Połączyła folklor z biznesem. Jak zarobić na sztuce ludowej?

Zaczynała od małego stoiska z rękodziełem ludowym. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, ale firma urosła dzięki sprzedaży online. Dziś ma w swojej ofercie 4000 produktów inspirowanych ludowymi wzorami i tylko w tym roku sprzedała ich już 200 000 sztuk. Od niedawna obok sklepu internetowego rozwija punkty stacjonarne, których do wakacji chce mieć dziesięć. 

Początki biznesu Marty Wróbel to małe stoisko w Łowiczu, foto: Puls Biznesu

O pomyśle połączenia sztuki ludowej z biznesem, początkach działalności, rentowności biznesu, najlepszych sposobach promocji online oraz radach dla przyszłych przedsiębiorców opowiada Marta Wróbel, założycielka firmy Folkstar.

Grzegorz Marynowicz: Na czym polega Pani działalność i skąd właściwie pomysł, by połączyć biznes z odwołaniem do sztuki i wzornictwa ludowego?

Marta Wróbel: W gruncie rzeczy to sprzedaż prezentów i pamiątek. Potencjał polskiej sztuki ludowej dostrzegłam już dosyć dawno, z perspektywy podróży po świecie. Lata 90 był to czas, gdy zachłysnęliśmy się tym co zagraniczne, czego nam latami brakowało, i to co polskie było przez dekadę bądź dwie kompletnie niedoceniane. I nie dotyczyło to tylko sztuki ludowej, ale polskich marek generalnie. Na szczęście już od dawna wszystko wraca do równowagi. Doceniamy nie tylko rodzime produkty, ale także tradycje i historię.

Kiedy firma wystartowała i jak wyglądały początki? Od jakich produktów Pani zaczynała?

W 2009 roku uruchomiliśmy małe stoisko w Łowiczu, zupełnie testowo, by sprawdzić, czy ktokolwiek będzie chciał kupować rękodzieło ludowe. Intuicja mówiła mi, że tak, ale wtedy nikt jeszcze nie robił tego w takiej formie. Zaczynaliśmy od tradycyjnych produktów. Od Twórców Ludowych z okolic Łowicza: wycinanek, haftów, garncarstwa. To miał być nasz główny produkt. Podane w nowej formie, bardzo podobało się pierwszym klientom. Uzupełnieniem oferty miały być projektowane przez nas gadżety inspirowane folklorem. Przewrotnie to one przyniosły firmie popularność.

Jak wygląda produkcja? Sami szyjecie poszczególne produkty czy zlecacie firmom zewnętrznym?

Nie mamy własnej produkcji. Nasze biuro projektowe opracowuje wzory inspirowane folklorem, następnie projektujemy produkty i zlecamy ich wykonanie specjalistycznym fabrykom. Projektowaliśmy i spinki do mankietów, i wzór na autobus. Wymaga to od nas znajomości wszelkich technik produkcji i wielu metod zdobienia produktów.

Produkty tradycyjne kupujemy oczywiście od Twórców Ludowych. Początkowo byli to lokalni twórcy. Obecnie mamy coraz więcej dostawców z całej Polski i ciągle poszukujemy ciekawych, tradycyjnych produktów. Są to zarówno pojedyncze osoby parające się sztuką ludową, zwykle jako wielopokoleniowa tradycja w rodzinie, rodzinne manufaktury lub wytwórnie produktów tradycyjnych.

Ile obecnie produktów oferuje Pani sklep? Sprzedajecie wyłącznie online czy również macie placówki stacjonarne?

Obecnie nasz asortyment to ponad 4000 produktów. Ta liczba ciągle rośnie bo z biegiem czasu mamy coraz więcej pomysłów, zarówno na rękodzieło, którego ciągle szukamy w całej Polsce, jak i własne kolekcje. Jesteśmy w trakcie projektowania nowych wzorów reprezentujących kolejne obszary etnograficzne Polski. Wszystkie produkty można kupić online, a od dwóch lat otwieramy sklepy, własne i franczyzowe. W sumie do lipca będzie 10 sklepów.

Co cieszy się największym zainteresowaniem? Które produkty są bestsellerami? Ile produktów do tej pory sprzedaliście?

Tylko od początku roku sprzedaliśmy już ponad 200 000 produktów. Bestsellerem bezkonkurencyjnie jest wzór łowicki, który klienci uwielbiają i który zdobył olbrzymią popularność w całym kraju. Wśród rękodzieła popularnością cieszą się zabawki ludowe, co nawet mnie z początku zaskakiwało. Nie spodziewałam się tak entuzjastycznej reakcji dzieci 🙂 Klienci doceniają klasyczne, ręcznie wykonane produkty, chusty ludowe, kapcie góralskie, wycinanki.

Jakie sposoby promocji online wykorzystujecie, by dotrzeć do klienta? Co z Pani doświadczenia daje najlepsze rezultaty?

Facebook i Google. W naszej branży, gdzie produkty nie są bardzo znane, a potrzeba ich posiadania mało oczywista, podstawą jest promocja poprzez zdjęcia, które powinny mieć jak największy zasięg. Sieć proponuje tysiące rozwiązań, które robią się coraz bardziej skomplikowane i kosztochłonne, jednak przewiduję, że Google i odpowiednio dobrane do branży media społecznościowe pozostaną podstawą jeszcze jakiś czas.

Jak wygląda sytuacja finansowa firmy? Jesteście rentowni?

Firma jest rentowna, jednak ciągle podejmujemy spore inwestycje. Otwarcia sklepów, nowe produkty, a także rozwój innych kanałów sprzedaży. Wszystkie zyski są reinwestowane.

Czy przychody firmy uzależnione są od pory roku lub innych czynników? Co wpływa na sprzedaż pozytywnie, a co negatywnie?

Zdecydowanie tak. Lato oraz Boże Narodzenie, czyli okresy kiedy klienci kupują najwięcej prezentów i pamiątek. Każdy nasz kanał sprzedaży ma inną specyfikę. Przykładowo kiedy pada deszcz, sklep on-line wygrywa, sklepy świecą pustkami, gdy jest pogoda jest odwrotnie. Klienci biznesowi kierują się jeszcze innymi czynnikami.

Proszę powiedzieć osobom, które dopiero myślą o własnej firmie na co powinny uważać, na co kłaść nacisk rozpoczynając przygodę z biznesem?

Wszystkie początki będą wyglądać inaczej. Trzeba szukać raczej inspiracji niż gotowych rozwiązań. Polecam czytanie biografii biznesowych, w każdej książce znajdziemy przynajmniej kilka zdań, które będą bardzo cennymi wskazówkami.

Od początku uczyć się delegowania obowiązków. Nie zakładać, że sam wszystko zrobię lepiej – choć najczęściej jest to prawda, to takie podejście bywa bardzo zgubne. Pamiętać o swoim rozwoju – szef powinien znać się trochę na wszystkim. Szalenie ważne są umiejętności miękkie. Mieć plany i marzenia – od pierwszego dnia myśleć jak ten biznes ma wyglądać za lat 3, 5 czy 10.
I przede wszystkim, dbać o swoich pracowników oraz klientów. Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl