nas panią instruktor Darię. Trzymamy kciuki za wszystkich przyszłych instruktorów i za rozwój Mermaidingu w Polsce. Mam nadzieję, że ten sport na dobre zagości w naszym kraju. Tak jak mówiłam za granicą jest on bardzo popularny, we Włoszech gdzie pierwszy raz spotkałam się z pływaniem w syrenie ogonie, organizowane są nawet konkursy syren. W lutym miałam przyjemność razem z grupą moich koleżanek syren wziąć udział w takim konkursie w Mediolanie. Zajęłyśmy drugie miejsce grupowe, co było dla nas wielkim sukcesem.

Sprawdź, ile kosztuje nauka pływania, jak syrena

O innych instruktorach nie myślimy w kategorii konkurencji i liczymy naprawdę, że pływanie w syrenim ogonie będzie to sport bardzo popularny w Polsce. Jednocześnie mam nadzieję, że będzie bezpieczny i prowadzony tak jak już podkreślałam przez certyfikowanych instruktorów. Co warto podkreślić po każdym kursie takie instruktor wystawia również certyfikat dla syreny.

Jednak nie tylko prowadzicie zajęcia z syreningu, ale także szkołę nurkowania.  Czy każdy, kto chce może prowadzić taką szkołę?

Jeżeli chodzi o szkołę nurkowania czy centrum nurkowe to oczywiście założycielem takiej firmy może być każdy. Nie każdy jednak może uczyć i zrozumie specyfikę tej działalności. Dlatego najlepiej, jeśli właścicielem takiej firmy jest instruktor nurkowania. W naszym centrum nurkowym Wawa Dive mamy 3 instruktorów wyszkolonych w różnych specjalizacjach, tak żeby zapewnić kursantom dostęp do jak największej liczby specjalizacji.

Uczycie tylko w Polsce, czy poza granicami kraju również? Jeśli tak to gdzie najczęściej?

Uczymy nie tylko w Polsce. Prowadzimy zajęcia również we Włoszech, gdzie współpracujemy z dwoma centrami nurkowymi. Organizujemy także wyjazdy nurkowe do Egiptu.

Szkoła nurkowania; Fot. materiały prasowe

Wasz biznes wynika z pasji. Czy po kilku latach prowadzenia działalności nie żałujecie decyzji o rozpoczęciu takiej działalności?

Nurkowanie to nie jest pasja, która znika po roku czy dwóch. Można ją rozwijać na wielu płaszczyznach, co daje wiele możliwości i bardzo dużo satysfakcji . Owszem wymaga czasami ogromnego wysiłku i poświęcenia, ale daje dużo więcej w zamian.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Jakie są największe wady i zalety waszego biznesu?

Największą zaletą jest sama przyjemność nurkowania. A także praca z ludźmi. Możliwość przekazywania im nowych umiejętności.

Jakie są największe wady prowadzenia takiego biznesu? Można by powiedzieć sezonowość, ale nie do końca się z tym zgadzamy. Bo zimą zawsze można wyjechać do ciepłego kraju albo wręcz przeciwnie zanurkować pod lodem. Zima to też fantastyczny czas na doszkalanie się. Wiele specjalizacji nurkowych można realizować na basenie, do tego zostają zajęcia teoretyczne.

Natomiast zajęcia z pływania w syrenim ogonie można prowadzić przez cały rok na basenie.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Ark

30 lipca 2019 Odpowiedz

Ciekawi mnie jakie jest zainteresowanie syreningiem w Polsce mężczyzn?

Avatar

Bolek. Agent Bolek

31 lipca 2019 Odpowiedz

A co że śpiewem przyciągającym mężczyzn.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*