Polacy stworzyli serwis do psychoterapii online

Według danych GUS około 1,6 mln pacjentów korzysta z pomocy psychologicznej. Kolejne rzesze potrzebują pomocy, jednak otrzymuje lub korzysta z niej tylko pewna część. Czy psychoterapia online dostępna o każdej porze i niezależnie od miejsca pobytu może być wybawieniem dla tych, którzy pomimo świadomości potrzeby pomocy, nie korzystają z niej? Polacy postanowili stanąć naprzeciw tego problemu i stworzyli platformę do prowadzenia psychoterapii online. Intymny charakter oraz niski koszt psychoterapii mają być przewagą nad tradycyjną wizytą oko w oko.

Na zdjęciu Maciej Rybczonek, Maciej Krupowies i Magda Kocaj

Grzegorz Marynowicz: Jak zrodził się pomysł na stworzenie platformy do psychoterapii online?

Zalążkiem całego projektu było pytanie „Czy praca psychoterapeuty może być wykonywana zdalnie?”. Postanowiliśmy wykorzystać nasze doświadczenia zebrane przez lata pracy nad projektami internetowymi i spróbować odpowiedzieć na to pytanie. Okazało się, że w Polsce nie istnieje żadna platforma, która ułatwiałaby korzystanie z usług psychoterapeutycznych przez Internet, natomiast wielu psychoterapeutów oferuje swoje usługi za pośrednictwem komunikatorów takich jak np. Skype. Ponadto, istnieje duża grupa potencjalnych klientów, dla których taka forma dostępu do pomocy psychologicznej jest jedyną szansą na jej otrzymanie (osoby z małych miast i wsi, emigranci, osoby niepełnosprawne).

Uważamy, że psychoterapia powinna być dostępna i przystępna dla wszystkich, niezależnie od miejsca pobytu czy też okoliczności, w jakich znajdują się osoby w kryzysie lub z problemami psychicznymi.

W praktyce jak wygląda korzystanie z takiej platformy. Załóżmy, że potrzebuję pomocy. Wchodzę na stronę i co dalej? Ile płacę za taką wizytę online?

Stworzyliśmy przejrzysty system rezerwacji sesji, w którym klient wybiera jaki typ oraz forma komunikacji go interesują, od czego zależy też cena usługi. Sesja trwa 50 minut i sesja tekstowa kosztuje 119 złotych, sesja audio 129 złotych, a sesja wideo 139 złotych. W ubiegłym tygodniu wprowadziliśmy również “Pytanie do psychologa”, które pozwala niezdecydowanym klientom zadać jedno pytanie, na które jednorazowo odpowie mu jeden ze specjalistów na platformie Mindu — koszt takiej usługi to 29 złotych.

Mówicie o sobie „pierwsza w Polsce klinika psychoterapii online”. Czy do tego typu działalności potrzebna jest jakaś zgoda, licencja?

Sam zawód “psychoterapeuty” nie jest uregulowany prawnie w Polsce i każdy może nazwać się psychoterapeutą. Dokładamy wszelkich starań, aby jakość świadczonych przez nas usług była najwyższej jakości, każdy z psychoterapeutów na platformie Mindu musi spełnić szereg wymagań, które są weryfikowane przez naszych pracowników (wykształcenie, doświadczenie, certyfikacja, udział w superwizji). Dbamy o to, by każdy z naszych specjalistów pracował w nurcie akredytowanym przez PTP, według standardów pracy terapeuty i zgodnie z Kodeksem Etycznym Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Kiedy wystartowaliście i ilu już pacjentów skorzystało z porady? Jakimi kanałami do nich docieracie?

Wystartowaliśmy w sierpniu bieżącego roku i do tej pory z usług Mindu skorzystało ponad stu klientów, często rezerwując więcej niż jedną sesję psychoterapeutyczną. Poza drobnymi kampaniami Google AdWords czy Facebook nie prowadziliśmy jeszcze działań na większą skalę, zamierzamy jednak chociażby udostępnić Mindu w wersji white-label dla gabinetów psychologicznych, które chciałyby część swoich sesji ze stacjonarnymi klientami przeprowadzać za pośrednictwem Internetu.

Fot. Mindu

Model biznesowy to opłata od wizyty, abonament? Jak to wygląda?

W aktualnym modelu biznesowym klient płaci za każdą wizytę, w przyszłości planujemy wprowadzić również model abonamentowy, pakiety dla firm oraz rozwiązanie dla gabinetów psychologicznych.

Ilu lekarzy w tej chwili współpracuje z Mindu?

W tej chwili na platformie usługi świadczy czternastu zweryfikowanych psychoterapeutów z ponad stu zgłoszeń, jakie otrzymaliśmy.

W czym upatrujecie swojej szansy? Dlaczego porady online mają cieszyć się zainteresowaniem? Efekt poufności, komfortu, intymności?

Przebywanie w bezpiecznym dla siebie miejscu, w warunkach znanych i komfortowych, przy wyeliminowaniu stresu związanego z pośpiechem, dojazdem, innymi klientami za drzwiami gabinetu, sprzyja otwieraniu się na kontakt. Szczególnie osoby wstydliwe lub mające obawy odnośnie ujawniania swojej tożsamości z różnych powodów, dzięki terapii za pośrednictwem Mindu będą swobodniej mogły wejść w głęboką relację z terapeutą i skorzystać z pomocy. Rozwiązujemy wiele istotnych problemów klientów terapii tradycyjnej, o których wspominaliśmy wcześniej.

Są to kwestie mocno intymne i drażliwe. Jak zabezpieczacie użytkowników Waszej platformy?

Wprowadziliśmy w firmie politykę bezpieczeństwa informacji oraz instrukcję zarządzania systemem informatycznym. Dostęp do infrastruktury mają jedynie ci pracownicy, dla których pracy jest to bezwzględnie niezbędne. Terapeuci otrzymują od nas również zalecenia dotyczące bezpieczeństwa, nawet jeśli niektóre z nich wydają się tak banalne jak nie korzystanie z publicznych sieci Wi-Fi. Dane wrażliwe są usuwane po 90 dniach nieaktywności klienta od ostatniej sesji terapeutycznej. Wszystkie połączenia są szyfrowane przy pomocy 256-bitowego certyfikatu SSL. Ponadto ściśle przestrzegamy regulacji RODO i dokładamy wszelkich starań, aby należycie chronić prywatność i dane naszych użytkowników.

Fot. Mindu

To Wasz pierwszy projekt z obszaru szeroko rozumianej e-medycyny? Czym zajmowaliście się wcześniej?

W obszarze telemedycyny jest to nasz pierwszy projekt. Natomiast nie jest to nasz pierwszy projekt w branży internetowej — oprócz udziału w prestiżowych akceleratorach biznesowych takich jak Seedcamp z projektami dla branży wideo, przez ostatnie kilka lat wytwarzaliśmy oprogramowanie oraz udzielaliśmy konsultingu biznesowego dla europejskich start-upów technologicznych.\

Problem zaburzeń psychicznych dotyka coraz szersze rzesze obywateli. Jak szacujecie w Polsce zapotrzebowanie na taką pomoc, a co za tym idzie rynek dla swojej platformy?

Według WHO 10-15% każdego społeczeństwa ma problemy ze zdrowiem psychicznym w Polsce może być to nawet 6 milionów osób, do tego należałoby doliczyć znaczną część emigrantów, którzy przebywając za granicą nie mają możliwości skorzystania z pomocy psychologa w swoim ojczystym języku.

Czy poza Polską działają podobne serwisy i jaką się cieszą popularnością?

Na świecie istnieją dwie duże platformy oferujące podobne usługi — TalkSpace oraz BetterHelp obydwie koncentrują się głównie na rynku amerykańskim. Dochód platformy BetterHelp w 2018 roku wyniósł 60 milionów dolarów. TalkSpace do tej pory zebrał ponad 56 milionów dolarów finansowania, posiada bazę ponad tysiąca terapeutów, a z jego usług skorzystało ponad pół miliona osób.

Rozumiem, że zakładacie sobie jakieś cele na ten i kolejne lata? Kiedy projekt ma przekroczyć breakeven? Ilu użytkowników chcecie mieć itp.?

Zakładamy break even w przeciągu dwóch lat od pozyskania finansowania na dalszy rozwój — nasz cel to przynajmniej 1000 realizowanych sesji miesięcznie za pośrednictwem naszej platformy po pierwszym roku. Chcielibyśmy również nawiązać współpracę z przynajmniej jednym klientem korporacyjnym.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

P

15 listopada 2019 Odpowiedz

Jak z efektywnością, jak wypada Talk Space, Better Help?

Avatar

Sarit Hadat

3 grudnia 2019 Odpowiedz

Do Pani Magdy Kocaj zna Pani moja sytuacje bardzo dobrze. Nie wiem czy to co Pani zamierza wobec mnie jest madre, a poza tym Pani decyzja bardzo szkodzi mi i jest nie przemyslana, jest to czysty przyklad sztucznego stworzenia problemu poprzez rozwiazanie wiekszego z korzyścia dla siebie, w Pani decyzji nie ma nic co by bylo pomocne mi jako osobie w trudnej sytuacji, oczywiscie to akurat najmniej dla Pani wazne.
dobrze jest manipulowac dla wlasnych korzysci kosztem kogos? Prawda?

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*