Znaleźli swoją trampolinę do biznesu. „Pieniądze na start mieliśmy ze sprzedaży mieszkania rodziców”

Gdy ruszali ze swoim biznesem, z pewnością nie wiedzieli jeszcze jak duży sukces osiągną. Swoim pomysłem na biznes zarazili innych przedsiębiorców z różnych części kraju. – Bardzo szybko zainteresowały się nami ogólnopolskie stacji radiowe, byliśmy we wszystkich telewizjach śniadaniowych, ogólnopolskiej prasie, a nawet ogólnoświatowych serwisach internetowych – mówi Igor Konefał, współzałożyciel parku trampolin Hangar 646. 

Na zdjęciu od lewej Igor Konefal i Marcin Konefal; Fot. Marek Wisniewski/Puls Biznesu

Wszystko zaczęło się w 2015 roku, gdy Marcin Konefał, brat Igora Konefała planował otworzyć własny biznes związany z crossfitem. Szukając odpowiedniego miejsca w Warszawie trafił na stary hangar  dawnego lotniska Gocław, który został zlikwidowany w 1971 roku. Dość szybko zdał sobie jednak sprawę z tego, że to miejsce nie nadaje się na crossfit, lecz chciał ją jakoś zagospodarować. – Sama przestrzeń, aż prosiła się o zrobienie w niej czegoś fajnego. Jako, że ćwiczyłem w tym czasie również akrobatykę, zacząłem szukać jak mógłbym wykorzystać tak wielką halę do jakiegoś projektu sportowego – mówi Marcin Konefał. – Trafiłem w internecie na artykuł o parku trampolin i tak zrodził się pomysł na biznes – dodaje.

Czekało ich wiele pracy

Zarówno Marcin Konefał, Igor Konefał oraz ojciec braci prowadzili już własne biznesy. Dzięki temu mogli, wykorzystać swoje doświadczanie w rozwijaniu nowej firmy pokonując liczne bariery. Pierwszą z nich okazał się najem starego hangaru na Gocławiu, który pomimo swego złego stanu technicznego kosztował nie mało. Kolejną kwestią przez którą musieli przejść bracia była adaptacja zniszczonej hali. – Jak wynajęliśmy hangar, po jej wnętrzu latały gołębie i biegały koty. Na początku musieliśmy wszystko posprzątać, a następnie wymyśleć całą część sportową, na której wtedy kompletnie się nie znaliśmy – mówi współzałożyciel. – Zresztą nie mogliśmy się znać, bo otwieraliśmy pierwszy park trampolin w Warszawie, a drugi w Polsce – dodaje. Biznes udało się otworzyć dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży mieszkania rodziców braci Konefał.

Początkowy okres biznesu braci Konefał był dla nich bardzo ciężki. Duża ilość pracy oraz brak popularności tego sportu w Polsce przerażał twórców. – Mieliśmy parę momentów zwątpienia – czy na pewno ludzie przyjdą? Czy będzie im się podobać? Jak już otworzyliśmy i usłyszeliśmy pozytywne opinie wiedzieliśmy, że musimy rozwijać się dalej – mówi pomysłodawca. Już od pierwszych dni przez hangar przewijają się tłumy. Przez pierwszy rok pomysłodawcy mieli zawsze pełne obłożenie, przede wszystkim w tygodniu wieczorami oraz przez całe weekendy. Jak mówi jeden z braci, momentami działali na granicy pojemności hangaru.

 

Fot. Marek Wisniewski/Puls Biznesu

Zapoczątkowali nowy trend

Pomysł braci Konefał na park trampolin nie był jednak pierwszy w Polsce. Wyprzedzili ich założyciele Jump City w Gdyni, którzy swój biznes założyli w połowie 2013 rok, a więc blisko dwa lata wcześniej. Jednak to pomysł warszawiaków zapoczątkował prawdziwą modę na parki trampolin, które później powstawały w różnych częściach kraju. – Bardzo szybko zainteresowały się nami ogólnopolskie stacji radiowe, byliśmy we wszystkich telewizjach śniadaniowych, ogólnopolskiej prasie, a nawet ogólnoświatowych serwisach internetowych– mówi Igor Konefał, współzałożyciel parku trampolin Hangar 646.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Po sukcesie pierwszego obiektu, który ściąga nie tylko warszawiaków, ale także mieszkańców innych miast, twórcy postanowili o dalszym rozwijaniu swojego biznesu. Po roku prowadzonej działalności otworzyli pierwszy drugi obiekt na Mokotowie, a latem ubiegłego roku kolejny na Targówku. – Teraz pracujemy nad zupełnie nowym projektem w samym centrum miasta. Mamy masę pomysłów na robienie nowych rzeczy, więc staramy się nie ograniczać – dodaje.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*