To PiS obiecało przedsiębiorcom 5 lat temu. Sprawdziliśmy realizację zapowiedzi

Wybory parlamentarne za 2 dni i to dobry czas, by sprawdzić realizację wyborczych obietnic, które rządząca partia złożyła przedsiębiorcom ponad pięć lat temu. Portal MamBiznes.pl mówi „sprawdzam” – prześwietlamy zapowiedzi i zestawiamy je z obecnym stanem. O niektórych obietnicach mało kto dziś już pamięta. Inne zostały zrealizowane z naddatkiem.

Dokładnie 18 lutego 2014 roku na konwencji Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło swój program wyborczy. Na 168 stronach zmieściły się postulaty zmian i regulacji dotyczące wszystkich sfer życia społecznego. Nie zabrakło także propozycji dla przedsiębiorców. Oto co zostało obiecane i jak wygląda realizacja tych zapowiedzi po pięciu latach.

Obietnica nr 1: Wprowadzimy 15-procentową stawkę CIT dla mikroprzedsiębiorców zatrudniających co najmniej trzech pracowników na podstawie umowy o pracę za wynagrodzeniem równym średniej krajowej.

Sprawdzamy: obietnica zrealizowana. Rząd PiS obniżył dla małych spółek CIT z 19 proc. do 15 proc. Od stycznia 2019 roku nastąpiła kolejna obniżka do poziomu 9 proc.

Obietnica nr 2: Z myślą o zachęcaniu do inwestowania oszczędności w rozwój polskiej gospodarki i rynku pracy wprowadzimy trzecią stawkę w podatku PIT – 39% od dochodów powyżej 300 tys. zł rocznie, przy czym podatnik inwestujący, tworzący nowe miejsca pracy, będzie mógł uniknąć tej stawki, odliczając kwotę wydatków inwestycyjnych od podstawy opodatkowania.

Sprawdzamy: obietnica niezrealizowana. Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie wprowadził trzeciej stawki 39 proc. Wprowadzono natomiast tzw. daninę solidarnościową, która wynosi 4% podstawy jej obliczenia stanowiącą nadwyżkę ponad kwotę 1 000 000 zł sumy dochodów. Fundusz ma zasilać osoby niepełnosprawne. Pierwszy podatek najbogatsi zapłacą od 30 kwietnia 2020 roku.

Obietnica nr 3: Będziemy podwyższać kwotę wolną od podatku, co roku o jedną dziesiątą, tak długo aż dochód zwolniony nie osiągnie poziomu minimum egzystencji. Oznacza to podwojenie kwoty wolnej z 3091 zł rocznie do ok 6000 zł rocznie.

Sprawdzamy: obietnica została w części zrealizowana. W zapowiedzi z programu PiS z 2014 roku nie ma rozróżnienia w zależności od poziom dochodów podatnika. Natomiast wprowadzona najpierw kwota 6 tys. zł, a następnie 8 tys. zł dotyczy podatników najmniej zarabiających. Wraz z rosnącymi dochodami maleje poziom kwoty wolnej. Spora część podatników nadal stosuje słynne już 3091 zł. Osoby najbogatsze straciły prawo do korzystania z kwoty wolnej od podatku.

Obietnica nr 4: Wprowadzimy nowy system pomocy kredytowej „Na start”. Bank komercyjny, który negatywnie oceni zdolność kredytową firmy w oparciu o swoje wewnętrzne procedury, będzie kierować zainteresowaną firmę do Banku Gospodarstwa Krajowego jako podmiotu gwarancyjnego, który ponownie oceni projekt i ewentualnie obejmie kredyt gwarancją Skarbu Państwa.

Sprawdzamy: obietnica niezrealizowana. Trzeba jednak dodać, że Bank Gospodarstwa Krajowego realizuje program „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie”. Założeniem inicjatywy jest udzielanie niskooprocentowanych pożyczek (obecnie maks. 97 tys. zł) osobom, które chcą rozkręcić własny biznes i szukają kapitału.

Obietnica nr 5: Podwyżka stawek VAT przyniosła odwrotny skutek – dochody zaczęły dramatycznie spadać, co wymusiło nowelizację budżetu państwa na rok 2013. Aby zapewnić wzrost dochodów budżetowych, trzeba powrócić do niższych stawek VAT. Posunięcie to z jednej strony zmniejszy obciążenia podatkowe obywateli, szczególnie osób uzyskujących przeciętne dochody, a z drugiej strony przyczyni się do uczciwego rejestrowania obrotów.

Sprawdzamy: obietnica niezrealizowana

Obietnica nr 6: Wprowadzimy możliwość zwolnienia z różnych ciężarów na etapie inicjowania działalności gospodarczej. Rejestracja działalności będzie następowała w terminie wskazanym przez samego zainteresowanego (6 miesięcy, 12 miesięcy od startu). Wzorem będzie rozwiązanie brytyjskie: jeżeli działalność gospodarcza przynosi dochody, to jest rejestrowana w pełnym wymiarze i dopiero po 18–24 miesiącach od jej podjęcia pojawia się obowiązek płacenia składek na ubezpieczenie społeczne i płacenia podatków. Jeżeli dochodów nie ma, to działalność jest wygaszana w trybie uproszczonym, a przedsiębiorca pozostaje bez zobowiązań i szuka kolejnego pomysłu na biznes.

Sprawdzamy: obietnica zrealizowana. Rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził tzw. działalności nierejestrowej. Rozwiązanie zakłada możliwość prowadzenia drobnego biznesu bez konieczności zakładania firmy, a tym samym także bez obowiązku płacenia składek na ZUS. Aby działalność można było uznać za nierejestrową jej miesięczne przychody nie mogą przekroczyć 50 proc. minimalnego wynagrodzenia. Oprócz tego dla młodych firm wprowadzono także 6-miesięczną ulgę w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne.

Obietnica nr 7: Spowodujemy znaczne przyspieszenie rozpoznawania przez sądy spraw gospodarczych, zwłaszcza w zakresie rozliczeń finansowych (zatory płatnicze). Zasadą powinno być orzekanie na wzór sądów 24-godzinnych; w przypadku bardziej skomplikowanych sporów orzeczenie powinno zapadać najpóźniej w terminie dwumiesięcznym.

Sprawdzamy: obietnica niezrealizowana

Program PiS z 2014 roku jest do pobrania tutaj.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

xx2

11 października 2019 Odpowiedz

I jak wypadają na tle pozostałych?

Avatar

lolek

11 października 2019 Odpowiedz

Obietnicę nr 6 ciężko nazwać zrealizowaną. PRZYCHODY nie wyższe niż 50% minimalnego wynagrodzenia? Przecież to jest kpina. Poza tym jest sporo wyjątków, które nie mogą nawet z tego skorzystać, choćby działalność prawnicza.

To klasyczne zagranie PR PiS-u, kreujące tę partię na niby przyjazną przedsiębiorcom. Tak jak z obniżką podatku dla małych firm (CIT płaci niewielka część firm, a jeszcze mniej spełnia te dodatkowe warunki), tak jak z obniżką PIT (o 1 pp!), tak jak z tym „nowym” małym ZUSEM (do 6000 zł PRZYCHODÓW, przez co np. handel czy produkcja w ogóle z tego nie skorzysta). To wszystko przykrywa dokręcanie śruby przedsiębiorcom na niespotykaną wręcz skalę (klauzula „obejścia” prawa, schematy podatkowe, ograniczanie interpretacji podatkowych, konieczność weryfikacji kont bankowych oraz danych wystawiających fakturę, split payment, właściwie brak ochrony sądowniczej z powodu trwających latami procesów ze skarbówką itd.) No, ale w świat mogą już puścić hasło, że PiS obniża podatki!

Avatar

jestem_robotem

11 października 2019 Odpowiedz

Styropiany spod szyldu POPiS. Nic nie zrobili co by nie było zgodne z doktryną ‚socjalizmu z ludzką twarzą’. W PRL-u ich tak wytresowano. Krytyka PiS nie powinna być zachętą do głosowania na KO bo to jedno i to samo.

Avatar

Piotr

11 października 2019 Odpowiedz

Tylko KONFEDERACJA jeśli przedsiębiorcy chcą korzystnych zmian, z resztą nie tylko przedsiębiorcy ludzie na etatach bez PIT ! Co pozwoli nawet na 10tyś rocznie wyższej pensji !

Avatar

kris

11 października 2019 Odpowiedz

Popieram i potwierdzam, Konfederacja to jedyna rozsądna opcja, reszcie zależy tylko aby nas ogołocić z kasy a cześc kasy rozdać na social i wyjśc na zbawców narodu

Avatar

Jan z

11 października 2019 Odpowiedz

Okragłostołowe układacze podzieliły tort i nie dopuszczą innych. PIS wydoi działaczy gospodarczych na swoje pomysły socjalne. Wielcy byznsmeni nie stracą. PIS zadba by maluczcy nie stworzyli klasy średniej i nie zagrozili oligarchom. Przedsiębiorcy zagłosują na PIS? Którzy?
Nieinternewowany deweloper pokazał jak się robi byznes na krewniaku. Tez zyd.

Avatar

Agnieszka_11

11 października 2019 Odpowiedz

„Umiesz liczyć, licz na siebie” – jakże to cenne powiedzenie. A przedsiębiorczym polecam edukację, nie liczenie na rząd. Tu jest np. świetna wiedza jak zdobyć duże pieniądze na start czy rozwój firmy
https://PieniadzeNaStartup.pl 🙂 🙂

Avatar

Janusz socjologii

11 października 2019 Odpowiedz

Jak na socjalistów i rozdawnictwo, to nie było tak źle. Byle nie przeszkadzali.

Avatar

Asd

12 października 2019 Odpowiedz

Ja pamiętam jak ryzy obiecywał ze podatków nie będzie podnosił 🤣

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*