Nie inwestujemy w dobre pomysły

Nie inwestujemy w firmy na etapie pomysłu. Nawet dobrego. Inwestujemy w poważne biznesy, które dzięki dodatkowemu finansowaniu chcą przyspieszyć swój rozwój. Dlatego wybieramy spółki z już sprawdzonym modelem biznesowym – mówi Tomasz Świeboda, prezes zarządu funduszu Inovo.vc. Inwestycje podmiotu w perspektywiczne biznesy rozpoczynają się od kwoty 1 mln zł. Portalowi MamBiznes.pl opowiada, kto i na jakich warunkach może zdobyć te pieniądze.


Rozmawia Grzegorz Marynowicz. Na czym polega działalność Inovo.vc?

Tomasz Swieboda, prezes zarządu Inovo.vc: Inovo.vc to fundusz venture capital. Łącznie dysponujemy kapitałem 30 mln złotych, które przeznaczamy na inwestycje w spółki o dużym potencjale wzrostu, preferując biznesy z globalnymi ambicjami.

Rozważając inwestycję w nowy biznes, bierzemy pod uwagę gotowość do wspierania się i wzajemnej wymiany doświadczeń między spółkami. Bardzo zależy nam na tym, by nasze spółki dzieliły się między sobą swoim know-how. Nie chcemy im odbierać samodzielności. Autentycznie stawiamy na rozwiązanie typu win-win. Chcemy współpracować ze zmotywowanymi ludźmi.

Inwestujecie w już istniejące firmy, czy osoba z pomysłem na papierze też się może do Państwa zgłosić?

Nie inwestujemy w firmy na etapie pomysłu. Nawet dobrego. Inwestujemy w poważne biznesy, które dzięki dodatkowemu finansowaniu chcą przyspieszyć swój rozwój. Wybieramy więc spółki z już sprawdzonym modelem biznesowym, funkcjonujące na rynku.

Poza tym, liczy się dla nas potencjał wzrostu danego biznesu. Zależy nam na inwestowaniu w przedsiębiorstwa z globalnym potencjałem i takimi ambicjami.

Podejmując decyzje o zainwestowaniu w dany podmiot dokładnie go analizujemy. Współpracujemy też z ekspertami z danej branży, którzy doradzają nam przy ocenie inwestycji.

Jakie biznesy mogą liczyć na wsparcie funduszu? Czy interesują Państwa konkretne branże?

Wspieramy już istniejące i działające biznesy, które chciałby przyspieszyć rozwój. Szczególnie chętnie inwestujemy w branżę technologiczną, z naciskiem na spółki oferujące rozwiązania typu SaaS, branżę edukacyjną oraz spółki z obszaru technologii dla handlu detalicznego. Inne skalowalne biznesy też mogą liczyć na nasze zainteresowanie. Za to niepoprawni marzyciele czy papierowi fantaści nie mają u nas szans. Na pewno kluczowy jest dla nas zespół, który stoi za spółką. Szukamy prawdziwych wojowników, którzy wiele przeszli i dzięki temu mają w sobie jeszcze większą determinację.

Kto jest założycielem funduszu i jakie ma doświadczenie w inwestycjach?

Fundusz założył i prowadził do listopada 2014 mój brat Piotr, który ma ogromne doświadczenie inwestycyjne zdobyte w polskich i londyńskich instytucjach finansowych. Piotr do dzisiaj aktywnie wspiera nasze działania.

Ja od 2012 roku byłem w komitecie inwestycyjnym Inovo oraz w radzie nadzorczej. W 2013 roku dołączyłem, jako członek kluczowego personelu, a ostatnio zastąpiłem brata na stanowisku prezesa funduszu. Wcześniej pracowałem przy dużych transakcjach M&A w Rothschildzie oraz jako analityk w Penta Investments, gdzie uczestniczyłem m.in. w transakcji Empik & Media Fashion. Byłem także w Radzie Nadzorczej Empiku. Maciej Małysz, który jest Managerem ds. inwestycji zaczął pracę w Inovo już na studiach. Obecnie ocenia potencjalne inwestycje i wspiera nasze spółki w rozwoju.

Jaką pulą na inwestycje dysponuje fundusz?

Łącznie Inovo.vc dysponuje kapitałem 30 mln złotych. Ponad 10 mln mamy do wydania jeszcze w tym roku. Jest to kapitał pozyskany od znanych przedsiębiorców oraz Krajowego Funduszu Kapitałowego.

Ile środków może pozyskać pojedynczy projekt?

Minimalna wielkość naszej inwestycji to 1 mln złotych, chętnie angażujemy się w większe projekty, które wymagają 2-5 mln złotych finansowania. Wielkość finansowania jednak nie zależy od naszego „widzimisię”, a od realnych potrzeb projektu. 2-5 mln to częste zapotrzebowanie spółek, które mają za sobą ekspansję i sukcesy i planują kolejne „silne uderzenie”.

Co oprócz pieniędzy zyskuje pomysłodawca współpracujący z Państwa funduszem?

Po pierwsze, zyskuje dostęp do doświadczeń spółek, w które Inovo już zainwestowało. Traktujemy to jak platformę wymiany know-how, która może znacząco przyspieszyć wzrost. Po drugie, przedsiębiorca może liczyć na wsparcie merytoryczne pracowników funduszu oraz ludzi z naszego networku. Szczególną wagę przywiązujemy do wsparcia sprzedaży, marketingu oraz działań PRowych.

Poza tym, zapewniamy spółkom współpracę z ekspertami z danej branży, którzy potrafią ocenić daną inwestycję, a później wspomagają jej rozwój. Dzięki doświadczeniom Piotra staramy się wdrażać tzw. „londyńskie standardy”.

Fundusz zainwestował 1,6 mln zł w Sotrender. Co przekonało Państwa do udzielenia wsparcia finansowego tej spółce?

Zdecydowaliśmy się zainwestować w Sotrendera ze względu na dojrzałość jego biznesu. Sotrender ma już pozytywny cash flow. Zarządzają nim naprawdę łebscy ludzie, w tym Janek Zając, który dał się nam poznać jako świetny człowiek i profesjonalista. Wiedział czego chce, swoje już przeszedł, czyli przetarł się w biznesie. Mogliśmy mu w pełni zaufać. Pieniądze Inovo pomogą Sotrenderowi w zagranicznej ekspansji. Model biznesowy ma skalowalny, plany ambitne i realistyczne. Damy radę.

Czy kolejne inwestycje już wkrótce?

Oczywiście. W ciągu ostatnich 12 miesięcy poznaliśmy kilkaset spółek. Na placu boju zostało nam 5 poważnych kandydatów, z którymi prowadzimy zaawansowane rozmowy. Najważniejsza jest dla nas jednak nie ilość potencjalnych spółek, a sukcesy tych z naszego portfela.

W ile projektów zamierzacie zainwestować w tym roku?

Liczba spółek, w które zainwestujemy zależy od tego, jakie przedsiębiorstwa się do nas zgłoszą. Czy dostrzeżemy wśród nich potencjał i zdecydujemy się na inwestycje.  Zakładamy, że do końca roku wydamy 10-15 milionów złotych.

Jakie są według Pana cechy idealnego projektu?

Idealny projekt jest prowadzony przez poważnego przedsiębiorcę. Spółka istnieje już na rynku i jej klienci dowodzą, że produkt ma sens. Ważne jest dla nas, by przedsiębiorca znał swój rynek na globalnym poziomie, a produkt był unikalny i najwyższej jakości. Lubimy wszelkie spółki, które bardzo dobrze zdefiniowały swoją niszę i chcą powalczyć o bycie globalnym liderem w tej niszy. Sotrender to właśnie przykład takiej inwestycji. Innym przykładem jest platforma LangLion, wspierająca szkoły językowe.

Z Pana doświadczenia proszę powiedzieć jakie błędy najczęściej popełniają Polscy pomysłodawcy?

Firmy przychodzą do inwestora z pomysłem, który ich zdaniem już na wejściu jest wart miliony. Często nie jest… Miliony będą warci ludzie przedsiębiorczy, gotowi przetrwać na trudnym rynku, dostosowując się do jego wymagań i potrzeb potencjalnych klientów. Zbyt pospieszne szukanie inwestora często świadczy o tym, że  pomysł nie został jeszcze zweryfikowany  z potrzebami rynku.

Myślę, że powszechnie popełnianym błędem jest tworzenie pomysłów i firm w obszarach, na których dany przedsiębiorca się nie zna, ale wydają mu się być  „świetnym pomysłem”. Dla inwestorów ważna jest też historia spółki, nie tylko plany i przyszłość. Często ważniejsze są dokonania i doświadczenia zespołu, niż śmiałe plany. Wiarygodność firmy podnosi już działający produkt, ilość klientów, wysokość przychodu, dynamika zmian w danym okresie oraz pokazanie, że firma i zespół dobrze poradzili sobie z dotychczasowymi przeciwnościami.

Jakie obszary, branże uważa Pan za najbardziej perspektywiczne dla startupów?

Moim zdaniem największy potencjał ma szeroko pojęta branża IT, w szczególności spółki tworzące oprogramowanie. Zgadzam się z tezą jednego z amerykańskich funduszy, że „software zjada świat”. Polscy programiści dzięki swoim zdolnościom analitycznym należą do najlepszych na świecie, a tworzone przez nich firmy, mam nadzieję, zdobędą świat w najbliższych latach.

Nasz fundusz szczególnie wierzy w firmy tworzące oprogramowanie jako usługę (software as a service – SaaS), rozwiązania z zakresu internetu rzeczy (internet of things) oraz analiz big data. Dodatkowo, ja osobiście jestem fanem edukacji i uważam, że wszelkie platformy i rozwiązania edukacyjne mają ogromny potencjał.

Jeśli jednak miałbym komuś polecić zakładanie firmy, to w żadnym razie nie polecam podążania za trendami – własną firmę należy prowadzić w obszarze, który się lubi i zna. Tylko w ten sposób będziemy w stanie przetrwać wieloletnią walkę, jaką jest prowadzenie biznesu.

Komentarze

Tomek

4 marca 2015 Odpowiedz

A czym takie inwestowanie różni się od pożyczki w banku? Ile się zapłaci później za taką „pożyczkę” od spółki Inovo.vc?

Paweł

28 kwietnia 2015 Odpowiedz

oni tobie kasę ty im udziały oraz poręczenie spłaty kasy

Paweł

28 kwietnia 2015 Odpowiedz

oni tobie kasę ty im udziały oraz poręczenie spłaty kasy

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*