Gdyńska kocia kawiarnia skarży się na klientów z dziećmi

W Gdyni toczy się bój właścicieli kawiarni z rodzicami, bowiem część z nich ignoruje zakaz wchodzenia do lokalu z dziećmi poniżej 6 roku życia. Gdy zwracana jest im uwaga, reagują wyzwiskami i groźbami pobicia – informuje wprost.

Fot. FORUM/ Caters News Agency

W 2017 roku w Gdyni powstała kocia kawiarnia. Z obawy o czworonogów, już na samym początku właściciele zakazali wstępu do lokalu dzieciom poniżej 6 roku życia. Jednak jak ówcześnie mówili, mogliby cofnąć ten zakaz, gdyby nie rodzice i ich podejście do wychowania swoich pociech, które właściciele kociej kawiarni określili jako beznadziejne. Jednak to nie jest koniec ograniczeń, bowiem wprowadzona została również zasada, że dzieci w wieku 6-10 lat mogą odwiedzić lokal, jednak po uprzedniej rezerwacji.

Pomimo zamieszczenia kartki z informacją przy wejściu o wspomnianych wcześniej zasadach, wielu klientów ignoruje też zakaz. Czarę goryczy przelały jednak ostatnie dwa weekendy, bowiem — rodzice okazywali nam w większości totalny brak szacunku, kultury oraz zwykłego ludzkiego zrozumienia — napisali na swoim profilu na Facebooku właściciele kawiarni.

Wielu klientów było oburzonych panującymi zasadami oraz zakazie wstępu dla ich pociech, choć obowiązuje on już od dwóch lat. Co więcej, reagowali oni bardzo agresywnie wobec właścicieli, a swoją postawę argumentowali tym, że mają w domu koty i ich dzieci świetnie się z nimi dogadują. Jednak jak wyjaśniają właściciele, ta zasada nie działa, bowiem zachowanie jednego zwierzaka nie można przekładać na zachowanie całej populacji. Przypominają także pewną sytuację sprzed lat, gdy pozwolono małym dzieciom bawić się z dwoma kotami, po dziś dzień uciekają one przed małolatami.

Dzieci problem dla biznesu

To nie jedyny przypadek, gdzie przedsiębiorcy musieli wprowadzić takie ograniczenia. Przed miesiącem w jednej z poznańskich restauracji wprowadzono zakaz wstępu dla dzieci poniżej 6 lat. Jak informowali właściciele na swoim profilu Facebookowym, powodem takiej decyzji było niszczenie mienia przez najmłodszych.

Sprawa zyskała bardzo szeroki rozgłos. Jak się okazało wiele osób popierało tę decyzję, ale także zyskała również spore grono przeciwników. Jednak w tym przypadku, jak wynika z opinii prawników sprawa może dyskryminować jedną z grup społecznych, czyli dzieci. Jednak restauracja broni swojej decyzji. Dzieci nie tylko niszczyły wyposażenie restauracji, ale również przeszkadzały innym gościom.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*