Założyli firmę Depilacja.pl. W ubiegłym roku zanotowali 10 mln zł przychodów

Innowacyjne pomysły na biznes pozwalają często osiągnąć największy obrót. Tak też było w przypadku twórców Depilacja.pl, którzy rozwinęli największą w kraju sieć depilacji laserowej — W ciągu trzech lat działalności obsłużyliśmy 150 tysięcy zabiegów. Liczba klientów, którzy korzystają z naszych usług ciągle rośnie – mówi Tomasz Kucharski, współzałożyciel i CEO spółki.

Na zdjęciu Tomasz Kucharski i Paweł Tymczyna, twórcy start-upu Depilacja.pl

Bartłomiej Godziszewski: Czym zajmowaliście się wcześniej, zanim postawiliście na własny biznes?

Tomasz Kucharski: Przed założeniem Depilacja.pl prowadziliśmy i dalej prowadzimy software house BI Architects. Mamy też doświadczenie w innych startupach i spółkach technologicznych. Paweł współtworzył m.in. serwis Travelist.pl. Ja byłem jednym z twórców, a także dyrektorem finansowym, Groupon Polska.

Skąd wziął się pomysł na biznes?

Mamy doświadczenie w e-commerce i marketingu internetowym. Wpadliśmy na pomysł, w jaki sposób połączyć świat offline z online. Stworzyliśmy autorskie narzędzie, które pozwala przedłużyć tzw. lejek w e-commerce o usługi, które wykonywane są w świecie rzeczywistym, modelu brick & mortar.

Poszukiwaliśmy kategorii usług, które moglibyśmy w ten sposób odmienić. Zabiegi depilacji cieszyły się dużą popularnością na Grouponie, więc postawiliśmy właśnie na nie. Początkowo planowaliśmy stworzyć marketplace i działać jako pośrednik łączący pacjentów z salonami depilacji. Okazało się jednak, że jesteśmy w stanie otworzyć własne punkty, działające bardziej efektywnie niż gabinety funkcjonujące w tradycyjnym modelu.

Jaka działa Depilacja.pl?

Nasz pomysł to sieć salonów depilacji laserowej. Wyróżniamy się przy tym sposobem pozyskiwania i obsługi klientów. Posiadamy własny system CRM do obsługi salonów i praktycznie wszystkie działania marketingowe prowadzimy online. Podobnie proces rezerwacji i obsługa klienta odbywają się przez internet. Dzięki temu pojedynczy salon zajmuje niewielką powierzchnię i wymaga minimum obsługi. W ten sposób jesteśmy bardziej efektywni, lepiej znamy naszych klientów i możemy zaoferować im niższe ceny.

Jak wyglądały początki?

Zaczęliśmy od stworzenia modelu, który miał nam pozwolić skutecznie pozyskiwać klientów online. Opracowaliśmy proof of concept, który w pierwszych miesiącach testowaliśmy “na sucho”, po prostu zbierając leady przez internet. Następnie przyszedł czas na rzeczywisty test. Otworzyliśmy nasz pierwszy salon, przy al. Niepodległości na warszawskim Mokotowie.

Dysponując przetestowanym w boju modelem biznesowym i salonem, który rzeczywiście obsługiwał klientów, łatwiej było nam pozyskać finansowanie na dalszy rozwój sieci. Pierwszą rundę inwestycyjną, 2,3 mln zł, zebraliśmy już po otwarciu pierwszego salonu.

Przeczytaj! Stworzyli salon męskiej urody. „60 proc. naszych gości korzysta z manicure”

Jak dużo macie klientów w Polsce/ na świecie?

W ciągu trzech lat działalności obsłużyliśmy 150 tysięcy zabiegów. Liczba klientów, którzy korzystają z naszych usług ciągle rośnie. Każdego miesiąca przychodzi do nas ponad tysiąc nowych pacjentów, z czego aż 63 procent wraca do nas na kolejne wizyty. W 2018 osiągnęliśmy prawie 10 mln zł rocznego obrotu.

W ostatniej rundzie zainwestowali w was znani inwestorzy/start-upowicze. Co ich do tego skłoniło?

Myślę, że w tej kwestii powinni wypowiedzieć się sami inwestorzy. Stworzyliśmy biznes, który przemodelował niecodzienną kategorię, wykorzystując do tego nowoczesne technologie. Nie bez znaczenia jest też tempo naszego rozwoju – w ciągu 3 lat otworzyliśmy 30 własnych salonów depilacji laserowej, w trzech krajach, na dwóch kontynentach. Jeden z naszych salonów w Brazylii osiągnął rentowność operacyjną po czterech dniach funkcjonowania. Mamy duże ambicje i wierzę, że wciąż stoją przed nami perspektywy wzrostu.

Zebraliście ostatnio 6,5 mln zł. Na co zamierzacie je przeznaczyć?

Pozyskane środki inwestujemy w rozwój sieci: naszych własnych salonów, a także punktów otwieranych w modelu partnerskim. Rozwijamy się dwutorowo. Cały czas inwestujemy we własne punkty, w tym roku planujemy otworzyć po kilkanaście nowych w Polsce i Wielkiej Brytanii.

Równolegle rozwijamy się w oparciu o model franczyzowy. Naszymi partnerami mogą być między innymi gabinety kosmetyczne, które na współpracy korzystają na dwa sposoby. Po pierwsze, zabiegi depilacji laserowej to dla nich dodatkowe źródło przychodów. Po drugie, zapewniamy im dodatkowy marketing i nowych klientów, którzy przychodząc na zabieg depilacji, często skuszą się też na inne usługi.

Inwestujemy też w technologię. Zaprojektowaliśmy własny laser diodowy, łączący w sobie trzy lasery: aleksandrytowy, diodowy i Nd:YAG. Ich połączenie pozwala na bezpieczną i skuteczną depilację skóry o każdym odcieniu. Właśnie wprowadzamy go do naszych salonów.

Jakie poza tym macie jeszcze plany biznesowe?

Planujemy otwierać salony na kolejnych rynkach. Mamy ambicję stać się największą siecią depilacji laserowej nie tylko w Polsce i Europie, ale też na świecie.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

Łukasz

19 sierpnia 2019 Odpowiedz

Super Panowie, patrzymy daleko, nie skupiamy się tylko na tym co jest dookoła Nas !

Komentarze

Pozostaw odpowiedź Łukasz Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*