Cinkciarz.pl z Zielonej Góry podbija świat. „Osiągnęliśmy aż 17 mld zł przychodu”

Kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich pomógł kupić nie tylko mieszkanie wielu Polakom, ale przyczynił się także do powstania wielomilionowego biznesu. Marcin Pióro stworzył portal Cinkciarz.pl, który umożliwiła wymianę walut już w 30 krajach świata.

Na zdjęciu Piotr Kiciński

Historia zielonogórskiego biznesu zaczyna się na początku 2000 roku. – Właściciel i prezes Cinkciarz.pl Marcin Pióro spłacał kredyt hipoteczny we franku szwajcarskim. Już wtedy prowadził sieć kantorów stacjonarnych. Jako absolwent informatyki zdecydował o przeniesieniu biznesu do sieci. Niskie spready i rezygnacja z opłat umożliwiła zaoferowanie klientom tańszej wymiany walut – mówi Piotr Kiciński, wiceprezes spółki Cinkciarz.pl. Równocześnie głównymi klientami firmy zostały osoby posiadające kredyt we frankach szwajcarskich, stając się tym samym pierwszymi użytkownikami kantora internetowego w Polsce. – Należy jednak podkreślić, że od początku Cinkciarz.pl oferował usługi firmom i instytucjom. Z jego usług od zawsze korzystają również osoby zarabiające za granicą oraz podróżujące po świecie – zaznacza Piotr Kiciński.

Ekspansja zagraniczna

Portal jest już dziś dostępny na 30 europejskich rynkach: Wielka Brytania, Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry, Włochy. Do tej długiej listy państw niedługo dołączy kolejny – USA. – Zamierzamy stać się globalnym graczem. Mamy już licencje umożliwiające nam realizację przekazów pieniężnych w 40 amerykańskich stanach – mówi wiceprezes Cinkciarz.pl.

Jednak na zagranicznych rynkach nie znajdziemy polskiej nazwy firmy „Cinkciarz.pl”. – Sama nazwa Cinkciarz.pl ma wiele zalet. Od początku istnienia serwisu jej buńczuczny i przekorny charakter generował kontekst emocjonalny. Jest łatwa do zapamiętania i budzi skojarzenia z wszystkimi usługami, które związane są z wymianą walut. Kontrowersje wokół niej tylko nam pomogły. Na rynku polskim z pewnością z niej nie zrezygnujemy – podkreśla współtwórca portalu. – W przypadku rynków zagranicznych nie było jednak szansy na trafne tłumaczenia. Dodatkowo dla obcokrajowców jest trudna do wymówienia. W związku z tym poza Polską promujemy globalny brand Conotoxia – dodaje. Nazwa „Conotoxia” nie jest przypadkowa. Dokładnie taką samą nazwę ma cała grupa Conotoxia Holding, w której skład wchodzi również portal Cinkciarz.pl

Biznes nabiera prędkości

Dzięki pojawieniu się coraz w większej liczbie państw, portal zaczyna generować rekordowe przychody. – W 2017 r. osiągnęliśmy aż 17 mld zł przychodów ze sprzedaży. Na ten imponujący wynik składają się także transakcje spoza kraju – mówi Piotr Kiciński. Niewątpliwie na sukces złożył się również rozwój oferty portalu. Dziś już jest nie tylko kantorem internetowym, ale również świadczy usługi z zakresu przekazów pieniężnych, płatności za zakupy online oraz usług dot. rynku forex.

Bez rozpoznawalnej marki, podbój zagranicznych rynków może być bardzo trudny. Dlatego twórcy Cinkciarza postanowili wykorzystać sport. Niemal w każdym zakątku globu, ludzie śledzą zmagania sportowców. Dlatego polski biznes postanowił sponsorować drużyny narodowe w piłce nożnej z Czech czy też Walii oraz drużynę koszykarską Chicago Bulls. – Widowiska sportowe to w przypadku naszych działań sprawdzona platforma działań marketingowych. Sponsorowane przez nas Chicago Bulls to kultowa marka o globalnym charakterze. Ma miliony fanów na całym świecie, którzy śledzą mecze drużyny oraz jej media społecznościowe. Najnowsze umowy z piłkarskimi reprezentacjami są z kolei elementami rozpoczynających się kampanii wizerunkowych w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem sąsiadujących z Polską – Czech oraz Wysp Brytyjskich – mówi Piotr Kiciński.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Adams

7 września 2018 Odpowiedz

Ojciec cinkciarz ….to i syn cinkciarz

zyczliwy

7 września 2018 Odpowiedz

nazwa idealna na zagraniczne rynki

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*