rejestracja Zarabiaj na www
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Narysowali sobie biznes na pocztówce

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2011-09-01

Zaczynali w małym mieszkaniu bez telefonu i komputera. Ich prace zna każdy bywalec salonów Empik, choć pierwsze projekty lądowały w domowych szufladach. Mowa o Andrzeju Tylkowskim i Katarzynie Majewskiej, którzy „narysowali swój biznes” na kartce pocztowej.



Historia pocztówek Tylkowskiego zaczęła się ponad piętnaście lat lat temu. Andrzej Tylkowski wpadł na pomysł, żeby drobne nieporozumienia ze swoją dziewczyną, a obecną żoną Katarzyną, wyjaśniać za pomocą rysunku. O uczuciach zawsze wolał rysować niż mówić, dlatego wręczył Kasi rysunek zatytułowany „Powiedziała mu, że jest zła”. To był szkic w konwencji rysunku dziecięcego – oszczędny, prosty, a zarazem ekspresyjny. Komunikat zadziałał, a na twarzy mojej dziewczyny pojawił się uśmiech - mówi Andrzej Tylkowski. Uczył wtedy wychowania plastycznego w szkole i w przedszkolach. Dziecięce rysunki zawsze były i są dla niego do dziś, bardzo ważną inspiracją.- Te pierwsze prace powstawały na skrawkach papieru i nazwałem je – rysunki piórem. Stanowiły rodzaj komentarza do wewnętrznego świata i odnosiły się do spraw uniwersalnych, dotyczących każdego z nas.

Produkcja na ksero

Kasia wyciągnęła rysunki z szuflady i pokazała je znajomym. Z założenia bardzo prywatne, rysunkowe notatki wzbudziły entuzjazm wśród naszych przyjaciół. - Okazało się, że intymny świat Andrzeja przełożony na rysunek, stanowi uniwersalny przekaz, w którym odnajdują się także inni – mówi żona artysty.

 

- Ziemniaki na patyku pomysłem na biznes

- Od filozofa do milionera

- Zarabia miliony na kościach do gry



I wtedy pojawił się pomysł na pocztówki, ale na początku nie bardzo było wiadomo, jak się za to zabrać. Bez oszczędności, kontaktów, doświadczenia i biznesowej wiedzy zaryzykowali. Założyli firmę, pocztówki odbili na ksero i ruszyli ze sprzedażą. Zainteresowanie wśród znajomych i znajomych-znajomych było spore, ale decydującym krokiem okazał się wyjazd do Gdańska. Z kartonem wydrukowanych kartek wybrali się na doroczny Jarmark Dominikański. – Tam udało nam się zdobyć pierwsze kontakty i zamówienia na hurtowe ilości pocztówek – wspominają.


foto: kartki firmy Ilustris

Przez długi czas wszystko robili sami. Andrzej odpowiedzialny był za projekty kartek, natomiast Katarzyna zajęła się prowadzeniem księgowości. Nie miałam pojęcia o papierkowej robocie, ale kupiłam odpowiednie książki i tak zostałam dyrektorem finansowym firmy – śmieje się Pani Katarzyna.

Na 37 m2 mieszkaniach bez telefonu mieściła się pracownia projektowa, biuro, magazyn i pakowanie. O faksie czy komputerze mogli tylko pomarzyć. Wokół nich znajomi startowali z firmami, zaczynając od wynajęcia biura i wzięcia kredytu. - My nie chcieliśmy ryzykować – mówi Tylkowski.

Kartki na salonie

Całą energię wkładali w produkt, dlatego nigdy nie reklamowali swoich kartek. Małżeństwem kierowało przekonanie, ze dobry produkt sam sobie poradzi na rynku. - A dobry to w naszym przekonaniu taki, który powstał z myślą o ludziach, o ich autentycznych, a nie sztucznie wygenerowanych, potrzebach - mówi Katarzyna Majewska. Pocztówki Tylkowskiego szybko trafiły na półki salonów Empik. – Dziś to brzmi niewiarygodnie, ale po prostu wzięłam kilka kartek i poszłam je pokazać w świeżo otwartym wrocławskim salonie – wspomina Pani Katarzyna.

 


Po krótkich negocjacjach kierownik działu papierniczego zgodził się przyjąć naszą skromną kolekcję, w ilości sześciu wzorów (!), która sprzedała się na pniu. Kolejne dostawy kartek również spotkały się z dużym zainteresowaniem, dzięki czemu zyskaliśmy kartę przetargową na rozmowę z centralą Empiku, która zaowocowała długoterminową współpracą trwającą do dziś.

"Boso na trawie"

W świecie pocztówek największą sprzedaż generują kartki urodzinowe i świąteczne. Właściciele firmy Ilustris na początku pomijali okazje inne niż Boże Narodzenie, Wielkanoc i Walentynki (w branży nazywane świętem pocztówkarzy). - Podpisywaliśmy nasze wzory hasłem -”Tylko Twoje okazje”. Zostawiamy przestrzeń na kreatywność i inwencję naszych odbiorców - opowiada Katarzyna Majewska. Ale zapotrzebowanie ludzi, żeby kartka sugerowała bardzo jednoznacznie, na jaką okazję jest przeznaczona, jest bardzo mocne. Dlatego do kartek o uniwersalnym przekazie jak np. jeden z bestsellerów - "Boso na trawie" - z czasem dołączyły kartki okolicznościowe. O projekty dba mąż, który stara się aby były zabawne i niekonwencjonalnie. - Najlepszym przykładem jest tu nasza kolekcja ślubna, która stanowi alternatywę dla tradycyjnej tandety ze złotymi gołąbkami i obrączkami – mówi.


              foto: popularne wzory firmy Ilustris

Małżeństwo z Wrocławia wypełniło niezauważaną na rynku wydawniczym niszę, pomiędzy pocztówką popularną a artystyczną. Bez wsparcia importowanych wzorów, promocji i kapitału, firma Ilustris eksportuje swoje małe dzieła sztuki między innymi do Czech, Niemiec, Szwajcarii, Finlandii, Grecji i Kanady. W salonach całej Polski dostępnych jest ponad 500 wzorów pocztówek, których produkcja do dziś mieści się we Wrocławiu. Tam też powstała pierwsza galeria firmowa wydawnictwa pod nazwą „Miejsce”.- Poprzez kartki, kalendarze, plakaty i karnety produkty nasi klienci komunikują się z bliskimi, upiększają wnętrza, ale wychowaliśmy także spore grono kolekcjonerów. Zaspokajamy potrzeby, których nie zaspokoi e-mail, sms czy e-kartka – mówią właściciele firmy.

 

>>> Przeczytaj inne historie polskich przedsiębiorców <<<

 

Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl
g.marynowicz@bankier.pl

 


Komentarze
LOKI 2011-09-01 10:53:35
i to jest właśnie to :)zarabianie na czymś..czego nie widza inni ze można na tym zarabiać :)
SlumdogMillionaire 2011-09-07 03:48:03
Mnie tez sie podoba:) Fajne te pocztowki sa. Lubie takie artykuly, bo za kazdym razem uswiadamiam sobie, ze kazda najmniejsza srubeczka wokolo mnie zostala przez kogos wymylona, i jest przez kogos produkowana. Do tej pory wydawalo mi sie, ze zabawne pocztowki wymyslaja sie...same :D:D:D Oczywiscie nie myslalem tak, ale mysle ze wiadomo o co mi chodzi. Czekam na ekspansje zagraniczna firmy. Gdy wejda na rynek irlandzki napewno bede jednym z pierwszych klientow:)
Janek 2011-11-26 23:30:17
Pornografia dla dzieci, straszne.
Hejka 2013-05-07 13:23:55
Rysunki Andrzeja zdobią też oszkloną ścianę aquaparku we Wrocławiu.

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my

Henry Ford

Czy wiesz, że...?

W Polsce już 10 procent ogólnych wydatków na reklamę trafia do internetu. Znaleźliśmy się pod tym względem na 7. miejscu w Europie
POLECAMY
Zarabiają w sieci na serwisie ze zniżkami
Aplikacja ma za zadanie umożliwić użytkownikom dostęp do zniżek.
Biedak, który został miliarderem
Bez powodzenia wysyłał CV do Facebooka.
Dwóch Amerykanów wpadło na pomysł, jak zamienić \
Stworzył drukarkę 3D, która wysyła przedmioty faksem
Startup z USA stworzył maszynę, która wysyła faksem obiekty 3D.

Serwisy Bankier.pl: