Robi furorę jeżdżąc rikszą w Londynie

26 letni Michał Piątek źródła utrzymania musiał szukać za granicą. Wyjechał na Wyspy i tam postawił na własną firmę. Mimo, że wcześniej z biznesem nie miał nic wspólnego rozkręcił w Anglii dobrze prosperujący biznes. Pomysł na biznes był prosty – riksza. Dziś jego firma zatrudnia 22 pracowników ina brak zysków nie narzeka. Biznes się kręci, ale początki jak to zwykle bywa nie były łatwe.

Absolwent Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości w Łodzi jest jednym z wielu Polaków, którzy za chlebem musieli wyjechać do Anglii. Z dnia na dzień stracił pracę i emigracja zarobkowa stała się dla niego jedynym wyjściem z trudnej sytuacji. W przeciwieństwie do większości naszych rodaków Michał Piątek jadąc na Wsypy nie myślał o kolejnym etacie. Praca dla kogoś po przebytych perypetiach już nie wchodziła w grę. Za cel postawił sobie założenie firmy. Plany Michał Piątek miał więc ambitne, ale pozostawała jeszcze kwestia ich realizacji. Brakowało między innymi pomysłu na biznes, który pozwoliłby mężczyźnie postawić pierwsze kroki w świecie biznesu.

Jak na Piotrkowskiej

Długo nie musiał szukać swojej niszy. Pewnego razu przypomniał sobie o rikszy, którą codziennie widywał przewożącą turystów ulicą Piotrowską. Właściciel tej firmy na brak klientów nie narzekał toteż Michał postanowił podobny biznes otworzyć w Anglii. –Uznałem, że skoro wypaliło w Łodzi to musi wypalić także w Londynie – wspomina młody biznesmen. Nie dysponował wielkimi zasobami gotówki.

Zaskórniaki z budowy

Własny biznes rozpoczął dzięki środkom zarobionym w USA, gdzie przez kilka miesięcy pracował na budowie. – Za te oszczędności kupiłem dwie używane riksze, którymi mogłem przewozić pierwszych klientów – wspomina Michał. Procedurę rejestracji firmy na wyspach młodzieniec wspomina bardzo dobrze. Mimo początkowych obaw, założenie działalności nie przysporzyło mu żadnych trudności. Kosztowało mnie to 30 funtów i trwało jeden dzień – wspomina młodzieniec. Wszystko poszło więc szybko i bezboleśnie – mówi z uśmiechem. Problemem dla młodego biznesmena były natomiast wysokie ceny, które mocno odbiły się na jego budżecie. Najbardziej doskwierały wydatki na wynajem mieszkania oraz żywność.

Polski personel

Gdy startował z biznesem sam zasiadał w rikszy by świadczyć usługi mieszkańcom Londynu. Z czasem przybywało klientów, firma się rozwijała i trzeba było pomyśleć o dodatkowym zatrudnieniu. Z tym akurat w Anglii problemów nie było i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego – mówi Michał. Do dziś przyjmuję do pracy Polaków, którzy podobnie jak ja przyjechali tutaj za chlebem – dodaje. Współpracę z naszymi rodakami Michał Piątek bardzo sobie ceni choć zdarzały się przypadki kiedy do pracy przyjmował także cudzoziemców. Dziś rikszami młodego biznesmena pedałuje w sezonie nawet 22 pracowników, którzy przemierzają Londyn wzdłuż i wszerz.

Zatrudnię rodaka

Klientów przyciąga unikalna konstrukcja pojazdu. Riksze Michała w przeciwieństwie do brytyjskich mają siedzenia pasażerów umieszczone z przodu a nie z tyłu. Tym rozwiązaniem bijemy konkurentów na głowę – uśmiecha się właściciel. Jednak prawdziwym hitem i ciosem dla konkurencji okazały się wprowadzone przez Piątka riksze z silnikiem. Dzięki nim usługi biznesmena stały się konkurencyjne także dla taksówek. – Jeździmy szybko i przy tym nie grzęźniemy w korkach, co docenili już nasi klienci – mówi dumnie o swoim pomyśle Michał.

Konkurencja rośnie

Niemałe zyski i popyt na tego typu usługi przyciągnął na rynek nowych graczy. Konkurencji przybywa i zbliża się moment nasycenia rynku. Michał Piątek jest jednak spokojny. Jak mówi – my mamy stałych klientów i tylko takie firmy przetrwają. Nowi, niedoświadczeni gracze, najczęściej tak szybko jak rozpoczęli działalność tak szybko kończą przygodę z tym biznesem. Michał przyznaje jednak, że jeszcze jakiś czas temu na tym rynku było dużo łatwiej. Teraz trzeba poświęcić więcej energii by osiągnąć podobne rezultaty – mówi.

Wymagający szef

W pracy Michał Piątek jest bardzo wymagający. Nie spoufala się z pracownikami i pilnuje by wszystko było w jak najlepszym porządku. Atmosfera jest bardzo dobra, ale odpowiedni dystans jest zachowany – mówi jeden z pracowników firmy. Jeżeli chodzi o jazdę rikszą to przedsiębiorca jest bezwzględny. Gdy któryś z pracowników złamie przepisy drogowe bądź zniszczy pojazd może zaczynać poszukiwania nowej pracy. Bezpieczeństwo klienta jest tu najważniejsze dlatego biznesmen wprowadził takie rygorystyczne zasady.

Reklama, reklama

Przedsiębiorca większy nacisk ostatnio kładzie na czerpanie przychodów z reklamy. W tej sprawie napisał nawet do prezydenta Łodzi z pytaniem czy miasto byłoby zainteresowane reklamą na rikszach w Londynie. Negatywna odpowiedź nie zniechęciła jednak biznesmena, który w tej samej sprawie skontaktował się jeszcze z władzami kilku innych miast. Na efekty rozmów nie trzeba było długo czekać. Już wkrótce na rikszach Michała Piątka zawisną reklamy Poznania i Krakowa.

Historia Michała Piątka to kolejny dowód na to, że jak się chce to można. Młody mężczyzna po stracie pracy wyznaczył sobie cel, który zrealizował. Bez kompleksów, nadmiaru gotówki i jakiejkolwiek pomocy założył firmę, która przynosi nadspodziewane zyski i zapewnia niezależność finansową. Własnymi siłami wydeptał sobie ścieżki, którymi konsekwentnie podąża. Oby postać tego młodego biznesmena była przykładem dla innych naszych obywateli rozsianych po całym świecie.

– Jak Palikot został milionerem

Alicja Rozłucka

MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

grzesiek

9 września 2008 Odpowiedz

22 pracowników i 9000 funtów przychodu…? Przychodu czy zysku? 9000 już do kieszeni biznesmena czy do podziału między pracownikami?

Avatar

Pan

9 września 2008 Odpowiedz

Ja czytam i wyraźnie jest napisane, że chodzi o przychody.

Avatar

6c91b

10 września 2008 Odpowiedz

na chłopski rozum: po zaplaceniu pensji itp zostaje po miesiacu 9000 funtow wiecej na koncie niz miesiac temu

Avatar

Grzesiek

10 września 2008 Odpowiedz

Nie no panowie po prostu mnie to zaskoczyło, bo jak sobie podzielimy 9000 / 22 pracowników to wcale tak różowo nie jest…

Avatar

kolega

19 września 2008 Odpowiedz

W ogóle to gdzie ta jest informacja o zarobkach ….???

Avatar

chris

29 września 2008 Odpowiedz

wlasnie, gdzie jest to napisane?

Avatar

Alicja Rozłucka

30 września 2008 Odpowiedz

W tekście była pomyłka, którą już usunęliśmy. Dziękujemy za czujność

Avatar

byly riksiarz

19 marca 2009 Odpowiedz

kase kazdy zarabia sam. od tego co zarobisz odejmujesz koszty wypozyczenia rikszy. Nikt nie wnika ile zarobiles, doputy placisz za rower. Tak jak we wszystkich riksiarskich firmach

Avatar

lodz

8 lipca 2009 Odpowiedz

riksza jest ok wiecej czytasz niz pracujesz

Avatar

dario7708 london

13 sierpnia 2009 Odpowiedz

bzdury-za rozowo, przy takiej konkurencji. juz wiele osob sie przewinelo i co?

Avatar

Andrzej

14 grudnia 2011 Odpowiedz

wytlumacze jak to dziala bo sam siedze w tej branzy, koles nie zatrudnia tylko wynajmuje te riksze za maxymalnie 100 funtow tygodniowo. 22*£100*4 tygodnie = £8800. Niestety riksze nie zawsze maja 100% oblozenia wiec zima spada to nawet do 20%. Koles musi jeszcze zaplacic od tego czynsz za garaz, mechanika, czesci bo te sie psuja strasznie i zostaje my troche wiecej niz tym co siedza na zmywaku. Ale kazdy sie promuje jak moze i robi sobie PR, pozwodzenia

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*