Zostawili etaty i zajęli się produkcją zdrowych batoników. Sprzedali ich już pół miliona

Działalność gospodarczą prowadzą od 3 lat, a pomysł na biznes przywieźli z zachodniej granicy. Dostrzegli, że w tym czasie nikt w Polsce nie produkował tego typu przekąsek i zaryzykowali. Zainwestowali kilkaset tysięcy złotych, uruchomili produkcję, a dziś mogą się pochwalić liczbą pół miliona sprzedanych zdrowych batoników z energią. 

O początkach swojego biznesu, genezie pomysłu, specyfice i wartości rynku zdrowej żywności oraz rozwoju biznesu opowiadają Agata Golonka, Filip Stefański, założyciele firmy Zmiany Zmiany.

Foto: facebook.com/ZmianyZmiany


Grzegorz Marynowicz
: Powiedzicie proszę dlaczego wybraliście własny biznes, a nie pracę dla kogoś? Od czego zaczęła się Wasza przygoda z byciem na swoim? 

Agata Golonka, Filip Stefański: To być może historia, jakich wiele, a może zupełnie wyjątkowa. Był rok 2013, kiedy zaczęliśmy czuć potrzebę dużych zmian. Zajmowaliśmy się absolutnie niezwiązanymi z branżą spożywczą zajęciami. Wiedzieliśmy jednak, że chcąc coś zmienić w naszych codziennych obowiązkach, chcielibyśmy robić coś bliskiego nam, naszemu spojrzeniu na świat. Rozglądając się co dzieje się za zachodnią granicą, zauważyliśmy, że tam już na dobre rozpoczęła się rewolucja w zakresie odżywania. Zdrowa żywność, dobrej jakości przekąski były dostępne dosłownie w każdym sklepie. Pomyśleliśmy, że świetnie byłoby przenieść to chociażby w mikro skali do nas. Zakroiliśmy pole naszych zainteresowań do słodkich, zdrowych bezglutenowych przekąsek. W tym czasie nikt nie produkował w Polsce batonów zdrowych, z prostym składem, bez dodanego cukru i bez innych tzw. niepotrzebnych składników . Pomyśleliśmy, że warto spróbować. Zaryzykowaliśmy i to był początek.

Zanim własny biznes to zawodowo działaliście w innej branży. Jak zatem wyglądały początki?  

Zajmowaliśmy się zawodowo zupełnie czymś niezwiązanym z branżą spożywczą. Nie ukrywamy jednak, że nasze doświadczenie pomogło nam w wielu aspektach naszej działalności. Bardzo dobrze znaliśmy natomiast potrzeby i wymagania klienta segmentu zdrowej żywności. To był jeden z argumentów do działania.

Początki bywają trudne, tym bardziej jeśli zaczyna się z minimalnym wkładem własnym. Musieliśmy wszystkiego nauczyć się od absolutnych podstaw, począwszy od wszelkich aspektów prawnych związanych z prowadzeniem działaności w segmencie spożywczym. Mieliśmy dużo szczęścia i wsparcia ze strony bliskich nam osób. Uczyliśmy się na bieżąco i staraliśmy się poprawiać każde kolejne elementy naszego przedsięwzięcia możliwie od razu. Kolejne produkcje stawały się co raz łatwiejsze, co raz większe, a wysyłki i pozostałe elementy tego przedsięwzięcia nabierały rumieńców wraz z upływem kolejnych tygodni.

Produkcja wymaga na starcie od razu sporego kapitału. Jaką kwotę zainwestowaliście? 

Pierwsze koszty uruchomienia bardzo podstawowej produkcji to wartość rzędu kilkuset tysięcy złotych. W obrębie tej kwoty udało nam się odremontować i dostosować pomieszczenia do wymogów zakładu produkcyjnego, zakupić stosunkowo podstawową maszynę oraz  oraz surowce na start produkcyjny.  Na samym początku większość czynności produkcyjnych odbywała się ręcznie, z czasem udało nam się zautomatyzować niektóre etapy procesu technologicznego.

Foto: facebook.com/ZmianyZmiany

Czy możecie powiedzieć coś o procesie wytwarzania batoników? Z jakich etapów się składa itd? 

Szczegółów zdradzić nie możemy, z uwagi na technologiczną tajemnicę, której się trzymamy. Natomiast możemy zdecydowanie powiedzieć, że nie zdecydowaliśmy się na zlecenie produkcji a stworzyliśmy własne miejsce, aby mieć pełną kontrolę nad tym jak powstają batony. Z tego powodu w naszym zakładzie nie ma więc mowy o śladowych ilościach np. glutenu czy składników odzwierzęcych na co klienci zwracają obecnie uwagę. Batony nie są poddawane obróbce termicznej, wszystko przetwarzamy jedynie mechanicznie. Nasze produkty mają krótkie terminy przydatności do spożycia, a to za sprawą rezygnacji z dodawania konserwantów oraz cukru podczas procesu produkcyjnego i co więcej doboru samych składników w czystej, bez konserwantów, nieprzetworzonej chemicznie formie.

Przewagą jaką komunikujecie klientowi jest to czego Wasze batoniki nie mają. Co zatem wyróżnia produkty firmy Zmiany Zmiany od innych?

Szczycimy się świetną jakością składu oraz smaku naszych batonów, dbałością o każdy aspekt produkcji, proste, zrozumiałe dla wszystkich składniki, brak konserwantów w surowcach z których korzystamy oraz brak konserwantów w batonach, oryginalne opakowania. 1% z naszych zysków przekazujemy na Stowarzyszenie Otwarte Klatki. To kilka ze spraw, które wierzymy, że nas wyróżniają.

Rynek zdrowej żywności rośnie. Czy Wy to również obserwujecie po wzrostach sprzedaży?

Popyt rośnie od samego początku naszej działalności. W ciągu 3 lat zmieniło się wszystko – sklepy i te większe i mniejsze promują i chwalą się zdrową żywnością. Regały sklepowe systematycznie rosną w oczach, a produktów przybywa, w tym też nowych batonów i producentów. Wierzymy jednak, ze konkurencja jest zawsze dobra – motywuje nas do działania, a dla klientów to idealna sytuacja, w której mogą wybrać najlepszy dla nich produkt. Coraz więcej klientów czyta etykiety i świadomie wybiera produkty.

Jak wygląda dystrybucja Waszych produktów? Sieci handlowe czy raczej sprzedaż online? A może jeszcze coś innego?

Mamy obecnie trzy kanały dystrybucji. Współpracujemy z dwoma dystrybutorami. Jeden z nich zajmuje się sklepami na terenie Warszawy, a drugi obsługą sieci handlowych. Trzecia ważna część naszych działań to nasza bezpośrednia dystrybucja do ponad 200 miejsc w całym kraju. Mamy również własny sklepy internetowy, dedykowany do odbiorców indywidualnych.

Uwaga! Prowadzisz własny biznes i chciałbyś o nim opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl

Nasi Klienci to głównie detaliści/hurtownicy/dystrybutorzy – z nimi współpracujemy najczęściej – ale również sami odbiorcy końcowi, konsumenci – dla nich mamy dedykowany sklep internetowy. Najbardziej efektywny jest kontakt bezpośredni, w tym również rozmowy na targach i różnego rodzaju wydarzeniach. Lubimy być w kontakcie z naszymi klientami, informować wszystkich o naszych nowościach, gdzie batony docierają, gdzie można je kupić i tu głównie pomagają nam nasze profile społecznościowe. Nasza autentyczność i transparentność pozwala nam na budowanie silnej więzi z klientami.

Ile batoników sprzedaliście od rozpoczęcia działalności? 

Sprzedaliśmy już znacznie ponad pół miliona batonów. Jesteśmy przedsiębiorstwem zatrudniającym do 9 pracowników. Nasz zakład powiększaliśmy trzykrotnie od startu, ale nasza obecna sprzedaż i nasze najbliższe działania wskazują, że już przydałoby nam się kolejne, większe miejsce do działania.

Jak obecnie wygląda rynek zdrowej żywności? Jaka jest jego specyfika i trendy na nim panujące? 

Posiłkując się danymi o rynku zdrowej żywności, jako całości – okazuje się, że w tym roku ma urosnąć o 20 proc. i osiągnąć 1 mld złotych, Batony stanowią część tego tortu, a z perspektywy naszego doświadczenia – widzimy, że to jeden z najbardziej poszukiwanych produktów. W czasie kiedy działamy powstało kilkanaście marek na rynku krajowym. Do tego zagraniczne marki również szukają poszukują sposobów, aby przebić się ze swoimi propozycjami. W wielkim skrócie, rynek zdrowych przekąsek charakteryzuje się duża dynamiką zmian i szybkim wzrostem zarówno popytu, jak i podaży.

Foto: facebook.com/ZmianyZmiany

Odczuwacie oddech konkurencji na plecach? Czy przychody firmy systematycznie rosną? 

Cieszymy się ze stabilnego wzrostu, ale oczywiście obserwujemy i odczuwamy działania konkurencji. Inaczej być nie może, im więcej graczy, tym bardziej trzeba się starać. A z tego z kolei mogą wyjść wyłącznie dobre rzeczy dla przedsięwzięć, które chcą działać profesjonalnie.  Nas to jedynie motywuje, skupiamy się na utrzymywaniu jakości naszych produktów przy jednoczesnym systematycznym zwiększaniu ich dostępności. Obserwujemy oraz otrzymujemy informacje, że nasi klienci doceniając ich jakość nie poprzestają na jednorazowym zakupie naszych produktów.

Czy branża spożywcza to dobra nisza dla nowych przedsiębiorców? Powiedzcie proszę tym, którzy myślą o założeniu własnego biznesu w branży zdrowych przekąsek, co jest w tym biznesie najważniejsze?

Wiemy i wierzymy w to, że każde marzenie, przedsięwzięcie może zostać zrealizowane, jeśli tylko zostanie zrobione na poważnie i poświęci się mu w 100%. Branża spożywcza to jednak jedno z najbardziej wymagających przedsięwzięć pod względem możliwości startu. Przepisy, spełnianie wymagań prawnych i jakościowych, skomplikowane procedury produkcyjne, minimalne zamówienia surowców, bariery wejścia, dystrybucja, etc to wszystko nie ułatwia zadania.  Odpowiedni moment w czasie ma tu niestety spore znaczenie.  Budowanie kolejnej marki batonów, jakich na rynku pojawiło się juz sporo jest zdecydowanie trudniejsze niż start z produktem innowacyjnym, nowym na runku, gdzie konkurencja jest znacznie mniejsza. 

Zdradzicie najbliższe Wasze biznesowe plany? 

Trzymamy kurs na kolejne batony, na rozwój firmy, ale oczywiście myślimy o nowych wyzwaniach. Pomysłów nam nie brakuje a jeden z nich udało się już zrealizować. Na Targach Natura Food w Łodzi, Agata wystartowała z zupełnie nową marką – Uniesie Nas Wiatr – niezwykłymi mieszankami roślin i grzybów adaptogennych. Mamy opracowaną strategię rozwoju dla naszych obecnych dwóch przedsięwzięć przy jednoczesnej znajomości uwarunkowań rynku. Będziemy chcieli realizować nasze plany z pomocą ewentualnych inwestorów lub korzystając z dotacji i dofinansowań.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz

Komentarze

coraz

27 października 2017 Odpowiedz

„co raz łatwiejsze, co raz większe”

pisze się razem

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*