Zainwestowali 400 tys. zł i stworzyli lokal m.in. dla youtuberów

Youtuberzy, influencerzy czy też instagramowcy to osoby, które muszą dysponować specyficzną przestrzenią do pracy. W tym celu Monika Głuchowska i Mateusz Kwiatkowski stworzyli kawiarnię, która jest dedykowana właśnie tej grupie. – Zauważyliśmy, że nie ma w Warszawie miejsca, które jest dopasowane do potrzeb ludzi, takich jak my – Mateusz Kwiatkowski, współzałożyciel lokalu #tag.

Od lewej Mateusz Kwiatkowski i Monika Głuchowska, założyciele kawiarni #tag

 

Bartłomiej Godziszewski: To nie jest typowa kawiarnia…

Monika Głuchowska współwłaścicielka kawiarni #tag: Kawiarnia #tag jest unikalnym na polskim rynku konceptem łączącym kawiarnię z przestrzenią do pracy kreatywnej. Słowo kreatywnej ma tutaj szczególne znaczenie ponieważ nie jesteśmy po prostu przestrzenią co-workingową. Oferujemy znacznie więcej niż takie miejsca, u nas w cenie kawy można wypożyczyć sprzęt niezbędny do tworzenia cyfrowych treści. Od ręki są u nas dostępne gimbale, slidery, statywy, mikrofony, oświetlenie.

Mateusz Kwiatkowski współwłaściciel kawiarni #tag: Zupełnie wyjątkowa jest także nasza przestrzeń i jej wystrój, która została zaprojektowana przez poznańską pracownię Modelina. Kawiarnia #tag jest podzielona na trzy strefy, z których każda choć pozornie zupełnie różna tworzą harmonijną całość. Komfortowe wnętrza przygotowaliśmy tak, aby zapewnić każdemu swobodę pracy czy relaksu. Z powodzeniem organizujemy spotkania biznesowe, konferencje prasowe, eventy modowe i inne wydarzenia potrzebujące niebanalnej przestrzeni. Lokalizacja kawiarni #tag  w centrum Warszawy między dwoma stacjami metra, powoduje, że z powodzeniem łączymy miejsce przyjazne pracownikom okolicznych biurowców, którzy chętnie do nas wracają z miejscem, do którego warto przyjechać z drugiego końca miasta.

Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

Mateusz Kwiatkowski: Zanim otworzyliśmy wspólny biznes każde z nas miało już własne doświadczenia  wiele naszych działań koncentrowało się wokół mediów społecznościowych. Zauważyliśmy, że nie ma w Warszawie miejsca, które jest dopasowane do potrzeb ludzi, takich jak my. Postanowiliśmy je po prostu stworzyć. Social media, treści cyfrowe i ich twórcy – influencerzy to bardzo silna grupa, ich potrzeby stale rosną, rośnie także ich wpływ na opinie społeczną. Dostrzegają to reklamodawcy i wielki biznes. Nikt jednak nie pomyślał, że zamiast dawać im pracę można im także pomóc ją wykonywać.

Czy był to wasz pierwszy pomysł na biznes?

Monika Głuchowska: Każde z nas do konceptu kawiarni #tag wniosło biznesowe doświadczenie ze swoich innych projektów. Mateusz jest właścicielem marki obecnej w Polsce i w Niemczech, która zajmuje się sprzedażą akcesoriów do urządzeń mobilnych. Jej pop-up store można zaleźć również w kawiarni. Ja natomiast przez wiele lat pracowałam w dziale marketingu dużej korporacji. Dzięki temu połączeniu wiedzy i kompetencji udało nam się zbudować spójną wizję nowego biznesu, który z powodzeniem rozwijamy.

Co sprawia, że przyciągacie youtuberów, podcasterów, marketerów, instagramerów czy influencerów?

Mateusz Kwiatkowski: Przede wszystkim prowadzimy wielotorową komunikację. W naszym zespole na stałe pracuje osoba od social mediów i druga zajmująca się marketingiem
i komunikacją. Musimy zawsze być krok przed potrzebami rynku, to wymaga stałej analizy trendów, wydarzeń i reagowania na nie na bieżąco. Kalendarz wydarzeń własnych
i gościnnych eventów mamy zaplanowany na, co najmniej trzy miesiące do przodu, ale musimy być elastyczni i reagować w każdej chwili. To jest codzienna praca kilku osób.

Monika Głuchowska: Naszym głównym kanałem dotarcia są social media, aktywnie prowadzimy profile na Instagramie i Facebook-u oraz kanał na YouTube z autorską koncepcją wywiadów z twórcami internetowymi. Forma komunikatu jest inna na każdym z tych portali. Dużą siłą przekazu i popularyzacji kawiarni #tag w sieci są nasi goście, którzy sami dzielą się informacjami o niej. Z sąsiedzkim otoczeniem biznesowym stawiamy na osobiste kontakty. Jak widać takie combo w przypadku naszej kawiarni #tag sprawdza się idealnie.

Fot. Facebook.com/ kawiarniatag

Czy ten pomysł na biznes był trudny do zrealizowania? Przed jakimi wyzwaniami staliście?

Mateusz Kwiatkowski: Na pewno gdybyśmy nie wierzyli w ten pomysł to byśmy w niego nie inwestowali, nie tylko finansów, ale też czasu i energii. Organizacyjnie największą trudnością było znalezienie odpowiedniej lokalizacji. To musiał być idealny kompromis między wieloma czynnikami zarówno zewnętrznymi jak również uwarunkowaniami samego lokalu.

Monika Głuchowska: Kiedy już udało się znaleźć lokal, w którym dziś mieści się kawiarnia, rozpoczęły się prace projektowe a potem budowalne. Przy takiej skali inwestycji zawsze coś niespodziewanego musi się wydarzyć. My mieliśmy jednak szczęście do ludzi, każda z ekip,
z którą pracowaliśmy wnosiła rozwiązanie problemów a nie mnożyła je.

Czy #tag jest pierwszym lokalem w Polsce dedykowanym m.in. youtuberom?

Monika Głuchowska: W Polsce jest cała masa kawiarni, również popularny jest coworking, ale wedle naszej wiedzy w Polsce nie ma ani jednego miejsca, które łączyłoby wszystkie cechy, które mamy my.

Jak sfinansowaliście wasz pomysł na biznes i jak duże koszty musieliście ponieść?

Monika Głuchowska: na inwestycję przeznaczyliśmy  wyłącznie własne środki.

Mateusz Kwiatkowski: Szacunkowy koszt inwestycji to ok 400 tys. złotych. Składa się na to projekt, prace budowalne, całe wyposażenie wnętrza zarówno meble jak i cały sprzęt w tym ten specjalistyczny dla gastronomii. Niebagatelnym kosztem w tej kwocie są wszystkie działania marketingowe oraz komunikacyjne, bez których dziś nie bylibyśmy w tym miejscu, gdzie jesteśmy.

Fot. Facebook.com/kawiarniatag

Czy po kilku miesiącach działalności, możecie powiedzieć, że wasz pomysł odniósł sukces?

Monika Głuchowska: my sami oraz nasi najbliżsi współpracownicy jesteśmy ludźmi, którzy nigdy nie spoczywają na laurach. Przed nami jeszcze wiele do zrobienia, kawiarnia żyje
i zmienia się cały czas. Jesteśmy otwarci na sugestie naszych klientów na przykład w zakresie menu zarówno kaw jak i dań czy ciast, które serwujemy. Pracujemy z wieloma podmiotami zewnętrznymi przy różnych cyklach wydarzeń i jest ich coraz więcej.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Mateusz Kwiatkowski: Część naszego wnętrza zamieniamy w miesięcznych odstępach czasu, dostosowując jego scenografię i akcesoria do aktualnej pory roku czy trendów. To powoduje, że nasze wnętrze nieustannie się zmienia, co jest atrakcyjne zarówno dla influencerów poszukujących nowych ciekawych spotów do zdjęć a także dla firm. Będziemy rozwijać ten koncept ponieważ cieszy się on ogromnym zainteresowaniem naszych gości.

Monika Głuchowska: Niebawem nasza kawiarnia będzie gościła cykl wydarzeń- warsztatów dla wszystkich twórców cyfrowych. Przygotowujemy takie działania razem z profesjonalnymi partnerami zewnętrznymi, aby zmaksymalizować wartościowy efekt dla odbiorców. Jesteśmy szczególnie dumni z tego, że przy takich wydarzeniach jesteśmy ich współtwórcami i wspólnie opracowujemy merytoryczną część takich eventów.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*