Ona wie, jak zarobić na ziołach. Jak rozkręcić taki biznes?

Zioła na urodę, odporność, stawy, serce, czy wątrobę — takie właśnie mieszanki tworzy polska firma Ziolove. Jak prowadzi się taki biznes? Ile trwa wyprodukowanie ziołowej herbatki? Co jest najtrudniejsze? I czy to się w ogóle opłaca? Zobaczcie w dzisiejszym „Pomyśle na biznes”.

Ziolove to firma rodzinna. Pomysłodawczynią i założycielką marki jest Agnieszka Senderska-Sztand, od strony biznesowej o wszystko dba jej mąż, Michał Sztand. O pomoc w opracowaniu receptur Agnieszka poprosiła swojego ojca. Mateusz Senderski to praktyk zielarski z ponad 40-letnim doświadczeniem, autor wielu książek o roślinach leczniczych.

– Zioła zawsze były wokół mnie, mój tata był przez wiele lat jednym z dyrektorów wiodącej firmy zielarskiej, potem przez lata prowadził własny zakład przetwórstwa ziół – tłumaczy Agnieszka Senderska-Sztand, założycielka marki Ziolove.

Na pomysł stworzenia ziołowego biznesu, Agnieszka wpadła w roku 2016.

– Stwierdziłam, że chcę stworzyć własną markę zielarską, chcę tworzyć mieszanki ziołowe, najwyższej jakości, z najlepszych składników – takie, które mogłabym podać moim przyjaciołom, rodzinie, dzieciom – wspomina Senderska-Sztand.

– W naszych herbatkach wykorzystujemy wyłącznie polskie zioła. Zaczęliśmy od mieszanki odpornościowej, na oczyszczanie, czyli tzw. detox, odchudzanie, potem stworzyliśmy herbatkę przeznaczoną dla kobiet i kolejną dla mężczyzn – wylicza założycielka firmy.

Dzisiaj Ziolove to już 12 różnych rodzajów ziołowych herbat. Teraz firma rozpoczęła również sprzedaż szamponów, a w tym roku zamierza wprowadzić do oferty kolejne naturalne kosmetyki na bazie ziół.  Firma mocno rozpycha się na rynku, a jej produkty kupić można w największych sieciach handlowych i to nie tylko w Polsce.

Więcej o tym ziołowym biznesie w materiale wideo.

Zobacz także na MamBiznes.pl

Justyna Smolińska

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*