Zaczynali w skromnych warunkach. Dziś sprzedają rajstopy do 50 krajów

Biznes rajstopowy zaczęli jeszcze w latach 90 z własną firmą Gabriella. Zaczynali w małym zakładziku z jednym pracownikiem i jedną maszyną dziewiarską. Wykorzystując upadek jednego z największych producentów pończoch, udało im się odnieść sukces na tym rynku. – W przeciągu zaledwie kilku lat firma wielokrotnie zwiększyła swoje moce przerobowe i eksportuje swoje produkty do 50 krajów – mówi Ola Zając z firmy Gabriella.

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z biznesem? Skąd w ogóle decyzja o założeniu firmy zamiast pracy na etacie?

Ola Zając, Gabriella: Właściciele firmy od zawsze pracowali na własny rachunek. Już w trakcie studiów właściciel zajmował się importem i sprzedażą odzieży z zagranicy, z czasem biznes ten zaczął się coraz bardziej rozwijać. Połowa lat 90-tych był to czas, kiedy upadł (z powodu złego zarządzania) największy producent wyrobów pończoszniczych w tej części Europy – firma FENIKS. Właściciele firmy postanowili to wykorzystać – zatrudnili wielu wykwalifikowanych fachowców, managerów od zarządzania produkcją, mechaników oraz pracowników produkcyjnych, pracujących wcześniej w FENIKSIE). Region łódzki był zawsze bardzo silnie związany z biznesem rajstopowym, więc wybór branży wydawał się całkowicie naturalny. Firma zaczynała oczywiście od jednej maszyny dziewiarskiej i jednego pracownika odpowiedzialnego za każdy etap produkcji. W późniejszym okresie – po przejęciu pracowników oraz wykupieniu maszyn dziewiarskich oraz szwalniczych – firma ruszyła pełną parą. W przeciągu zaledwie kilku lat firma kilkukrotnie zwiększyła swoje moce przerobowe, jak i znacząco rozszerzyła rynki zbytu. Po kilku latach siedziba firmy (zresztą wynajmowana) okazała się zbyt mała na wzrastające potrzeby i właściciele zdecydowali się na zakup własnego terenu oraz budowę budynków pozwalających pomieścić wzrastającą ilość maszyn oraz powiększające się grono pracowników. W tym momencie wszystkie etapy produkcji odbywają się w jednym miejscu – w siedzibie firmy w Łodzi przy ulicy Brukowej. Mamy również własną barwiarnię z laboratorium.

Sami wytwarzacie rajstopy. Jak wygląda proces produkcji od kuchni?

Przędzę kupujemy od uznanych włoskich i francuskich producentów. Wszystkie rajstopy produkowane są na dziewiarni liczącej ponad 200 nowoczesnych maszyn. Po “zejściu” z dziewiarni lęgi (tak nazywają się wyprodukowane na dziewiarni “nogawki”) są zszywane przez szwaczki albo ręcznie na maszynach typu overlock, albo “bezdotykowo” – na ogromnych szyjących kombajnach, na których bardzo szybko można wykonać kilka etapów szycia – takich jak zszycie części majtkowej, palcowej, oraz wszycie klina. Po uszyciu rajstopy są barwione na wybrany kolor, a następnie stabilizowane (prasowane) i pakowane ręcznie, bądź na maszynach pakujących.

SONY DSC

Czy są jakieś ponadczasowe bestsellery?

Co do bestsellerów – na pewno standardem jest klasyka, czyli gładkie rajstopy, cienkie lub grube (w zależności od pory roku), która zawsze i każdemu pasuje. Jednakże od wielu już lat widzimy zwiększające się zainteresowanie wyrobami wzorzystymi. Szczególnie nasze klientki upodobały sobie wzory imitujące zakolanówkę – takie rajstopy są od kilku lat zdecydowanym hitem sprzedażowym.

Jak wygląda dystrybucja? Sprzedajecie wyłącznie przez sklepy stacjonarne? Jak ważny jest kanał online?  

Dystrybucję opieramy o hurtownie, z którymi współpracujemy od wielu lat (z niektórymi wręcz od początku istnienia firmy). Ponieważ występuje wyraźna tendencja rozpraszania się handlu na sklepy i butiki – to również one stanowią pokaźną bazę naszych klientów. Nie sposób też nie wspomnieć o powiększającej się liczbie sklepów internetowych, z którymi również współpracujemy na szeroką skalę. Oczywiście sprzedaż krajowa to tylko połowa rynków zbytu naszych wyrobów – ogromna część produkcji sprzedawana jest na rynki zagraniczne – eksportujemy do ponad 50 krajów na całym świecie. Jakiś czas temu uruchomiliśmy internetową platformę sprzedaży B2B, która cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Mamy swój sklep internetowy, w którym z tygodnia na tydzień przybywa zadowolonych klientów. W Łodzi posiadamy kilka własnych, stacjonarnych punktów sprzedaży, a w najbliższym czasie uruchomimy także przyfabryczny sklep stacjonarny.

Jak pozyskujecie klientów i które metody promocji są najbardziej efektywne?

Można zaryzykować stwierdzenie, że nie musimy pozyskiwać klientów – gdyż po prostu sami się do nas zgłaszają. Jednakże oczywiście jesteśmy stale aktywni, przede wszystkim w internecie, o co dba nasz dział marketingu.

Czy produkcja i sprzedaż rajstop charakteryzuje się sezonowością?

Jeszcze kilka lat temu można było zaobserwować coś takiego, jak sezonowość w branży pończoszniczej, jednakże obecnie już tego nie odczuwamy. Pracy mamy cały czas bardzo dużo – i cieszymy się z tego. Wynika z tego, że konkurencja jest nam niestraszna

Jakie macie plany na przyszłość?

Nasze plany na przyszłość, to po prostu ciągle rozwijanie się, rozbudowywanie parku maszynowego oraz zwiększanie liczby pracowników, tak aby sprostać stale powiększającemu się zapotrzebowaniu na nasze produkty.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

marixanna

5 marca 2018 Odpowiedz

Bardzo się cieszę, że taki sukces odniosła moja miastowa marka! Rajstopy kupuję u nich odkąd pamiętam i nigdy się nie zawiodłam na jakości i wzorach, które proponują. Nowości zawsze trafiają w moje gusta!

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*