E-sklep od kuchni: założyciel Allebhp.pl zdradza, jak prowadzić sklep internetowy

Jak rozkręcić sklep internetowy? Co o swoich początkach mówią Ci, którym ta sztuka się udała i e-sklep jest ich sposobem na biznes?  Na portalu MamBiznes.pl kontynuujemy cykl „E-sklep od kuchni”, w którym wyjadacze polskiego e-handlu dzielą się wiedzą i doświadczeniem. Dziś na nasze pytania odpowiada Grzegorz Wrzeszcz,  założyciel sklepu internetowego z artykułami BHP, Allebhp.pl.

E-handlem zajmuję się od … 2013 roku. W pierwszej kolejności pracowałem w jednym sklepie internetowym w dziale IT. Po ponad roku obserwacji jak to wszystko funkcjonuje w maju 2014 roku założyłem pierwszy sklep internetowy (w spółce z drugą osobą) i trwało to do sierpnia 2015 r. Sklep się rozwijał, ale niestety inne czynniki sprawiły, że nie mogliśmy razem współpracować. Ostatecznie z samodzielnym projektem ruszyłem w grudniu 2015 r i powoli rozwijam go do dnia dzisiejszego.

Mój pierwszy sklep internetowy to …

bhponline.com.pl (działał od 05.2014 do 08.2015),

allebhp.pl (od 12.2015),

dokumenty-haccp.pl (od 02.2017),

bhp123.pl (od 12.2017),


Pierwszemu mojemu klientowi w internecie sprzedałem … Pomijając całkowicie domowe wyprzedaże nieużywanych sprzętów na allegro to … pierwszą rzeczą jaką sprzedałem na swoim sklepie internetowym była dokumentacja oceny ryzyka zawodowego. Pamiętam, że było to kilka dni po wrzuceniu sklepu do sieci i opublikowaniu katalogu produktów. Na tamten moment, sklep był jedynie ogólnie ofertą z brakiem możliwości dodawania produktów do koszyka (można było jedynie zapoznać się z ofertą i napisać e-mail lub zadzwonić). Dodatkowo klient czekał jakieś 2 dni na fakturę bo akurat byłem w trakcie tworzenia programu do wystawiania faktur

Własny e-sklep na autorskim cmsie czy dostępnym płatnym rozwiązaniu? Co lepsze? Obecny sklep (i wszystkie po kolei) pisałem samodzielnie (z zamiłowania do programowania), ale następnym razem chyba skorzystałbym z gotowego OpenSource (np Presta) i napisał własne wtyczki. Autorski system niesie za sobą masę niedociągnięć i znacznie wydłuża proces uruchomienia sklepu. Do dziś nie mam możliwości dodawania produktu przez panel na sklepie „w sposób tradycyjny”, a jedynie za pomocą pliku CSV

Jeden klient najwięcej wydał w moim e-sklepie kwotę  … na chwilę obecną dokładnie 11105,38 w 42 zamówieniach i ta liczba ciągle rośnie 🙂 Grupą docelową są m.in przedsiębiorcy, których zaopatrujemy w artykuły BHP, dokumentacje itp. ułatwiając im codzienną pracę.

Największe obroty mój e-sklep osiąga … w miarę równo w okresie całego roku. Ze względu na „nudną” branżę nie ma skoków przedświątecznych itp. Ma to swoje plusy ponieważ w sposób stabilny można przewidzieć zarówno koszty jak i prognozowane zyski. Z drugiej strony brakuje okresu, w którym można się „obłowić” robotą i zamówieniami.

Uwaga! Prowadzisz e-sklep i chciałbyś się podzielić swoją wiedzą w cyklu „E-sklep od kuchni”? Napisz na kontakt@mambiznes.pl

Najlepiej w moim e-sklepie sprzedają się … Produkty elektroniczne (dokumentacje) dostępne dla klienta od ręki zaraz po dokonaniu zapłaty oraz instrukcje BHP. Warto dodać, że jako producent tych instrukcji, czy twórca innych dokumentacji z zakresu BHP mam duże pole do konkurowania nie tylko cenowo ale również w formie wartości sprzedawanego produktu. Jako pasjonat do programowania napisałem aplikację do tworzenia ocen ryzyka zawodowego, połączyłem bazę danych ze sklepem internetowym i klienci bezpośrednio po dokonaniu zapłaty będą mogli pobrać wygenerowany przez program plik. Wkrótce podobna wersja tego programu zostanie udostępniona klientom online. Dlaczego tutaj jestem o kilka kroków od konkurencji? Dlatego, że poprawiając dokumentację, edytując szablon czy cokolwiek robię to z automatu na wszystkich plikach, które zostaną dopiero wygenerowane przez klienta, mam zachowaną spójność jeżeli chodzi o układ tekstu itp.

Najbardziej efektywnymi metodami pozyskiwania klientów w moim sklepie są … to zależy o który sklep chodzi. W jednym skupiam się jedynie na pozycjonowaniu i optymalizacji serwisu, w innym dokładam budżet na GoogleAds. Przy optymalizacji strony warto pamiętać o tzw. „długim ogonie” z którego trafia spora część klientów.

Mój największy błąd przy prowadzeniu sklepu to … pochopny wybór agencji do działań pozycjonerskich oraz samodzielne tworzenie silnika sklepowego. W pewnym momencie jak pojawiają się zamówienia ciężko rozwijać jednocześnie platformę sklepową oraz firmę.

foto: Thinkstock


Najlepsze książki dla osoby myślącej o własnym e-sklepie to … Na typowe czytanie książek od deski do deski nie mam czasu. Dokarmiam się wiedzą na ogół w takim zakresie w jakim potrzebuję na dany moment (tak samo nauczyłem się programowania). Wygląda to tak, że jak potrzebuję dowiedzieć się więcej o trendach UX dla karty produktu to przeszukuję internet wzdłuż i wszerz aż pozyskam satysfakcjonującą mnie ilość informacji. W chwilach gdy nie pracuję czysto umysłowo (nawet podczas zmywania naczyń) słucham podcastów nie zawsze o e-commerce, ale o biznesie (np. Mała Wielka Firma). Dodatkowo sporo można się dowiedzieć przeglądając grupy dyskusyjne na facebook’u.

Zakładając własny e-sklep pamiętaj o… tym, że sklep internetowy niesie ze sobą dużo większe koszty niż serwer i domena, warto delegować pewne zadania zewnętrznym firmom (choć mi osobiście wciąż ciężko to przychodzi – sam programuję, robię grafikę, zdjęcia, montuje filmy i marnie na tym wychodzę czasowo). Nie warto kopiować działań konkurencji (także opisów produktów, i zdjęć). Innowacyjność buduje lepszy zasięg i postrzeganie klienta. Łatwiej wyjść przed szereg „klonów” z tej samej branży. Warto posiadać wiedzę z IT choćby dlatego, żeby nie dać się wkopać w beznadziejną umowę o pozycjonowanie, które nie przynosi żadnego efektu, a jedynie koszty. Dodatkowo wiedza informatyczna pozwoli nam samodzielnie wprowadzać pewne zmiany na sklepie itp. Nie wyobrażam sobie być totalną „nogą” w tym zakresie i z każdym drobiazgiem zwracać się do informatyka.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Wypowiedzi zebrał Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*