Stworzył aplikację, która ma pomóc alkoholikom. „Sam jestem uzależniony od alkoholu”

Stworzył start-up, który ma pomóc osobom uzależnionym od alkoholu. – Całość biznesu traktuję bardzo osobiście, gdyż sam jestem osobą uzależnioną i wiem, jak ta choroba jest ciężka – mówi Marcin Brysiak, pomysłodawca aplikacji AlkyRecovery.  System stworzony przez Polaka, jako pierwszy w Europie, będzie w stanie dokonać oceny prawdopodobieństwa złamania abstynencji oraz samodzielnego proponowania najbardziej optymalnych rozwiązań terapeutycznych. Na rozwój swojego pomysłu pozyskał blisko 6 mln zł z rządowego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Marcin Brysiak, pomysłodawca aplikacji AlkyRecovery

Bartłomiej Godziszewski: Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

Marcin Brysiak: Jak to się mówi…. jest to pomysł z życia wzięty, budowany na własnych doświadczeniach. Na pomysł wpadłem podczas swojej własnej terapii. Zaczęło się niewinnie od prostej aplikacji, która miała dwa narzędzia często wykorzystywane przez osoby uzależnione i rekomendowane przez terapeutów. Mowa o dzienniczku głodu i uczuć. Pierwsza wersja aplikacji była klasycznym MVP, wzbogaconym o czat dla osób podejrzewających chorobę (trzeba powiedzieć wprost, że alkoholizm to choroba).

Teraz, dzięki pozyskanym funduszom z NCBR na kwotę 5 852 108 zł, ruszą prace badawczo-rozwojowe, efektem których będzie wdrożenie zaawansowanych algorytmów AI oraz uczenia maszynowego w aplikacji AlkyRecovery. System jako pierwszy w Europie będzie w stanie dokonać oceny prawdopodobieństwa złamania abstynencji oraz samodzielnego proponowania najbardziej optymalnych rozwiązań terapeutycznych. Dane, za zgodą użytkowników, będą przetwarzane m.in. na podstawie ich emocji i zachowań (NLP), treści audio, wideo, opasek telemedycznych oraz Facebooka, Twittera i Spotify.

Dziś problem uzależnienia od alkoholu w Polsce to duży problem? Czego przede wszystkim potrzebują osoby uzależnione?

Tak, skala problemu jest wręcz gigantyczna. W Polsce prawie 3 mln osób pije szkodliwie i ryzykownie.

Natomiast obserwuję działalność PARPA (Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – przyp. red.) i myślę, że robią wiele dobrego. Chociaż niestety muszę przyznać, na podstawie własnego przykładu, że demotywujące jest to, że gdy już podejmiesz trudną decyzję o rozpoczęciu leczenia,  osoba zapisująca cię na konsultacje proponuje pierwszy wolny termin za trzy miesiące. Poza tym, niestety, nie widzę większej różnicy pomiędzy terapią prowadzoną w poradni prywatnej i ośrodku państwowym. Uważam też, że jest zbyt mała dynamika przyrostu terapeutów i niebawem będzie na rynku deficyt certyfikowanych terapeutów do których będziemy mogli zgłosić się po pomoc.

Jaka działa stworzona przez ciebie aplikacja?

AlkyRecovery to bezpłatna aplikacja mobilna, dzięki której osoby uzależnione od alkoholu każdego dnia otrzymują wsparcie w utrzymaniu abstynencji. System wykorzystuje szereg algorytmów, które automatycznie motywują, doradzają i kontrolują stan samopoczucia użytkowników. Osoby korzystające z aplikacji mają dostęp do m.in.: dzienniczków uczuć i głodu, określających ich stan, prywatnego i publicznego czatu, bazy wiedzy pełnej zagadnień nt. uzależnienia od alkoholu oraz sposobów radzenia sobie z nim. Dostępne są również bezpłatne konsultacje online z terapeutami.

Aplikacja dla uzależnionych od alkoholu; Fot. materiały prasowe

Ile osób już korzystało już z tej aplikacji?

Na tę chwilę skoncentrowaliśmy się na pozyskiwaniu danych, na podstawie których mogliśmy stwierdzić zasadność ich wykorzystania do zaprojektowania modelu predykcyjnego. Aplikacja obecnie dostępna jest na telefonach z systemem Android i  do tej pory została zainstalowana 14 000 razy. System zarejestrował już:

  • 166 000 wysłanych wiadomości,
  • 10 000 uzupełnionych dzienniczków uczuć,
  • 365 000 objawów wypełnionych w dzienniczku głodu, zawierającym 21 oznak sugerujących możliwość wystąpienia nawrotu,
  • ponad 2 000 uzupełnionych ankiet, pozwalających ocenić prawdopodobieństwo uzależnienia od alkoholu,
  • ponad 3 000 danych z opasek biometrycznych,
  • 3 500 resetów licznika trzeźwości oznaczających złamanie abstynencji,
  • ponad 270 zapisanych w bazie terapeutów

Czy otrzymujesz wiadomości od użytkowników, którym Twoja aplikacja pomogła?

Jest sporo użytkowników, będących od prawie samego początku. Gdy wypuściłem pierwszą wersję aplikacji, a był to czerwiec 2016 roku, ruszyłem na rynek po jakiekolwiek środki, dzięki którym mógłbym rozwijać ten pomysł. Jednak rynek nie widział w tym większego sensu i niestety słowo „alkoholizm”, aplikacja dla „alkoholików” wcale nie pomagały w pozyskaniu finansowania. Wciąż osoba uzależniona w percepcji wielu, z którymi się spotykałem, to ktoś gorszy i inny.

Podłamany tym, że nie mogłem się przebić oraz pozyskać dofinansowania, odpuściłem temat i nawet nie zaglądałem do aplikacji. I tak było do sierpnia 2017 roku. W okolicach moich urodzin dostałem wiadomość e-mail od użytkownika, który dziękował w nim za aplikację i to, że pozwoliła mu przetrwać najgorsze dni. Tak naprawdę to nie aplikacja a ludzie, którzy każdego dnia aktywnie się udzielają i dzielą spostrzeżeniami oraz niosą pomoc, chociaż czasami szorstką. Po otrzymaniu wiadomości włączyłem aplikację, sprawdziłem statystyki i zdziwiłem się, gdy okazało się, że aplikacja żyje własnym życiem. Ba! Sama pozyskiwała nowych użytkowników. To był impuls, który spowodował, że znów zacząłem rozwijać aplikację. Z miesiąca na miesiąc pojawiały się nowe funkcjonalności i zmiany. Inwestowałem wszystkie wolne środki. W styczniu 2018 roku postawiłem tezę, że dzięki algorytmom AI będę potrafił dokonać predykcji nawrotu. To temat, który w procesie trzeźwienia szalenie mnie interesuje, bo wiele osób w nawrocie choroby sięga po używkę i tym samym łamie abstynencję. Niestety dane PARPA są zatrważające i pokazują jaką ciężką chorobą jest alkoholizm. 40% osób po skończonej terapii ma nawrót w pierwszych 12 miesiącach. Pamiętajmy, że to są oficjalne dane pacjentów, którzy wrócili do ośrodka, aby wznowić leczenie. Jestem przekonany, że drugie tyle albo i więcej nie pojawia się i twierdzi, że da sobie radę i będzie się kontrolować.

Aplikacja jest bezpłatna. W takim razie jak na niej zarabiasz?

Tak, jest bezpłatna. Co więcej, podstawowe moduły i funkcjonalności zawsze będą. Obecnie jesteśmy w kilku procesach inwestycyjnych, dotyczących pozyskania środków właśnie na rozwój aplikacji. Mamy już zaprojektowaną całą część aplikacji zawierającą: wideo czata, programy terapeutyczne w aplikacji, proces płatności za pakiety, rozbudowę panelu terapeuty oraz „ficzery” społecznościowe. Ponadto planujemy integrację z opaską biometryczną, dzięki której będziemy mogli analizować wskaźnik HRV i sprawdzić w badaniach jaki ma on wpływ na ryzyko złamania abstynencji oraz wsparcie w predykcji nawrotu choroby alkoholowej.

Całość przewidzianych prac zajmie nam 5 miesięcy. W obszarze B2C model biznesowy będzie opierał się na płatnych sesjach terapeutycznych, realizowanych w formie wideo rozmowy oraz wykupieniu płatnego programu terapeutyczno-motywującego, którego realizacja przez pacjenta wykonywana będzie w aplikacji mobilnej.

W obszarze B2B natomiast postawimy na zaawansowany panel terapeuty dostępny w systemie addictions.ai, w którym będzie miał dostępne raporty na temat pacjenta, czyli użytkownika aplikacji mobilnej, zawierające szereg danych pomocnych przy ocenie stanu i rozpoczęciu leczenia. Dostęp do panelu będzie w modelu SaaS.

W jaki sposób docierasz ze swoją aplikacją do osób uzależnionych?

Obecnie aplikacja „pobiera się” organicznie. To, co mnie bardzo cieszy to fakt, że wspominają o niej terapeuci prowadzący grupy w różnych ośrodkach w Polsce. Ponadto aplikacja w bieżącym roku została doceniona w konkursie Mobile Trends Awards, zajmując II miejsce Nagrody Głównej MTA oraz nominację do najlepszych projektów w kategorii Społeczne/CSR. Ponadto Addictions.ai przygotowuje się do komercyjnego wdrożenia aplikacji w „Łódź Municipal Health Care Center for Therapy and Prophylactics” na infrastrukturze partnera publicznego.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Udało Ci się pozyskać blisko 6 mln zł. Na co zamierzasz ją przeznaczyć?

Całość zamierzamy przeznaczyć na prace badawczo – rozwojowe oraz stworzenie algorytmów sztucznej inteligencji. Dzięki temu system jako pierwszy w Europie będzie w stanie dokonać oceny prawdopodobieństwa złamania abstynencji oraz samodzielnego proponowania najbardziej optymalnych rozwiązań terapeutycznych. To milowy krok w leczeniu choroby alkoholowej.

Czy koncentrujesz się tylko na Polsce, czy planujesz także pomóc osobom uzależnionym poza granicami kraju?

Na ten moment koncentrujemy się na Polsce, ale w niedalekiej przyszłości planujemy również wyjście na rynki Europejskie.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl