Start-up bierze się za biznesy z dużą gotówką na koncie. „Takich firm jest w Polsce 10 000”

Przede wszystkim rozmawiajcie z przyszłymi klientami! Zanim zaczniecie budować rozwiązanie zweryfikujcie wasz pomysł i oceńcie, na ile rozwiązujecie realne problemy Waszych klientów, no i oczywiście, ile możecie na tym zarobić. Rozejrzyjcie się też za wsparciem doświadczonych mentorów – mówi Jakub Wrede, CEO Cashy. Start-up nie dawno wygrał program akceleracyjny dla fintechów i ma ambitne plany podboju rynku firm z dużymi nadwyżkami finansowymi. .

Na zdjęciu Jakub Wrede

Grzegorz Marynowicz: Czym jest projekt? Jak to działa i jaką potrzebę zaspokaja?

Jakub Wrede, CEO Cashy: Cashy to nowoczesna platforma, która łączy potrzeby odbiorców i dostawców, a także wspomaga ich współpracę. Wykorzystujemy znany na rynku mechanizm skonta, który zakłada udzielenie rabatu cenowego w zamian za wcześniejszą płatność. Do naszego systemu wprowadzane są bezsporne faktury, następnie konwertujemy je na ofertę skonta i udostępniamy dostawcom. Ci mogą z tej oferty skorzystać, kiedy potrzebują pilnie gotówki, a dzięki temu odbiorcy mogą zarobić. Nasz system pozwala cały ten proces obsłużyć on-line.

Kiedy wystartowaliście i skąd w ogóle pomysł na taki start-up? Na jakim etapie jest Wasz fintech?

Wystartowaliśmy niedawno, z początkiem 2018 roku. Choć pomysł na takie rozwiązanie powstał znacznie wcześniej już w czasie mojej pracy w banku. Współpracując z dużymi klientami, zwróciłem uwagę, że sporo dużych firm ma nadwyżki finansowe. Potwierdzają to dane KNF, wg których polskie firmy zgromadziły już 285 mld złotych depozytów w swoich bankach. Niskie oprocentowanie lokat, inflacja i tzw. podatek Belki powodują, że te pieniądze nie pracują efektywnie. Z drugiej strony mamy dostawców tych dużych firm. To głównie małe i mikro firmy, które pieniędzy bardzo potrzebują.  Połowa z nich boryka się z regularnymi problemami finansowymi. Często zmuszone są do korzystania z drogiego finansowania w formie chwilówek czy mikrofaktoringu, gdzie oprocentowanie może przekraczać nawet 100% w skali roku. Dzięki Cashy najmniejsze firmy zyskują dostęp do alternatywnego źródła finansowania, który eliminuje pośredników. Z drugiej strony duzi odbiorcy generują dodatkowy przychód, bez żadnego ryzyka, bo płacą za własne bezsporne faktury. Zyskują więc obie strony przez co wzmacniane są wzajemne relacje.

Obecnie zbudowaliśmy pierwszą wersję systemu i pozyskaliśmy pierwszego klienta na pilotaż. Chcemy, żeby do końca roku w naszym systemie pojawiły się pierwsze faktury.

Czym zajmowaliście się wcześniej? Jakie macie doświadczenie?

Mamy bardzo doświadczony zespół. Ja od 15 lat jestem związany z bankowością korporacyjną. Zajmowałem się rozwojem produktów m. in. faktoringowych w największych polskich bankach. Odpowiadałem także za ich sprzedaż. W skład zespołu wchodzą jeszcze 4 osoby z bogatym doświadczeniem związanym z rozwojem systemów IT, optymalizacji procesów jak i sprzedażą.

Na jakim rynku działacie? Do kogo kierujecie swój produkt?

Naszymi bezpośrednim klientami są duże firmy posiadające nadwyżki finansowe. Szukamy firm, które mają rozproszoną bazę dostawców i stosują odroczone terminy płatności. Takich firm jest w Polsce ok 10 000. My na razie skupiamy się na 3 wybranych branżach, gdzie wiemy, że skonto jest już powszechnie stosowane, a my z naszym systemem możemy wnieść nową jakość.

Ile czasu zajęło Wam stworzenie platformy? Były jakieś trudności? Jakie błędy popełnialiście?

Sam system budujemy ok. pół roku. Z racji naszego doświadczenia i podobieństw z systemem faktoringowym nie napotkaliśmy poważnych problemów technicznych. Znacznie większym wyzwaniem była kwestia komunikacji z klientami i samego procesu sprzedaży. Tu bardzo pomógł nam program akceleracyjny #Warsaw Booster’18 i wsparcie mentorów, które otrzymaliśmy. Odbyliśmy łącznie przeszło 30 wywiadów z potencjalnymi klientami. To pozwoliło naszemu projektowi dojrzeć i przyspieszyć prace.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Czy start projektu finansowaliście wyłącznie ze środków własnych?

Finansowaliśmy się z własnych środków. Dostaliśmy także nagrodę w ramach programu akceleracyjnego, dzięki której pokryliśmy część naszych kosztów.

Była to świadoma decyzja: uznaliśmy, że uzyskamy korzystniejsze warunki finansowania, gdy będziemy już mieli gotowe rozwiązanie i pierwszych klientów. Zwycięstwo w #Warsaw_Booster’18 dodatkowo nas przy tym uwiarygadnia.

Obecnie jesteśmy w trakcie rozmów z kilkoma funduszami i jesteśmy otwarci na nowe propozycje współpracy.

Wygraliście program akceleracyjny dla fintechów Warsaw Booster 2018. Jak wyglądała rywalizacja i czym przekonaliście organizatorów?

Do programu zgłosiło się przeszło 70 projektów, także rywalizacja była bardzo zacięta. Sam program akceleracyjny trwał przeszło 6 miesięcy. To była wielka przygoda i jednocześnie okres ciężkiej pracy. Zaczynaliśmy program jedynie z pomysłem, a kończymy z zarejestrowaną spółka, MVP systemu i pierwszym klientem. Program kładł duży nacisk na walidację pomysłu z klientami. Odbyliśmy przeszło 30 spotkań i wywiadów. Zweryfikowaliśmy swój pomysł, zebraliśmy uwagi i dostosowaliśmy rozwiązanie do oczekiwań klientów. Dzięki wsparciu mentorów programu zbudowaliśmy m. in. model sprzedaży, a także uzyskaliśmy wsparcie prawne i marketingowe.

Myślę, że o naszym zwycięstwie zdecydował doświadczony zespół, potencjał naszego projektu, jak i postęp, który poczyniliśmy w trakcie programu.

Czego Wam obecnie brakuje do szybszego rozwoju? Kapitał, know how, doświadczenie, mentoring?

Mamy wszystko, czego nam potrzeba do przeprowadzenia pilotażowych wdrożeń. Później będziemy potrzebowali środków na odpowiednie wyskalowanie naszego biznesu, zwłaszcza, że mamy już pierwszych partnerów finansowych, którzy chcą oferować nasz produkt swoim klientom.

Mamy też ambitne plany rozwojowe, na których realizację potrzebujemy finansowania.

Ilu klientów, użytkowników udało się Wam do tej pory pozyskać? 

Nasz pierwszy klient planuje wdrożyć na platformę ok. 500 swoich dostawców. Domykamy w tej chwili rozmowy z jeszcze kilkoma takimi firmami. To nam na pilotaż wystarczy. Szerzej nasze usługi zaczniemy oferować w marcu przyszłego roku.

Jakimi kanałami docieracie do potencjalnych użytkowników? Które są najbardziej efektywne?

Adresujemy nasze usługi do dużych firm. Tu liczy się przede wszystkim sprzedaż bezpośrednia. Mamy i kontakty i doświadczenie w prowadzeniu takich rozmów.

Na czym polega Wasz model biznesowy?

Zarabiamy na opłacie wdrożeniowej systemu, a także na miesięcznej prowizji za korzystanie z usługi.

Czego Wam obecnie potrzeba do szybszego rozwoju? Gdzie widzicie swoje słabsze strony?

Potrzebujemy finansowania do obsługi większej ilości klientów i transakcji.

Czy planujecie wyjście z platformą poza Polskę? 

Na razie skupiamy się na rynku krajowym. Widzimy też spory potencjał także w krajach Europy środkowo-wschodniej i tam chcielibyśmy oferować cashy przez naszych partnerów.

Jakie cele sobie stawiacie na najbliższy czas?

Do marca chcemy zakończyć pilotaż z pierwszymi klientami. W tym okresie chcielibyśmy pozyskać finansowanie. Rentowność chcemy uzyskać najpóźniej po 20 miesiącach od rozpoczęcia oferowania usługi. Liczymy też na nawiązanie współpracy z bankami, które oferują komplementarne do nas usługi. Chcielibyśmy pozyskać jednego partnera strategicznego

Jak szacujesz rynek na którym działacie?

Mamy ok 10 000 firm, które spełniają nasze kryteria.

Co mógłbyś poradzić osobom, które myślą o własnym startupie?

Przede wszystkim rozmawiajcie z przyszłymi klientami! Zanim zaczniecie budować rozwiązanie zweryfikujcie wasz pomysł i oceńcie, na ile rozwiązujecie realne problemy Waszych klientów, no i oczywiście, ile możecie na tym zarobić. Rozejrzyjcie się też za wsparciem doświadczonych mentorów.

Polecam Wam programy takie jak Warsaw_Booster.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*