Polski start-up z grantem Microsoftu chce namieszać w branży porno

Rynek produktów dla dorosłych jest wart około 150 miliardów dolarów i rośnie w tempie 15% w skali roku. Swój kawałek w branży porno chce wyrwać polski start-up. Z grantem od Microsoftu świeżego powietrza na dochodowym, ale przegniłym, pełnym kiczu i zacofanym technologicznie rynku chce wprowadzić Jakub Michalak.

O produkcie, który rozwija, genezie pomysłu na start-up, specyfice branży dla dorosłych, barierach mentalnych, pozyskaniu grantu od Microsoftu oraz najbliższych planach opowiada CEO start-upu Spotlive.

Grzegorz Marynowicz: Jaki start-up rozwijacie?

Jakub Michalak: Podjęliśmy się arcytrudnego zadania wprowadzenia innowacji na rynku mocno przegnitym, dochodowym, a jednocześnie technologicznie zacofanym. Działamy w branży dystrybucji treści dla dorosłych, a start-up, który rozwijamy to Spotlive – narzędzie do sexchatów. Nasz produkt to serwis streamingowy, czyli Twitch dla dorosłych.

Tworzymy narzędzie, które w pierwszej kolejności jest szczere w stosunku do użytkowników i twórców. Dla użytkowników to portal, w którym dostają faktycznie to za co płacą. Nie ma tu mowy o zapętlonych filmach imitujących transmisję na żywo, nie ma mowy o pośrednikach wtrącających się w relacje z twórcami. Sam serwis również jest nastawiony na budowanie relacji z drugą osobą, więc nie ma tu dziesiątek wyskakujących reklam czy jakiejkolwiek innej irytującej cechy, która odbiera główną rolę temu założeniu. Przebudowaliśmy model biznesowy, który ma za zadanie w pierwszej kolejności pomagać twórcom rozwijać się i dystrybuować ich twórczość do mainstreamowych platform.

Skąd pomysł, by rozwijać projekt w branży erotycznej?

Pomysł powstał przypadkiem przy okazji sukcesu polskiego serwisu Showup.tv cztery lata temu. W tamtym czasie wiele osób przeliczało sobie na szybko, że takie przedsięwzięcie w bardzo krótkim czasie może „przynieść miliony”, więc zaczęli szukać sposobów na stworzenie klona. W 2013 zarządzałem agencją kreatywną, do której zaczęło spływać wiele zapytań związanych z kosztami stworzenia tego typu serwisu. Niestety niemalże wszyscy zainteresowani liczyli na koszty rzędu może pięciu, sześciu tysięcy, więc słysząc pięciocyfrowe kwoty natychmiast rezygnowali. Po kolejnej wycenie, mając wszystkie potrzebne do tego komponenty, postanowiliśmy sami stworzyć taki serwis. Po roku uczenia się rynku, szukania szansy rozwoju i opracowaniu podstawowej wizji tego, co chcielibyśmy osiągnąć zaczęliśmy pracować nad Spotlive.

Wspominałeś, że to dochodowa branża, ale technologicznie stoi w miejscu. Co miałeś na myśli?

Patrząc na globalne rynki, wyraźnie widać nieustanną innowację w postaci nowych usług czy produktów, nowych rozwiązań, stale podwyższanej jakości czy nowych form monetyzacji. W branży dla dorosłych nie ma ani jednej z tych rzeczy. Owszem są tam bardzo duże pieniądze, ale ich zarabianie opiera się na starych modelach biznesowych i rozwiązaniach technologicznych. Od kilkunastu lat każda ze stron zarabia na przepuszczaniu przez swój system jak największej liczby ludzi, wyświetleniu im reklam i wypchnięciu ich z serwisu. Fakt, że „seks sprzedaje się sam” spowodował, że ludzie stojący za branżą nie musieli nigdy walczyć o innowacyjność i jakość. Zarabiali niezależnie od tego co ich firmy sobą reprezentowały. W wyniku tego otrzymujemy produkty, a w szczególności kontent, które niosą ze sobą niską wartość.

Od początku rozwijacie się organicznie czy z inwestorem?

Zaczęliśmy z własnym niewielkim budżetem, który w całości został spożytkowany na development. Po założeniu spółki zaczęliśmy szukać inwestora jeżdżąc po świecie, ale ostatecznie znaleźliśmy go na rodzimym podwórku. Skończyliśmy na rundzie pre-seed z kwotą $110,000 oraz grancie od Microsoft o wartości $120,000.

Czyli Microsoft wspiera polski start-up z branży porno. Opowiedz proszę coś o tym programie i jego zasadach.

Grant, który otrzymaliśmy od Microsoft to pieniądze pochodzące z programu startupowego BizSpark. Polega to na tym, że Microsoft udostępnia swoje rozwiązania chmurowe startupom, które potrzebują dużej mocy obliczeniowej do swoich technologii. My działamy w zakresie transmisji wideo w czasie rzeczywistym, więc taka platforma jak Azure jest dla nas podstawą funkcjonowania serwisu. Program ten jest ciągły, więc nie ma daty ani startu, ani końca, może do niego zgłosić się każdy, ale o tym czy Twój biznes ma potencjał i czy taki grant Ci przysługuje decydują już konkretne osoby. Najważniejszy warunek jaki trzeba spełniać to przede wszystkim globalne działania firmy, bądź plany globalnej ekspansji. Granty zaczynają się od mały kwot takich jak 500 USD kończąc na najwyższym możliwym dofinansowaniu w wysokości 120,000 USD na usługi Azure, dziesiątek innych rozwiązań Microsoftu jaki i pełnego wsparcia developerskiego i szkoleniowego. Ze względu na zapotrzebowanie i potencjał jaki ma nasza firma zakwalifikowaliśmy się właśnie do tego najwyższego grantu Microsoft BizSpark Plus.

Na jakim etapie projektu jesteście? Szukacie kolejnego inwestora? Na co potrzebne dodatkowe środki?

Obecnie wypuściliśmy otwartą betę produktu. W tej chwili robimy zarówno testy backendowe, frontendowe jak i marketingowe, aby znaleźć swój „makret fit”. Przygotowujemy się do kolejnej rundy, tym razem „seed” i celujemy w inwestycję rzędu $1 mln – $1,5 mln. Te pieniądze zostaną przeznaczone w dużej mierze na marketing/sprzedaż, rozbudowę zespołu do kilkunastu osób oraz rozpoczęcie prac nad kolejnymi produktami.

Opowiedz coś więcej o rynku, na którym działacie? Jaką osiąga wartość i jakie są prognozowane wzrosty?

Z tym pytaniem jest zawsze problem, dlatego, że istnieje bardzo znikoma ilość źródeł, o które można byłoby oprzeć wyliczenia. Brak ofert kupna/sprzedaży, brak inwestycji, brak przejęć czy nawet konkurencyjności skutecznie uniemożliwiają pewne wyliczenia. Osobiście po trzech latach zbierania wiedzy, spotkań i rozmów jestem w stanie oszacować, że rynek dla dorosłych jest wart w okolicach $150B i rośnie mniej więcej 15% w skali roku. Jak widać jest o co walczyć, a konkurencyjność nie jest problemem.

Nigdy nie mieliście wątpliwości, że działacie w takiej branży? Co mówicie, gdy rodzina pyta Was o to czym się zajmujecie?:)

Wątpliwości zawsze były. Ciężko jest być czegoś pewnym, gdy nigdy nie stało się po drugiej stronie stołu, nie było o tym informacji, a i nie było nawet szansy z kimś porozmawiać o tym co może nas czekać. Ale ciężka praca i czas pokazały, że to co robimy i wartości jakimi się kierujemy są słuszne oraz ludzie to popierają, więc idziemy w zaparte osiągając kolejne kroki milowe. Jeśli chodzi o odbiór ludzi czy nawet naszych rodzin to osobiście jeszcze nigdy nie spotkałem się z krytyką. Wręcz odwrotnie, wszyscy ten temat przyjmują bardzo pogodnie i z humorem, wyciągając od nas jak najwięcej informacji i ciekawostek. W końcu nie codziennie spotyka się kogoś kto na prawdę pracuje w branży pornograficznej. Na przestrzeni tych lat przypominam sobie tylko jeden negatywny incydent, kiedy to po naszym wystąpieniu w konkursie dla startupów na konferencji infoShare, jedna z osób zarządzających dużym funduszem inwestycyjnym w Polsce rozesłała grupowego maila do innych funduszy o tym, że inwestowanie w nasz pomysł jest niemoralne i nieakceptowalne.

Co w tej branży jest główną barierą? Jakie trudności napotykacie?

Rozmawiałem kiedyś z twórcą Lovely (firma, która wprowadziła na rynek erotyczny gadżet połączony z aplikacją), który wspominał, że te bariery rzeczywiście istnieją. Także mentalne. I to one stanowią główną barierę. Średnia wieku w tej branży to 45+. Są to ludzie ze średnio dwudziestoletnim doświadczeniem, nieustannie omawiający te same problemy, lecz nie generujący żadnych rozwiązań. Brak pomysłów i ich egzekucji powoduje, że ta branżą naprawdę nie zmieniła się od 2000 roku. To zaś, co mnie osobiście boli najbardziej to ogromny poziom kiczu i tandety, jaki jest wszechobecny wśród osób związanych z tym rynkiem.

Uwaga! Dodaj bezpłatnie swój start-up do naszego katalogu. Każdy wpis pojawi się na stronie głównej serwisu. Wypełnij krótki formularz tutaj

Jak w branży dla dorosłych docierać do użytkownika? Jak Wy to robice ze swoim produktem? Czy marketing różni się jakoś od “tradycyjnych” branż?

Największą słabość całej branży przekuliśmy w nasz największy atut marketingowy czyli reklamy banerowe. Firmy działające na rynku są tak uśpione przez brak konkurencji, że pozwalają nawet serwisom streamingowym takim jak nasz, reklamować się na… serwisach streamingowych. Jednym słowem kupujemy ruch z konkurencyjnych stron takich jak Chaturbate, Cam4, PornHub, YouPorn czy RedTube oraz od niedawna ze stron datingowych jak Match.com czy eHarmony. Prowadzimy również akcje socialowe za pomocą Facebooka, Twittera, LinkedIna oraz Medium, mimo, iż stale jesteśmy “na cenzurowanym” oraz nie mamy żadnych szans na działania reklamowe.

Wiem, że dopiero startujecie, ale czy możecie się już pochwalić jakimiś liczbami?

Właściwie to obecnie nie mamy nic co nie wyglądałoby blado przy choćby PornHubie i jego 64 milionach odwiedzin dziennie. Wystartowaliśmy ledwie 6 tygodni temu. Jesteśmy w fazie testowania absolutnie wszystkiego, więc nasza uwaga skupia się przede wszystkim na systemie, który zbudowaliśmy i sprawdzeniu jego poprawnego działania, a nie na ilości odwiedzin. Wynikami, które będą tożsame z naszymi oczekiwaniami i ambicjami, będziemy mogli się pochwalić najszybciej na początku przyszłego roku.

Jakie cele sobie stawiacie na najbliższy czas?

W pierwszej kolejności celem jest druga inwestycja, rozbudowa naszego zespołu i maksymalne przyspieszenie tempa naszej pracy. W drugiej zaś, rozwój obecnego produktu i rozpoczęcie prac nad dwoma kolejnymi, jeszcze bardziej ambitnymi projektami.

Czy w tej branży polskie start-upy powinny szukac swojej niszy? Jest miejsce  dla nowych przedsięwzięć?

Takie pytanie dostaję bardzo często i za każdym razem moja odpowiedź to “zdecydowanie tak”. Ta branża daje mnóstwo możliwości, satysfakcji i fanu. Tort jest duży, kawałki też spore. Wystarczy trochę odwagi i pracy. Przczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Avatar

KDJ

27 lipca 2017 Odpowiedz

Mimo wszystko uważam, że to niemoralne.

Avatar

Wojtek

27 lipca 2017 Odpowiedz

Tą branżę powinno się zlikwidować. To branża bazująca na pożądaniu nie mająca nic wspólnego z potrzebami budującymi wartość i dobrobyt. Popyt dyktowany jest najczęściej przez uzależnienie -> zasoby alokowane są nieracjonalnie. Branżę tą powinno się traktować tak samo jak hazard czy narkotyki.
Pornografa tak jak hazard i narkotyki niszczy rodziny i jest przyczyną wielu tragedii ludzkich.
I Microsoft jeszcze brudzi sobie ręce pornografią?
Pozdrawiam i życzę niepowodzenia w przedsięwzięciu mimo iż jest to polski start-up którym zawsze kibicuję.

Avatar

Yuzeg

27 lipca 2017 Odpowiedz

Szczerze, to nie życzę wam sukcesu. Robić kasę na demoralizacji innych ludzi… Jak myślicie, kto będzie waszym głównym klientem? Uzależnieni kolesie tracący swoje życie na jaraniu się widokiem na ekranie i pomaganiu sobie ręką. Zamiat iść i poszukać sobie kobiety będą generować wam „sprzedaż”. Ale podejrzewam, że nie zawracacie sobie głowy tego typu kwestiami. Przecież liczy się „satysfakcja i fan”, no i kasa oczywiście. Menedżer fundu o którym wspominacie, miał 100% racji…

Avatar

MojeZdanie

27 lipca 2017 Odpowiedz

Świetny interes, wykorzystujący zwierzęcy popęd każdego człowieka. Wpędzając dzieci i młodzież w stane egozimu i uzależnienia czasem rozwalając zdrowe związki. Ale pieniążki się będą zgadzać. Tak możecie nazwać mnie zacofanym ale wiem coś na ten temat bo to jest druga strona lustra całego porno biznesu a nie śmiech i zabawa

Avatar

Konstruktywny Krytyk

30 lipca 2017 Odpowiedz

Zgadzam sie z autorem tamtego wyslanego maila. Pornografia uzaleznia, niszczy zwiazki i normalne patrzenie na rzeczywistosc. Zastanow sie nad Twoja odpowiedzialniscia CEO.

Avatar

Motyla noga

5 sierpnia 2020 Odpowiedz

Świetny pomysł, bo brakuje zarówno w Polsce jak i na świecie portali w tej branży, które nie są kiczowate i wprowadzają nowa jakość i możliwości.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*