Nadchodzi era wegańskiego prądu elektrycznego?

Weganizm to nie tylko styl życia, ale również cała sfera gospodarki i miejsce gdzie powstają innowacyjne pomysły. Brytyjska firma postanowiła zaoferować swoim klientom wegańską energię elektryczną, która nie pochodzi z produktów pochodzenia zwierzęcego.

Fot. YAY Foto

Wydawać by się mogło, że energia nie jest wytwarzana ze zwierząt. W związku z tym można byłoby powiedzieć, że każda energia elektryczna jest wegańska. Jednak nic bardziej mylnego. Bardzo często wytwarza się ją z produktów ubocznych rolnictwa bądź organicznych resztek w postaci tzw. biogazu. To właśnie nie spodobało  się części społeczności wegańskiej w Wielkiej Brytanii.

– Zwierzęta są niepotrzebnie używane w niemal każdej dziedzinie życia, a energia elektryczna nie jest wyjątkiem. Jako weganie staramy się unikać wszelkiego wykorzystywania zwierząt; jednak jest to przygnębiające, kiedy nie jesteśmy w stanie tego zrobić – powiedziała Chantelle Adkins, dyrektor ds. Rozwoju biznesu w The Vegan Society.

Naprzeciw oczekiwaniom brytyjskiej społeczności wegańskiej wyszła firma Ecotricity, która zajmuje się sprzedażą energii elektrycznej. W swojej ofercie stworzyła pierwszą na świecie wegańską taryfę energetyczną. Jak zapewnia firma, dostępny w niej prąd wyprodukowany jest z biogazu pochodzącego wyłącznie z odpadków organicznych pochodzenia roślinnego.

– Duża i coraz większa liczba ludzi w Wielkiej Brytanii dokonuje codziennych wyborów zgodnie z ich zasadami, aby unikać zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego. Jednak miliony ludzi nieświadomie wspierają przemysł mięsny swoimi rachunkami za energię – mówi założyciel Ecotricity Dale Vince.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszewski