Polski start-up odnosi sukces za granicą

Deep.BI to start-up założony przez Polaków w USA. Wykorzystuje sztuczną inteligencję do rozwiązań analitycznych dla wydawców mediów cyfrowych. – Wiedzieliśmy, że połączenie wiedzy osoby znającej problemy wydawców oraz wiedzy osoby która ma technologię i świadomość gdzie wydawcy mają słabe punkty da najlepsze rezultaty – mówi Jarosław Góra, współtwórca Deep.BI.

Jarosław Góra, współtwórca Deep.BI

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z biznesem?

Jarosław Góra, Deep.BI: Zarówno Sebastian i ja byliśmy w biznesie od wielu lat. Chociaż po dwóch stronach barykady. Ja przez 18 lat po stronie wydawców, pracując w funduszu który finansował media w różnych częściach świata, odpowiadałem za przejście z druku do cyfry. Sebastian budował platformę reklamową korzystającą z danych wydawców. Tak naprawdę wtedy wydawcy byli ślepi i nie rozumieli znaczenia i wartości danych i oddawali te dane w zasadzie za darmo. Sebastian wiedział jak to wykorzystać.

Skąd w ogóle decyzja o założeniu start-upu zamiast pracy na etacie?

Ja się irytowałem, że spółki z którymi pracowałem, nie miały dobrego dostępu do danych, kończył się także mój czas w funduszu więc zdecydowałem, że poszukam partnera, który będzie miał podstawę technologii aby zbudować firmę dostarczającą wydawcom potrzebne narzędzia. Sebastian czuł, że FB i Google zdominuje rynek i jest najwyższy czas aby nie walczyć z nieuniknionym, a raczej znaleźć swoją niszę. To był rok 2015. Spotkaliśmy się po raz pierwszy na meetupie w Krakowie gdzie poznał nas nasz wspólny przyjaciel Jakub Szalaty (obecnie Tribe 47)

Dlaczego akurat taki biznes? Skąd pomysł na start-up? Co jest Waszym produktem?

Wiedzieliśmy, że połączenie wiedzy osoby znającej problemy wydawców oraz wiedzy osoby która ma technologię i świadomość gdzie wydawcy mają słabe punkty da najlepsze rezultaty. Jarosław zawsze miał jasną wizję architektury naszej platformy.

Na początku była to platforma zbierająca wszystkie dane zachowania użytkowników wraz z pełną, niezwykle elastyczną analityką biznesową w czasie rzeczywistym. Teraz dodajemy do tego niekonwencjonalne algorytmy sztucznej inteligencji i produkcyjną platformę realizacji generowanych wyników. To daje nam możliwość zbudowania pełnej usługi monetyzacji subskrypcji Deep Glue na którą właśnie otrzymaliśmy dofinansowanie z NCBiR

Od początku zaczynaliście w USA? Skąd taka decyzja?

Od początku wiedzieliśmy że naszym rynkiem jest rynek globalny. Dodatkowo istniały wtedy dwa argumenty : możliwość łatwego budowania finansowania w oparciu o „convertible notes” wg standardu z półki co pozwalało uniknąć dyskusji z inwestorami o wycenie i fakt że inni inwestorzy w US znają ten mechanizm. Drugim argumentem jest fakt, że spółki amerykańskie w kolejnych rundach mają jednak większą wycenę.

Co oferujecie czego nie ma konkurencja? Co dajecie klientowi?

Mamy wiedzę o branży, szybkie, proste w instalacji narzędzie pozwalające na monetyzację danych przede wszystkim w obszarze zwiększania cyfrowej subskrypcji.

Działacie na rynku lokalnym czy może od razu nastawiacie się na rynek globalny?

Od samego początku był to rynek globalny. Nasi pierwsi klienci byli ze Słowacji, Czarnogóry i USA.

Ile kapitału wymagało uruchomienie biznesu i co poszły te środki? Czy zasilał Was na początku inwestor?

Przez pierwsze 1,5 roku wydaliśmy 1,5 mln PLN i środki poszły na rozbudowę platformy czyli tak naprawdę na wynagrodzenia i serwery. Kanałem sprzedaży były nasze kontakty. Pierwszymi inwestorami byli nasi przyjaciele i rodzina…Krzysztof Dębowski, Małgosia Ościk, Ela Wójcik, Magda Gębka i trzy znane osoby z branży. Wiedzieli że mogą nam zaufać i je wydamy pieniędzy na bezwartościowe „gadżety”

Czy w momencie startu mieliście doświadczenie w biznesie? Jak wyglądały początki działalności?

Jak wspominaliśmy, mieliśmy duże doświadczenie w biznesie i branży z dobrą siatką kontaktów. Do tego jasny pomysł i ścieżkę jego realizacji. Początki były zupełnie inne niż często pokazywane w mediach różowe życie start-upowców. Ciężka praca, dużo stresu, brak pensji, problemy z infrastrukturą. Jednym słowem – bardzo ciężko.Tu się sprawdza powiedzenie – co cię nie zabije to cie wzmocni.

Pozyskaliście 11,8 mln zł na rozwój. Kto Was zasilił taką kwotą i na co potrzebne są środki?

Pozyskaliśmy to chyba złe słowo – ciężko zapracowaliśmy, aby inwestorzy w nas uwierzyli. Fundusz Black Pearls wiedział dokładnie w co inwestuje – doświadczonych founderów i dynamicznie rosnący na świecie rynek subscription economy. 1,8 mln PLN zostało pozyskane z konwersji obligacji na akcje dotychczasowych inwestorów, kolejne 3 mln PLN z emisji do funduszu Black Pearls, a kolejne 7 mln PLN z dofinansowania przez NCBiR, które naprawdę działa jak rasowy inwestor. Pozyskane właśnie finansowanie będzie przeznaczone w znaczącej większości na rozwój niekonwencjonalnych algorytmów sztucznej inteligencji w obszarze optymalizacji procesów subskrypcji: wykorzystaniu m.in. tzw. reinforcement learning w systemach rekomendacyjnych oraz adaptacyjnych paywallach (systemach blokujących dostęp do treści). W innej interpretacji – środki wydamy na zatrudnienie świetnych specjalistów gotowych budować z nami globalna firmę. mamy już podstawowy, najlepszy zespół w Warszawie i Poznaniu i szukamy nowych talentów.

Jak pozyskujecie klientów i które metody promocji są najbardziej efektywne? Kto jest głównym klientem?

W dalszym ciągu wykorzystujemy własne kontakty, ale teraz coraz częściej rekomendacje naszych klientów i bezpośrednie targetowane kontakty na konferencjach branżowych. W 3Q zaczniemy szerzej wychodzic z produktem do dużej grupy wydawców. Klienci którzy sa z nami od początku budowy rozwiazań, najszybciej skorzystają ze zbudowanej przewagi.

Na czym zarabiacie? Jaki jest Wasz model biznesowy?

Opłata podstawowa za platformę, a w rozwiązaniach dla subskrypcji RevShare. To bezpieczne modele dla wydawców.

Czy możecie się pochwalić już jakimiś ciekawymi liczbami?

Mamy już kilkunastu klientów w branży wydawców. Dziennie przetwarzamy ok miliard zdarzeń. Miesięcznie obsługujemy 2 miliony zapytań,a klienci widzą swoje dane już kilka milisekund od wystąpienia zdarzenia. To duża liczba. Dotychczas przetworzyliśmy ok 400 TB danych. Wiemy jak zapewnić klientowi obsługę nawet olbrzymich i różnych strumieni danych.

Jaki odsetek przychodów generuje Polska a jaki zagranica?

Ok, 35% dochodu generujemy w Polsce. Ostatnio podpisaliśmy umowę na testowe rozwiązanie dla Anomaly Detection w EZ Universe z USA dostarczającej zaawansowane rozwiązania z zakresu video surveillance w restauracjach. Ich klientami są m innymi Subway i Burger King.

Skąd decyzja o poszukaniu inwestora? Ile środków otrzymaliście i na co zostaną przeznaczone?

Aby rosnąć potrzebowaliśmy gotówki, a wypracowane właśnie finansowanie będzie przeznaczone w znaczącej większości na rozwój niekonwencjonalnych algorytmów sztucznej inteligencji w obszarze optymalizacji procesów subskrypcji: wykorzystaniu m.in. tzw. reinforcement learning w systemach rekompensacyjnych oraz adaptacyjnych paywallach (systemach blokujących dostęp do treści)

Powiedzcie proszę kiedy przyszedł moment i przekonanie, że pomysł wypalił i ten biznes ma sens? A może to jeszcze przed Wami?

Od początku wiedzieliśmy, że pomysł ma sens. To jest nieuchronne że wydawcy będą musieli skoncentrować się na subskrypcji co wymusi wysoką jakość kontentu. Zamiast niepewnej i spadającej reklamy dla której wyznacznikiem była ilość kliknięć i destrukcja jakościowego kontentu, skoncentrowanie się na lojalnym czytelniku ceniącym jakość i rzetelność publikacji.W tym modelu zarówno redakcja jak i dział sprzedaży mają ten sam cel. Ten trend na rynku się wzmacnia i jest już dobrze widoczny. Fake news jest dodatkowym elementem przyczyniającym się do akceptacji płatności za dostęp do kontentu. Aby ten trend wykorzystać trzeba dobrze rozumieć swoje dane oraz wiedzieć jak je wykorzystać do zarabiania na subskrypcji.

Przekonanie, że pomysł wypali mamy teraz, kiedy mamy już klientów i otrzymaliśmy finansowanie, które gwarantuje nam pełne wdrożenie produktu. Trudno będzie nas zatrzymać.

Jakie macie rady dla osób myślących o własnym start-upie? Jakich błędów powinny unikać? Na co zwrócić uwagę?

Nasze dotychczasowe doświadczenie mówi nam, że najważniejsze jest budowanie wartości klienta, myślenie o tym jak zwiększyć jego marże. Wartość i sukces każdego start-upu jest tylko tego pochodną.

Jakie macie plany na przyszłość?

Chcemy być numerem 1 w obszarze subskrypcji u wydawców na świecie. Tylko tyle.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*