Przenosi swoich gości w czasy PRL-u. „Odwiedzają nas młodsi i starsi”

Postanowili przenieść swoich klientów do czasów PRL-u i odniósł sukces. – Chcieliśmy przenieść klimat lokalu do lat młodości naszych rodziców i dziadków, kiedy to tradycją było zagryźć wódeczkę śledzikiem – mówi Maciej Bartkowski, który wspólnie z Jerzym Pendereckim założył Ministerstwo Śledzia i Wódki. W ciągu kilku lat swym pomysłem na biznes podbili serca nie tylko młodych, ale i starszych osób, z różnych zakątków Polski.

Ministerstwo Śledzia i Wódki Fot. materiały prasowe

Bartłomiej Godziszewski: Skąd wziął się pomysł na taki biznes i dlaczego postawiliście na tytułową wódkę i śledzika?

Maciej Bartkowski: Pomysł zrodził się z potrzeby tego typu lokalu w mieście, z którego się wywodzimy i jakim są Gliwice. Zanim powstał lokal w Gliwicach, bywaliśmy w większych miastach gdzie podobne lokale już istniały i bardzo spodobał nam się ten koncept. Dlaczego wódka i śledzik? Ponieważ uwielbiamy ryby, a każdego śledzia tradycja nakazuje przepić wódeczką – tego też brakowało w naszym mieście i chcieliśmy przenieść klimat lokalu do lat młodości naszych rodziców i dziadków, kiedy to tradycją było zagryźć wódeczkę śledzikiem.

Czy chcecie przenieść klimat PRL-u do czasów współczesnych?

Taki był nasz zamysł od samego początku. Może nawet trochę w drugą stronę – przez Ministerstwo my przenosimy się i naszych klientów do tamtych czasów.

Jak wyglądały wasze początki? Od jakiego miasta zaczęliście?

Wszystko zaczęło się w Gliwicach. Dokładnie 7 lat temu otworzyliśmy lokal na 60 m2, w którym zawsze brakowało miejsca. Już w pierwszym roku działalności padł pomysł by zrobić z tego franczyzę. W latach 2012-2013 doszły kolejne lokale w Katowicach i Krakowie. 2014 otworzyło się 6 kolejnych, 2015 – 2 lokale, 2016-4 lokale, 2017 – 6 lokali, 2018-10.

Ile musieliście początkowo wydać na pierwszy lokal? Finansowaliście się wyłącznie kapitałem własnym?

50 000 zł i tak był to tylko kapitał własny.

Skąd pomysł na nazwę „Ministerstwo Śledzia i Wódki”?

Nazwa oddaje klimat właśnie czasów PRL-u kiedy to tworzyły się przeróżne jednostki administracyjne nazywane ministerstwem. Śledzia i wódki dlatego ze nigdy nie było takiego Ministerstwa w RP i chcieliśmy by nazwa była lekko przewrotna, zabawna i chwytliwa – trochę jak z filmów Barei.

Ministerstwo Śledzia i Wódki; Fot. materiały prasowe

Jak wyglądała ścieżka waszego rozwoju? Z jakimi problemami się zetknęliście? 

Jak już wspomnieliśmy rozwijaliśmy się dość szybko przez zbudowanie mocnej sieci franczyzowej z 31 lokalami na mapie Polski. Sam lokal w Gliwicach w roku 2014 przeszedł rozbudowę i powiększyliśmy go do obecnych 200 m2. Większych problemów nie napotkaliśmy na naszej drodze. Niepowodzeniom jakie się zdarzyły po drodze dzielnie stawiliśmy czoła. Kilka lokali zmieniło właściciela, ale to nie było nigdy większym problemem w dalszym rozwoju.

Kto najczęściej odwiedza wasz lokal?

Wszyscy! Młodzi którym odpowiada nasz klimat i starsi – by znowu poczuć czasy PRL, studenci, emeryci, kobiety i mężczyźni. Każdy po trochu i w takich samych proporcjach.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na [email protected]. Opiszemy Twoją historię!

W jakich miastach jesteście już obecni?

Gliwice, Katowice, Tychy, Jastrzębie Zdrój, Sosnowiec, Bytom, Zabrze, Ełk, Bydgoszcz, Toruń, Łódź (w Łodzi mamy dwa lokale), Piotrków Trybunalski, Tomaszów Mazowiecki, Radom, Mińsk mazowiecki, Legnica, Opole, Nysa, Opoczno, Skierniewice, Wrocław, Kraków, Lublin, Kielce, Żory, Tarnowskie Góry, Częstochowa, Rybnik, Włocławek, Gdańsk, Poznań. W tym roku na pewno otworzymy się we Wrześni i Starachowicach.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość? Myślicie również o pojawieniu się waszej marki poza granicami kraju?

Planujemy dalszy rozwój i miejsce w kolejnych miastach na mapie Polski. Chcielibyśmy rozwinąć się w północnej Polsce ponieważ tam jest naszych lokali zdecydowanie za mało. Jeżeli znajda się chętni franczyzobiorcy to jak najbardziej jesteśmy otwarci na rozwój poza granicami kraju.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*