Z miłości do pasty orzechowej powstał dochodowy biznes

Trójka przyjaciół Kinga, Piotrek i Dawid  to prawdziwi miłośnicy pasty orzechowej. Dlatego zdecydowali się przełożyć swoje kulinarne upodobania własny na biznes. – Nutsbe to spełnienie naszych kulinarnych ambicji, jak również marzeń o własnym biznesie, który niedługo zawita na wielu europejskich i globalnych rynkach– mówi Dawid Bieńkowski, współzałożyciel Nutsbe.

Na zdjęciu założyciele Nutsbe

Bartłomiej Godziszewski: Skąd pomysł by zająć się produkcja masła orzechowego?

Dawid Bieńkowski: Polski rynek past orzechowych i migdałowych stwarza olbrzymią kreatywną przestrzeń do kulinarnego szaleństwa 🙂 na rynku jest kilku producentów, jednak nie zauważyliśmy takiego, dla którego produkt ten stałby w centrum jego wizji, to sprawiło, że dostrzegliśmy możliwość stworzenie swojej własnej marki. Nutsbe to spełnienie naszych kulinarnych ambicji (cała nasza trójka uwielbia pasty orzechowe), jak również marzeń o własnym biznesie, który niedługo zawita na wielu europejskich i globalnych rynkach. Pomysł zrodził się już jakieś 2 lata temu, ale dojrzewał w nas do momentu, kiedy w lato 2017 roku podjęliśmy decyzję o stworzeniu nowej marki past orzechowych, które  zachwycą naszych Klientów. Nasze Nutsbe charakteryzuje niezwykły smak – orzechy pochodzą z Argentyny, migdały z USA (nie z Chin lub Indii), a skład jest całkowicie naturalny. Korzystamy tylko z najlepszych składników, bez żadnych ulepszaczy. Nasze Nutsbe dzisiaj dostępne jest już 5 smakach – Naturalne, Sól Himalajska, Espresso, Kruche Ciasteczko oraz Czarny Pieprz. Naszymi smakami i sposobem komunikacji do Klientów, staramy się zmienić sposób, w jaki pasty orzechowe są postrzegane. Chcemy, aby wszyscy wiedzieli, że ten zdrowy przysmak może z powodzeniem wzbogacić i urozmaicić ich posiłki.

Rozumiem, że od idei do realizacji minęło trochę czasu. Jak wyglądały początki? Ile zainwestowaliście na starcie?

Od momentu podjęcia decyzji o stworzeniu Nutsbe (oryginalna nazwa Crazy Nuts, którą ze względu na brak możliwości zarejestrowania musieliśmy porzucić) do wejścia na rynek minęło około 16 miesięcy. Początki było szalone – nak nasze pasty! Od samego początku wiedzieliśmy, że chcemy budować swoją pozycję na rynku e-commerce – wiąże się to z dużą ilością wysyłek, które nie tylko mają być bezpieczne, ale również przepiękne. Klient, który otwiera pudełko z Nutsbe powinien czuć podekscytowanie, radość jak również zachwyt, że całe nasze serce, pomysły i praca znalazły się właśnie u niego w rękach – specjalnie dla niego! Dojście w miejsce, w którym jesteśmy obecnie – właściwe opakowania, zabezpieczenie słoiczków (ani jeden nie uległ zniszczeniu!), przepiękne etykiety, a przede wszystkim smaki, które są nie do podrobienia  to niezwykła podróż! Tysiące dostawców, nierzetelnych obietnic i na nasze szczęście garstka ludzi, którzy do swojego biznesu podeszli tak, jak my – rzetelnie i z uśmiechem na ustach 🙂 W biznes na starcie zainwestowaliśmy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Inwestując myśleliśmy o przyszłości i ekspansji na nowe rynki, którą planujemy już na przełomie 2019/2020 roku.

Jakiego kapitału wymagało uruchomienie biznesu? Od początku finansujecie działalność ze środków własnych?

Zainwestowany kapitał to kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale to dlatego, że wiele byliśmy w stanie zrobić sami i spotkaliśmy sporo niesamowitych ludzi, którzy byli nam przychylni i wspierali nas w naszej drodze do sukcesu! Nasz start sprzedaży był naprawdę fajny – odpowiedź naszych Klientów na uruchomienie sprzedaży zaowocowała sporą ilością zamówień, a tuż po tym, jak Nutsbe ujrzały światło dzienne bardzo wiele firm i osób zaczęło się z nami kontaktować, aby nawiązać współpracę. Już dzisiaj nasza sprzedaż jest w stanie pokryć koszty, ale oczywiście tylko te bieżące, ponieważ budowanie marki (marketing), dystrybucji i rozbudowa kanałów sprzedażowych wymaga ciągłego inwestowania. Po 2 miesiącach wiemy, że Nutsbe ma przed sobą duże możliwości, ponieważ feedback naszych Klientów jest niezwykły, a to napędza naszą 3-kę oraz daje energię do tego, aby działać jeszcze prężniej. Aktualnie wystąpiliśmy o dotację na rozwój nowych produktów, ponieważ to, co aktualnie jest dostępne to tylko początek – mamy ambicje, aby Nutsbe było globalnie rozpoznawalną marką, która na dobre zadomowi się u Klientów na całym świecie!

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Czy sami produkujecie wszystkie masła orzechowe?

Aktualnie nasze Nutsbe wytwarzane jest u jednego z polskich producentów, które produkuje je w oparciu o naszą recepturę. Do biznesu zdecydowaliśmy się podejść etapami, aby zobaczyć jak na nasz produkt zareaguje rynek – taki model dla 3 pracujących na etacie osób wydał się najbardziej odpowiedni :). Docelowo chcemy wybudować w Polsce halę produkcyjną i bardzo mocno zwiększyć nasze moce produkcyjne, aby naszych produktów mogli spróbować wszyscy!

Sprzedajecie wyłącznie online czy macie jakiś punkt stacjonarny? Ewentualnie czy planujecie otworzenie takiego lokalu?

Naszym głównym celem jest zbudowanie najsilniejszej marki past orzechowych w Europie, więc online jest i będzie naszym kluczowym kanałem dystrybucji. Na chwilę obecną jednak widzimy dużą wartość klasycznego modelu dystrybucji, więc jesteśmy w trakcie rozmów z kilkoma sklepami, w których nasi Klienci będą mieli szansę spróbować naszych produktów. Staramy się jednak, aby miejsca te wpisywały się w filozofię naszej marki, stąd z pewnością nie będzie można znaleźć na półce w każdym sklepie. Chcemy, aby Nutsbe kojarzyło się z czymś wyjątkowym, zatem wyszukujemy takie miejsca i podejmujemy rozmowy. Aktualnie jesteśmy na półkach naszego zaprzyjaźnionego Supermarketu Rafa w Nowym Sączu oraz Wine Lab w Krakowie. Nutsbe można również znaleźć w sklepie ecocuda w Wejherowie oraz kawiarni Harmonia w Łomiankach. Póki co, nie planowaliśmy własnego lokalu z pastami orzechowymi, ale mamy ciekawszy pomysł, który póki co pozostaje nasza tajemnicą – obiecać jednak możemy, że będzie pysznie!

Porozmawiajmy trochę o liczbach. Ilu klientom do tej pory dostarczyliście swoje produkty? Ile kilogramów miesięcznie ich produkujecie itd.

Już pierwszego dnia byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ilością spływających zamówień. Od tego czasu zwiększyliśmy kilkukrotnie swoją sprzedaż a przecież to dopiero początek naszej przygody. Zdobyliśmy wielu zadowolonych Klientów a nasz profil na facebooku śledzi już ponad 2 tysiące osób, co zdecydowanie cieszy, biorąc pod uwagę, że to nasz 2 miesiąc od uruchomienia Nutsbe. Dzisiaj zrealizowaliśmy zamówienia na kilkaset Nutsbe dla jednego ze śląskich magazynów lifestylowych. Dla wszystkich, którzy nie mogą doczekać się świąt będziemy mieli niespodziankę, która naszym zdaniem będzie sprzedażowym hitem i wysunie się na czołową pozycję tuż przed uwielbianym Kruchym Ciasteczkiem 🙂

Działacie tylko na rynku polskim?

Póki co, działamy na rynku polskim, ale planujemy bardzo dynamiczną ekspansję na pozostałe rynki europejskie w latach 2019/2020. Aktualnie zdobywamy wiedzę, uczymy się naszych Klientów oraz optymalizujemy procesy, aby za 12 miesięcy mieć już solidne podstawy do sukcesu na większą skalę. Aktywnie poszukujemy osób, które mogłyby wesprzeć nasze działania sprzedażowe w Polsce 🙂

Przeczytaj także na MamBiznes.pl 

Bartłomiej Godziszewski

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*