Sprzedają Majonez Kielecki od 1959 roku. „Rocznie to kilkadziesiąt milionów słoików w Polsce i na świecie”

Na sklepowe półki trafił w czasach głębokiego PRL-u. Od sześćdziesięciu lat jego receptura się nie zmienia. Majonez Kielecki to dla niektórych kultowy produkt, bez którego nie wyobrażają sobie lodówki.  Majonez oprócz Polski sprzedawany jest w kilkunastu krajach na trzech kontynentach — od Australii począwszy na Ameryce Północnej skończywszy. – W ciągu jednego tylko roku sprzedajemy kilkadziesiąt milionów słoików. Gdybyśmy wzięli roczną produkcję Majonezu Kieleckiego zapełnilibyśmy kilka basenów olimpijskich, natomiast jeśli ułożylibyśmy je jeden na drugim – byłyby wyższe od najwyższego szczytu w Tatrach – mówi  Zbigniew Mojecki z Wytwórczej Spółdzielni Pracy „Społem”, która od 1959 produkuje Majonez Kielecki.

Na zdjęciu Zbigniew Mojecki

Grzegorz Marynowicz: „Majonez Kielecki” to znany brand, ale proszę opowiedzieć jak wyglądały jego początki? Kiedy majonez zawitał po raz pierwszy na sklepowych półkach?

Zbigniew Mojecki: WSP „Społem” rozpoczynała działalność w trudnych latach dwudziestolecia międzywojennego. Początkowo fabryka była skupiona na produkcji artykułów chemicznych. Dopiero kilkadziesiąt lat później – w 1959 roku – Majonez Kielecki trafił na polski rynek i tym samym rozpoczęła się jego historia. Wyrób został przyjęty bardzo pozytywnie, a przedsięwzięcie okazało się olbrzymim sukcesem. W tym roku Majonez Kielecki obchodzi swoje 60-lecie obecności na rynku, a liczba jego fanów stale rośnie.

Od tego czasu marka systematycznie się rozwija. W ilu krajach obecnie sprzedawany jest majonez? Na ilu kontynentach?

To prawda. Marka Majonez Kielecki cały czas się rozwija. Naszym celem jest odpowiadanie na potrzemy klientów. Przez ostatnie lata w naszym laboratorium badawczym technolodzy żywienia opracowali innowacyjne warianty tego popularnego sosu. Wprowadziliśmy na rynek nowe rozwiązania oraz warianty produktów dopasowane do potrzeb współczesnym konsumentów. Mowa tu konkretnie o Majonezie Kieleckim lekkim, Majonezie Kieleckim Omega-3 oraz Majonezie Kieleckim z czosnkiem. Jesteśmy dumni z tego, że wprowadzone przez nas nowości zyskały tylu fanów, jednak to tradycyjny Majonez Kielecki cieszy się ich największą popularnością. Co więcej — osiągnął międzynarodową skalę i rozpoznawalność. Oprócz Polski sprzedawany jest w kilkunastu krajach na trzech kontynentach — od Australii począwszy na Ameryce Północnej skończywszy.

Rozumiem, że receptura majonezu to pilnie strzeżony przepis. Czy zmieniała się w czasie? A może jest taka sama od lat?

Podstawą fenomenu rynkowego Majonezu Kieleckiego jest przede wszystkim jego skład no i oczywiście tradycyjna, niezmienna od sześćdziesięciu lat receptura. Niech się zatem Państwo nie dziwią, że stanowi ona ściśle strzeżony sekret. Odnieść się za to możemy do innych, publicznie znanych faktów. W składzie Majonezu Kieleckiego znajdziemy jedynie naturalne składniki, czyli olej rzepakowy, wodę, ocet, gorczycę, cukier, sól, zioła oraz żółtka jak kurzych. Nie stosujemy konserwantów i wzmacniaczy smaku – dzięki temu cieszy się zaufaniem wśród konsumentów. Potwierdzeniem najwyższej jakości i popularności naszego produktu są liczne nagrody – np. znak „Jakość Tradycja”, znak jakości „Q”, czy ostatnio zdobyte wyróżnienie Superior Taste Award przyznane w Belgii przez International Taste Institute.

Proszę opowiedzieć coś o samym procesie produkcji od kuchni. Jak powstaje Państwa majonez?

Receptura Majonezu Kieleckiego, tak jak wspomniałam wcześniej, jest pilnie strzeżona, dlatego nie mogę ujawnić szczegółów związanych z jego wytwarzaniem. Mogę jednak potwierdzić, że produkcja naszych wszystkich produktów przebiega w sposób obwarowanych szeregiem rygorystycznych procedur i z zachowaniem najwyższych standardów.

Porozmawiajmy trochę o liczbach. Ile słoików miesięcznie i rocznie sprzedajecie? Ile litrów oleju i ton pozostałych składników zużywacie?

W ciągu jednego tylko roku sprzedajemy kilkadziesiąt milionów słoików. Gdybyśmy wzięli roczną produkcję Majonezu Kieleckiego zapełnilibyśmy kilka basenów olimpijskich, natomiast jeśli ułożylibyśmy je jeden na drugim – byłyby wyższe od najwyższego szczytu w Tatrach! Liczby są imponujące. Mogę śmiało powiedzieć, że produkcja Majonezu Kieleckiego cały czas rośnie.

Aby powstał finalny produkt zapracować na to musi duża ekipa. Ile osób pracuje w tej chwili w Wytwórczej Spółdzielni Pracy „Społem”?

Obecnie w naszej Spółdzielni pracuje przeszło 350 osób, w tym 40. przedstawicieli handlowych w terenie.

Rozumiem, że Majonez Kielecki to nie jedyny produkt Wytwórczej Spółdzielni Pracy „Społem”? Proszę się pochwalić innymi.

To prawda, nie jest to nasz jedyny produkt. W swojej ofercie posiadamy również Sosy Kieleckie, Ketchupy Kieleckie, Musztardy Kieleckie, Snacki – Przysmaki Świętokrzyskie, Chrzan Luksusowy oraz Ocet Kielecki. Nie wszyscy jednak są świadomi, że w naszej ofercie znaleźć można także produkty, które przeznaczone są dla gastronomii – są to te same sosy, tylko w większych opakowaniach przeznaczonych dla rynku HORECA. Nasza Spółdzielnia stale monitoruje potrzeby rynku i zaskakuje klientów nowymi propozycjami. W ubiegłym roku wprowadziliśmy dwa nowe i innowacyjne produkty – Majonez Kielecki lekki i Musztardę Kielecką starofrancuską. Oba produkty bazują na tradycyjnych smakach i zostały bardzo pozytywnie przyjęte przez klientów. Majonez Kielecki lekki był dużą niespodzianką na rynku – przede wszystkim dzięki połączeniu znanego od lat smaku, tradycyjnej receptury oraz obniżonej zawartości tłuszczów i cukrów. Prowadzimy pracę nad kolejnymi nowościami, które mam nadzieję pojawią się jeszcze w tym roku.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Ma Pan jakąś odpowiedź na pytanie, dlaczego akurat to „Majonez Kielecki” tak się przebił do świadomości klientów?

Majonez Kielecki jest symbolem dobrze pojętej tradycji co przejawia się również w tym, że gwarantuje smak niezmienny od pokoleń. Od początku nasza firma stawiała na szeroko rozumianą jakość, dzięki temu konsumenci darzą nas dużym zaufaniem. Tendencje rynkowe pokazują, że Polacy coraz bardziej doceniają rodzime produkty i receptury, to też niewątpliwie wpływa na rosnącą popularność Majonezu Kieleckiego.

Czy trudno jest konkurować z globalnymi koncernami, które mają swoje marki majonezów?

Faktycznie, naszymi konkurentami są wielkie, międzynarodowe koncerny. Zaangażowanie i determinacja naszego całego zespołu pozwala nam jednak z nimi skutecznie konkurować. Uważam, że umiejętne połączenie tradycyjnych metod wytwarzania ze skutecznymi kampaniami  marketingowymi i dynamiczną polityką handlową sprawia, że nasze produkty cieszą się równie dużą popularnością wśród konsumentów. Oczywiście nie poprzestajemy na tym co mamy – walczymy o nowe rynki.

Jakimi kanałami sprzedajecie swój produkt? Czy głosy producentów na temat trudnej współpracy z sieciami handlowymi dotyczą także Was? Sprzedajecie w ten sposób czy może omijacie największe sieci właśnie z powodu ich specyfiki?

Majonez Kielecki jest w sprzedaży zarówno w nowoczesnych sieciach handlowych, jak i tradycyjnych sklepach. Dla większych detalistów proponujemy dodatkowo dedykowaną obsługę przez przedstawicieli handlowych oraz stacjonarny dział sprzedaży. Chcemy jak najszerzej rozwijać naszą dystrybucję, jesteśmy bardzo aktywni na tym polu.

Na koniec proszę o krótki przepis na dobry majonez domowej roboty?

Przepis na dobry majonez? To przede wszystkim najwyższa jakość surowców, odpowiednie wyczucie smaku oraz… zaangażowany i zdeterminowany zespół!

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

PITER

5 lipca 2019 Odpowiedz

KOCHAM TEN MAJONEZ! 🙂

Avatar

też Piter

5 lipca 2019 Odpowiedz

Majonez jest tylko jeden. Kielecki. Reszta to jakieś kiepskie substytuty.

Avatar

Hojny7

5 lipca 2019 Odpowiedz

W sumie niema znaczenia z czym jem dania w których jest majonez, wyjątkiem są jajka na twardo muszą być z kieleckim.

Avatar

Maja

5 lipca 2019 Odpowiedz

Świdnicki smaczniejszy. Regionalny i bardziej naturalny. Ale sma to także rzecz gustu.

Avatar

zen

16 lipca 2019 Odpowiedz

Firma nestle wlasciciel marki winiary dodaje do swojego najbardziej znanego majonezu konserwanty. Ale ludzie stają się coraz bardziej świadomi i zaczynają czytać etykiety.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*